Według danych KSP od listopada 2015 do listopada 2017 zabezpieczenie miesięcznic kosztowało ponad 5,1 mln zł. Ale to zaniżona kwota - bez dojazdów, noclegów i żywienia funkcjonariuszy ściąganych z całej Polski. W styczniu wystąpiliśmy więc do komendy o pełne dane. Najpierw zażądała od nas deklaracji, że zapłacimy za przygotowanie informacji, potem zamilkła

Politycy PiS przekonują, że jeśli chodzi o wydatki związane z funkcjonowaniem władzy – za ich rządów obowiązuje i panuje pełna jawność. W rzeczywistości jednak podlegające im instytucje na każdym kroku ograniczają dostęp do informacji o takich wydatkach.

Tak było z nagrodami dla ministrów, o których premier Mateusz Morawiecki mówił, że „informacja o nich jest dostępna dla wszystkich”, choć OKO.press wcześniej przez kilka miesięcy nie mogło doprosić się w kancelarii premiera podania wypłaconych kwot (wyszły na jaw dzięki interpelacjom posła Krzysztofa Brejzy z PO).

I tak jest z prawdziwymi nakładami na zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich. O ich ujawnienie wystąpiliśmy do Komendy Stołecznej Policji 15 stycznia 2018 roku. Wcześniej, przez wiele miesięcy

KSP podawała nam szacunkowe koszty, wyliczane na podstawie liczby policjantów biorących udział w akcji i czasu ich służby oraz liczby pojazdów i „przepracowanych motogodzin”. Nie uwzględniały one np. dojazdów, noclegów i żywienia funkcjonariuszy, których ściągano do ochrony miesięcznic z całej Polski.

O te właśnie dane poprosiliśmy w styczniu stołeczną policję. Ale ta najpierw zapewniała, że przygotowuje odpowiedź, później zażądała od nas deklaracji, że jesteśmy gotowi zapłacić za zgromadzenie informacji, a w końcu zamilkła.

Nie bez znaczenia może być w tej sprawie fakt, że w międzyczasie – gdy zrobiło się głośno o kosztach rządów PiS – w odpowiedzi na pytania posła Cezarego Tomczyka z PO, Komenda Główna Policji przedstawiła swoje wyliczenie wydatków na ochronę miesięcznic. Podając jeszcze niższe kwoty niż Komenda Stołeczna Policji w swoich szacunkowych i – jak już wspomnieliśmy – zaniżonych wyliczeniach.

Być może KSP nie chce udzielić nam odpowiedzi, by nie podważać danych przedstawionych przez jej przełożonych z KGP.

Redakcja OKO.press kieruje więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność komendanta i rzecznika prasowego KSP. Chcemy by sąd zobowiązał ich do udzielenia nam informacji, o które wnioskowaliśmy.

Składamy także zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia wykroczenia polegającego na celowym utrudnianiu krytyki prasowej. Zgodnie z artykułem 44 par. 1 Prawa prasowego ten „kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

„Szacunkowe wydatki

OKO.press od wiosny 2017 roku gromadzi i uzupełnia informacje o nakładach policji na ochronę miesięcznic. Pisaliśmy o kolejnych rekordach kosztów (440 tys. złotych w czerwcu i 760 tys. złotych w lipcu) oraz o coraz większej skali zabezpieczeń: rosnącej liczbie funkcjonariuszy policji i snajperów BOR, barierek rozstawianych w mieście i ściąganego na miesięcznice sprzętu (furgonetek, więźniarek, armatek wodnych, gigantofonów). Podliczaliśmy łączne wydatki policji na zabezpieczenie miesięcznic.

Według danych, które zebraliśmy, od początku rządów PiS do listopada 2017 roku, na ochronę zgromadzeń odbywających się 10. dnia każdego miesiąca w Warszawie, stołeczna policja wydała 5 mln 125 tys. złotych.

Koszty zabezpieczenia miesięcznic i rocznic smoleńskich przez policję w latach 2015-17 [aktualizacja]

Źródło: Komenda Główna Policji i Komenda Stołeczna Policji

Komenda Stołeczna Policji podkreślała zawsze, że to łączne nakłady na zabezpieczenie miesięcznic i zgromadzeń odbywających się w sąsiedztwie – bo nie sposób ich oddzielić. I że gdyby nie kontrmiesięcznice Obywateli RP, koszty miesięcznic byłyby znacznie mniejsze. Jednak w listopadzie 2017 roku, gdy Obywatele RP ogłosili, że nie przyjdą na Krakowskie Przedmieście i rzeczywiście nie przyszli – koszty policyjnego zabezpieczenia wcale nie spadły.

Policja zaznaczała również, że podaje szacunkowe dane. „Szacunkowe wydatki w ramach poszczególnych operacji policyjnych wyliczane są automatycznie, w aplikacji Policyjny Rejestr Imprez Masowych (PRIM).

System wylicza koszty na podstawie wprowadzonych danych, które obejmują: ilość policjantów, czas służby, ilość pojazdów i przejechanych kilometrów/ przepracowanych motogodzin” – wyjaśniał w październiku 2017 roku Sylwester Marczak, rzecznik prasowy KSP.

Niedoszacowanie. Ale jakie?

Okazało się jednak, że dane stołecznej komendy mogą być mocno niedoszacowane. Nie uwzględniają bowiem udziału tysięcy funkcjonariuszy z innych miast, którzy przez wiele miesięcy przyjeżdżali do Warszawy by ochraniać miesięcznice.

KSP nie wliczała do kosztów miesięcznic zarówno ich wynagrodzeń (wypłacanych przez ich macierzyste garnizony, w ramach pensji lub nadgodzin), jak i kosztów noclegu, wyżywienia i paliwa (za które płaciła stołeczna policja).

Tymczasem, jak pisał w grudniu 2017 roku, w katowickiej „Gazecie Wyborczej” Marcin Pietraszewski „od czerwca [2017] do zabezpieczania miesięcznic smoleńskich oddelegowano 625 policjantów oraz 92 radiowozy z garnizonu śląskiego”. „Wyjeżdżamy dzień wcześniej, śpimy w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, potem cały dzień spędzamy na ulicach Warszawy i dopiero następnego dnia wracamy na Śląsk” – relacjonowali w rozmowie z Pietraszewskim policjanci.

W styczniu „GW” pisała, że również łódzcy policjanci nocują w czasie miesięcznic w Warszawie. I cytowała rzeczniczkę łódzkiej policji, Joannę Kącką: „Jedną noc spędzają w Szkole Policji w Legionowie, w hotelach lub na terenie oddziałów OPP w Warszawie”. Podobnie działało to w przypadku policjantów w innych regionów.

15 stycznia 2018 roku zapytaliśmy więc Komendę Stołeczną Policji, ile kosztowały noclegi i wyżywienie policjantów przyjeżdżających na miesięcznice spoza Warszawy. Chcieliśmy by KSP podała nam wydatki od października 2015 roku.

Zgodnie z ustawą Prawo prasowe, KSP powinna udzielić nam informacji najdalej w ciągu 14 dni. Więc 29 stycznia ponowiliśmy prośbę, przypominając o upływie terminu. Zamiast danych, kom. Sylwester Marczak przesłał nam jednak informację, że „żądane w mailu dane stanowią informację publiczną przetworzoną” i że jeśli chcemy je uzyskać, musimy wykazać „szczególnie istotny interes publiczny”.

A także, że „ewentualne przygotowanie żądanych informacji wymagałoby poniesienia znacznych nakładów, zaangażowania znacznych sił i środków, a także sięgnięcie do dokumentacji źródłowej” i uzależnione jest od „gotowości ewentualnego poniesienia kosztów finansowych uzyskania informacji.”

Mimo, że wyliczyliśmy w piśmie do KSP, argumenty przemawiające za upublicznieniem danych o kosztach miesięcznic, wezwaliśmy komendę do podania kwoty jaką mamy zapłacić za udzielenie informacji i kilkakrotnie przypominaliśmy o naszych pytaniach, dotąd nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi.

Koszty od grudnia 2017 do marca 2018? Cisza

W marcu 2018 roku zapytaliśmy również KSP:

  • Ile kosztowało zabezpieczenie policyjne tzw. miesięcznic smoleńskich w grudniu 2017 roku oraz styczniu, lutym i marcu 2018 roku?
  • Ilu funkcjonariuszy brało udział w zabezpieczaniu miesięcznic smoleńskich w tych miesiącach?
  • Jaki był koszt wynajęcia i montażu barierek rozstawionych w związku z miesięcznicami w tych miesiącach?

Mimo, że również w tym przypadku upłynął już 14- dniowy termin na udzielenie odpowiedzi, stołeczna policja dotąd nam jej nie przesłała.


Wicenaczelna i szefowa zespołu śledczego OKO.press. Dziennikarka „Polityki” (2000–13), krótko „GW”, a od wiosny 2016 roku - OKO.press. Dziennikarka Roku Grand Press 2016. Laureatka kilkunastu innych nagród dziennikarskich, m.in. Grand Press za dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody Radia Zet im. A. Woyciechowskiego, Nagrody im. Dariusza Fikusa, kilku nagród i wyróżnień SDP (przed jego przejęciem przez dziennikarzy "niepokornych"). Bałucki charakter.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym

Wiesz więcej? Skontaktuj się z zespołem śledczym OKO.press i przekaż nam swoje informacje [email protected]