"Wprowadzamy kategorię przestępstwa nieumyślnego, [bo] możemy przewidzieć, że znaczna część osób będzie się powoływała, że zrobiła to nieumyślnie, nie miała wiedzy historycznej" - tłumaczył Patryk Jaki nowelizację ustawy o IPN. Dziś powtarza, że w ustawie chodzi tylko o "działania umyślne". Kto się da nabrać?

Rzadko kiedy OKO.press może w tak prosty sposób wykazać, że polityk kłamie, to znaczy mówi nieprawdę zdając sobie sprawę, że wprowadza odbiorców w błąd. W dodatku wykazuje się naiwnością dziecka.

Mowa o Patryku Jakim, pośle PiS i wiceministrze sprawiedliwości. W coraz bardziej rozpaczliwej obronie przygotowanej przez jego resort ustawy o IPN, Jaki używa bowiem zaskakującego, zwłaszcza w jego ustach, argumentu. Pierwszy raz sformułował go w wywiadzie” dla „Rzeczpospolitej”.


[Czy gdyby wcześniej obowiązywała nowelizacja, to prezydent Obama, który użył frazy „polish death camps", byłby ścigany?]
Nie. Tłumaczyliśmy to wielokrotnie. Chodzi o działanie umyślne. A nie wynikające z wielu lat zaniedbań polskich elit politycznych.

Patryk Jaki, Wywiad dla Rzeczpospolitej - 30/01/2018

fot. TV Republika


Ustawa karze też za nieumyślne. Sam Jaki przekonywał, że tak trzeba


Pomińmy litościwie owe „zaniedbania polskich elit politycznych” (bo jest sporo informacji o skutecznych dyplomatycznych interwencjach rządu PO-PSL, a potem PiS). Nie będziemy też Jakiemu wytykać, że „takie stwierdzenia” („polskie obozy śmierci”) zostały szeroko „wypromowane” dopiero dzięki nowelizacji ustawy o IPN.

Zdumiewające jest to, co Jaki mówi o zapisach ustawowych. Przecież ustawa o zmianie ustawy o IPN z 26 stycznia 2018 jasno stanowi nie tylko, że:

„1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (…) podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3”,

ale także:

„2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności”.

„Nieumyślnie”, jakby ktoś nie zauważył.

  • Zobacz większy fragment ustawy

    Rozdział 6c

    Ochrona dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego

    Art. 53o. Do ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i Narodu Polskiego odpowiednie zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, 933 i 1132) o ochronie dóbr osobistych. Powództwo o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej lub Narodu Polskiego może wytoczyć organizacja pozarządowa w zakresie swoich zadań statutowych. Odszkodowanie lub zadośćuczynienie przysługują Skarbowi Państwa.

    Art. 53p. Powództwo o ochronę dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej lub Narodu Polskiego może wytoczyć również Instytut Pamięci Narodowej. W sprawach tych Instytut Pamięci Narodowej ma zdolność sądową.

    Art. 53q. Przepisy art. 53o i art. 53p mają zastosowanie niezależnie od tego, jakie prawo jest właściwe”;

    6)     po art. 55 dodaje się art. 55a i art. 55b w brzmieniu:

    „Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r. (Dz. U. z 1947 r. poz. 367), lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

    2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności.

    3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w ust. 1 i 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej lub naukowej.

    Art. 55b. Niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego niniejszą ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 55 i art. 55a.”.

Zapewne Jaki liczy na to, że rozwiąże „problem Obamy” wprowadzając w błąd opinię publiczną, co o tyle się udaje, że dziennikarz nie kontruje jego wyjaśnienia.

A może Jaki po prostu nie wie, co jest w ustawie? Zapomniał? OKO.press znalazło dowody, że musi wiedzieć, i to bardzo dobrze.

Sam uzasadniał, dlaczego za „nieumyślne” też trzeba karać

Na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka w listopadzie 2016 Patryk Jaki osobiście przedstawiał ustawę o IPN. Mówił wtedy:

„Jednocześnie oprócz przestępstwa umyślnego proponujemy wprowadzenie do porządku prawnego kategorii przestępstwa nieumyślnego, które byłoby zagrożone grzywną lub karą ograniczenia wolności”.

Dodawał, że „proponujemy stworzenie nowego art. 55b, który przepisy karne przenosi, czyli wskazuje na to, że będą obowiązywały również w stosunku do czynów popełnianych za granicą, co w tym przypadku ma duże znaczenie”. To dlatego wypowiedź Obamy podpada pod ustawę o IPN.

Wzbudziło to zainteresowanie posła Platformy Obywatelskiej Marcina Święcickiego, który – w całej serii precyzyjnych zarzutów do projektu ustawy – odwołał się m.in. do casusu Obamy:

„Czy na przykład prezydent Obama, który mógł nieumyślnie popełnić to przestępstwo, podlega karze? Bo jest napisane, że jeśli sprawca działa nieumyślnie, to podlega”.

  • Zobacz całe pytanie posła Święcickiego

    Poseł Marcin Święcicki (PO): Ja się absolutnie zgadzam, że jest bardzo wiele innych przepisów, które to regulują, ale pytam konkretnie, co nowego wprowadza ten przepis? Czy na przykład prezydent Obama, który mógł nieumyślnie popełnić to przestępstwo, podlega według ust. 2 karze grzywny lub karze ograniczenia wolności? To jest napisane, że jeśli sprawca czynu określonego działa nieumyślnie, to podlega karze grzywny lub karze ograniczenia wolności. Pytam się o zastosowanie ust. 2 do prezydenta Obamy. Czy ten przepis oznaczałby, że podlega on karze grzywny lub karze ograniczenia wolności? Pytam się, czy ja się mylę, czy się nie mylę? Chcę znać praktyczne konsekwencje tych przepisów.

W odpowiedzi Jaki stwierdził, że „sprawy Obamy nie będzie, bo ma immunitet”, ale potem rozwinął koncept karania za czyny nieumyślne:

„Jeżeli wprowadzamy do tego aktu normatywnego kategorie przestępstwa umyślnego, jeżeli chcemy, żeby w tak skomplikowanej sprawie ten przepis działał,

możemy przewidzieć, że znaczna część osób będzie się powoływała na to, że zrobiła to nieumyślnie, nie wiedziała, nie miała wiedzy historycznej. W związku z tym jako element komplementarny musimy wpisać kategorie przestępstwa nieumyślnego nawet z niską sankcją, ale żeby ten przepis miał sens”.

Można to jaśniej wyrazić? OKO.press powtarza pytanie: na co liczy wiceminister Jaki twierdząc, że nieumyślne przestępstwa w ustawie o IPN nie są karane?


Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym