Polska zajmuje przedostatnie miejsce w rankingu równouprawnienia w UE. Od najlepszej w rankingu Malty dzieli nas 70 pkt. Od Rosji, w której obowiązuje prawo zakazujące "propagowania homoseksualizmu", różnimy się zaledwie o 12 punktów, od Białorusi - o 5

Przedostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej – to najnowszy wynik Polski w tęczowym rankingu ILGA-Europe – najważniejszym ogólnoeuropejskim rankingu analizującym poziom równouprawnienia osób LGBTI w Europie. W Unii Europejskiej gorsze noty dostały jedynie Litwa i Łotwa, które zajęły ex aequo ostatnie miejsce.

„Przez ostatnie cztery lata Polska systematycznie obniżała swoją pozycję. W 2013 roku zajęliśmy 23 miejsce, w latach 2014-2015 spadliśmy na miejsce 24. W 2017 roku, z wynikiem zaledwie 18 punków ze 100 możliwych do zdobycia, utrzymujemy zeszłoroczną pozycję” – analizuje wyniki Polski na przestrzeni ostatnich lat prezes Kampanii Przeciw Homofobii, Chaber.

Oznacza to, że w przeciągu ostatnich 12 miesięcy dla poprawy sytuacji ponad 2 mln obywateli i obywatelek LGBTI nie zmieniło się nic.

Na poziomie prawodawstwa Polska wciąż stoi w miejscu, a – zgodnie z danymi z raportu – w 2016 roku wiele krajów Europy Zachodniej odnotowało znaczący wzrost poziomu równouprawnienia.

ILGA zwraca przede wszystkim uwagę postępy w prawodawstwie dla osób transpłciowych, m.in. możliwość szybkiego i łatwego dostępu do procedury uznania płci, która pozwala samodzielnie decydować o swojej tożsamości płciowej. Takie rozwiązanie w 2016 roku wprowadziła Norwegia i dołączyła do wiodących prym – Danii, Malty i Irlandii.

ILGA odnotowuje też działania Francji, w której rząd po wielu latach usunął przepisy zmuszające osoby trans podczas korekty płci do sterylizacji. OKO.press przypomina, że w 2015 roku veto prezydenta Andrzej Dudy wyrzuciło do kosza polską ustawę o uzgodnieniu płci Anny Grodzkiej na ostatnim etapie procedowania.

Na drugim miejscu raport wymienia prawa osób interpłciowych. W 2016 roku po raz pierwszy tym tematem zajął Parlament Europejski.

Krokiem milowym nazywa ILGA  zmiany w europejskim prawie rodzinnym. W 2016 roku prawo do zawierania związków dostały pary jednopłciowe w Grecji, na Cyprze, Włoszech i Estonii. Prawo pozwalające parom nieheteronormatywnym na adopcje zostało wprowadzone w Portugalii i Szwajcarii.

Jednocześnie ILGA odnotowuje niepokojące sygnały płynące z takich krajów jak Gruzja, Rumunia czy Litwa, gdzie trwa debata nad przeprowadzeniem referendum ograniczającym definicję „rodziny i małżeństwa”.

„Społeczeństwo obywatelskie szczególnie poddane jest presji w kilku krajach”. Wśród nich oprócz Turcji wymieniona jest Polska. ILGA przypomina homofobiczne ataki na siedziby organizacji LGBT (Kampanii Przeciw Homofobii i Lambdy Warszawa) oraz zwraca uwagę na ograniczenie prawa do zgromadzeń.

Kropla w morzu potrzeb

Raport ocenia prawodawstwo w sześciu obszarach:

  • równość i zakaz dyskryminacji (m.in. konstytucyjna gwarancja ochrony, ochrona w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej);
  • rodzina (związki partnerskie, równość małżeńska, adopcje);
  • wolność zgromadzeń, zrzeszania się i ekspresji (możliwość organizowania parad bez utrudnień ze strony władz, brak prawa zakazującego „propagandy homoseksualnej”);
  • przestępstwa z nienawiści (prawo uwzględniające orientację seksualną i tożsamość płciową jako motywy przestępstw z nienawiści);
  • uzgodnienie płci i integralność cielesna (możliwość uzgodnienia płci, medyczna diagnoza „zaburzeń płci” jako warunek konieczny uzgodnienia płci, ograniczenie wiekowe do uzgodnienia płci);
  • prawo do azylu (stworzenie krajowej strategii dot. azylantów LGBT, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa jako przesłanka uprawniająca do ubiegania się o azyl).

18 zdobytych przez Polskę punktów pokazuje, że krajowe prawo w znaczącej mierze nie widzi potrzeb osób LGBT. Plus w zakresie niedyskryminacji otrzymaliśmy za ochronę osób LGBTI w zatrudnieniu, włączenie orientacji seksualnej do kompetencji organu równościowego (Rządowy Pełnomocnik ds. Równego Traktowania) oraz nieprowadzenie terapii konwersyjnych (zakładających, że homoseksualności można „oduczyć”)OKO.press przypomina jednak, że na początku 2017 roku w gmachu Ministerstwa Rozwoju uhonorowano grupę zajmującą się terapią konwersyjną, czyli tzw. „leczeniem osób z homoseksualności”.

  • Czym jest terapia konwersyjna

    Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualność ze spisu chorób i zaburzeń w 1993 roku. Jednak terapeuci reparatywni (in. konwersyjni) zakładają, że orientacji seksualnej można „oduczyć”. Źródeł „skłonności” dopatrują się w anomaliach w relacji rodzic-dziecko, które występują na najwcześniejszym etapie rozwoju (do 3 lat). W uproszczeniu terapeuci uważają, że każdy gej ma złe relacje z ojcem, a każda lesbijka złe relacje z matką. Doświadczenie duchowego „braku domu” skutkuje „skłonnościami homoseksualnymi”, których można się pozbyć.

    Kolebką takiego myślenia są Stany Zjednoczone. Współcześnie rozwija je wąskie grono „terapeutów” skupionych wokół instytutu National Association for the Research and Therapy of Homosexuality (NARTH).

    Już w 1998 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wydało stanowisko, w którym informowało o szkodliwości terapii reparatywnej. „Potencjalne ryzyko  jest znaczące, włączając w to możliwość wystąpienia depresji, zaburzeń lękowych i zachowań autodestrukcyjnych. Wielu pacjentów, którzy poddali się «terapii reparatywnej» relacjonuje, że podawano im mylną informację, że homoseksualiści są samotnymi, nieszczęśliwymi osobnikami, którzy nigdy nie osiągną akceptacji lub satysfakcji. Możliwość, że osoba osiągnie szczęście i satysfakcjonujące relacje interpersonalne jako gej lub lesbijka nie była im prezentowana, a alternatywne podejście do radzenia sobie ze społeczną stygmatyzacją nie była omawiana.

    Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne sprzeciwia się jakiejkolwiek terapii psychiatrycznej, takiej jak terapia «reparatywna» lub «konwersyjna», które opierają się na założeniu, że homoseksualizm jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym lub opartych na założeniu, że pacjent powinien zmienić swoją orientację homoseksualną”.

    Do sprzeciwu w 2000 roku dołączyło Amerykańskie Towarzystwo Psychoanalityczne, stwierdzając, że terapia reparatywna jest nieskuteczna, nieetyczna i może przynieść szkodę.



Polska wciąż nie zadbała o ochronę osób LGBTI w edukacji, dostępie do dóbr i usług, opieki zdrowotnej – nie mówiąc o konstytucyjnej gwarancji praw. W kategorii „rodzina”  jesteśmy na szarym końcu UE. Oceniane w tej kategorii było wprowadzenie równości małżeńskiej lub związków partnerskich, brak zawężania definicji małżeństwa do związku kobiety i mężczyzny, możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, czy automatyczne uznanie rodzicielstwa.

Dwa plusy Polska dostała za wspomaganie prokreacji dla osób niepozostających w związkach – co dziwi OKO.press, bo rząd PiS wycofał się z rządowego programu in vitro i takiego wsparcia udzielają już tylko samorządy kilku miast – oraz możliwość zawarcia małżeństwa przez osoby transpłciowe przed uzgodnieniem płci.

Mimo że ILGA odnotowała zmiany w prawie o zgromadzeniach, w tej kategorii Polska dostała wszystkie trzy możliwe do zdobycia punkty. Jednak w kategorii „przestępstwa z nienawiści” nie otrzymaliśmy już żadnego. Wciąż w przepisach krajowych nie ma wpisanej orientacji seksualnej i tożsamości płciowej jako motywów przestępstw z nienawiści, a PiS blokuje debatę nad nowelizacją kodeksu karnego. Dla osób trans- i interpłciowych wciąż brakuje rozwiązań prawnych, które ułatwiałyby procedurę korekty płci oraz pozwalałyby osobom samodzielnie decydować o swojej tożsamości płciowej – bez nadmiernej ingerencji lekarzy czy biegłych sądowych. Prawo do azylu dla osób LGBTI – nie jest szczególnym przedmiotem zainteresowania polskich władz. Jedynym prawnym udogodnieniem jest traktowanie prześladowań ze względu na orientację seksualną jako jednej z przesłanek ubiegania się o ochronę prawną. Jednak w praktyce to prawo nie działa – co widać po reakcjach MSWiA i Straży Granicznej na doniesienia o prześladowaniach gejów w Czeczenii. Uchodźcy z kaukazu wciąż nie są dopuszczani do procedury azylowej.

Polsce bliżej do Rosji i Białorusi niż do krajów UE

Niezmiennie liderem rankingu jest katolicka Malta, która – podobnie jak rok temu – z wynikiem 88 pkt. procentowych zajęła pierwsze miejsce. To interesujący przypadek wybiórczego traktowania nauk Kościoła, gdyż Malta jako jedyny kraj Unii Europejskiej pozostaje z całkowitym zakazem aborcji. Na podium – dzięki zmianom w prawie o uzgodnieniu płci – znalazła się również Norwegia (78 pkt). Trzecie miejsce zyskała Wielka Brytania (73 pkt).

Polskę od Malty, która może pochwalić się najbardziej równościowym prawodawstwem w Europie, dzieli aż 70 pkt.

Natomiast z Rosją, w której obowiązuje prawo zakazujące „propagowania homoseksualizmu” różnimy się zaledwie o 12 punktów, a z Białorusią – o pięć.

W 2016 roku wyprzedziła nas m.in. Ukraina, która poprawiła swój wynik o 6 pkt. w stosunku do zeszłego roku i ma obecnie punktów 19. Lepszym wynikiem od Polski może pochwalić się również Bułgaria, Rumunia oraz Węgry. Te ostatnie w tym roku zdobyły 45 punktów.

„Prezes Kaczyński kilka lat temu obiecywał, że Polska będzie drugimi Węgrami. Przy okazji upublicznienia raportu IGA-Europe chcemy poinformować Prezesa, że aby Polska stała się drugimi Węgrami, parlament musi wprowadzić ustawę o związkach partnerskich, zacząć chronić obywateli przed przestępstwami z nienawiści i zakazać dyskryminacji osób LGBT w systemie edukacji, sektorze ochrony zdrowia oraz w dostępie do dóbr i usług” – mówił prezes KPH podczas Konferencji Prasowej zorganizowanej przed Sejmem z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homo-, Bi- i Transfobią.



To nie statystyki, to ludzie

Za statystykami opisującymi luki i niedociągnięcia prawne, kryją się konkretne – często dramatyczne – historie. Osoby LGBT doświadczają przemocy na co dzień, nierzadko w miejscach publicznych. Z badań przeprowadzony przez KPH we współpracy z Centrum Badań nad Uprzedzeniami wynika, że 3 na 10 osób LGBTI doświadczyło przemocy. W skali roku to 2 razy częściej niż osoby heteroseksualne. Wśród osób LGBT z przemocą najczęściej spotykają się osoby transpłciowe – niemal połowa z nich. Mimo to aż 57 proc. osób LGBT była zniechęcana przez policję do zgłaszania przestępstw motywowanych homo-, bi- lub transfobią.

Prezes Kampanii Przeciw Homofobii podaje konkretne przykłady tragicznej sytuacji: „Świadczy o tym m.in. historia Piotra, który przez wiele miesięcy był nękany. Prześladowano również jego partnera. Obaj mężczyźni byli systematycznie zaczepiani i wyzywani, aż doszło do pobicia. Pobita została również para gejów w Krakowie tylko dlatego, że jeden mężczyzna zwrócił się do drugiego per „misiu”.

Dwa lata temu samobójstwo popełnił 12-letni Dominik z Bieżunia,  który w wyniku homofobicznych prześladowań ze strony rówieśników postanowił odebrać sobie życie. Mogłoby to się nigdy nie wydarzyć, gdyby osoby LGBT zostały objęte odpowiednią ochroną prawną.

Brak regulacji prawnych utrudnia również funkcjonowanie osobom transpłciowym, czego przykładem jest historia Izy – transkobiety, która z powodu braku dokumentów dostosowanych do swojej płci musi pracować na czarno za głodową pensję, a to z kolei uniemożliwia jej wykonanie wszystkich niezbędnych zabiegów pozwalających jej na godne życie. Godność odbierana jest również parom osób tej samej płci, które nie mogą zawierać w Polsce związków partnerskich. Zmuszanie par osób tej samej płci do życia na tzw. kocią łapę jest bezdusznym odbieraniem im prawa do życia w poczuciu bezpieczeństwa. O nierównym traktowaniu rodzin tworzonych przez osoby LGBT świadczy również historia Małgorzaty i Sylwii, których synkowi Wiktorowi Polska odmówiła wydania paszportu tylko dlatego, że ma dwie mamy. Przykładów na dyskryminacje osób LGBT przez polskie prawo jest wiele.

Polscy politycy powinni wreszcie przejrzeć na oczy i zrozumieć, że sprawy LGBT to nie jak mówią „kwestie światopoglądowe. Te sprawy dotyczą ludzi z krwi i kości, a decyzje polityków determinują to, jak będzie wyglądało ich życie”.

***

Tęczowy ranking ILGA-Europe ilustruje poziom równouprawnienia osób LGBTI (lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe i interpłciowe) w 49 krajach Europy, w tym w Polsce. Od lat publikowany jest  17 maja, z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią i Transfobią. W ten sposób ILGA-Europe – ogólnoeuropejska organizacja zrzeszająca organizacje LGBTI w Europie – chce zwrócić uwagę na palące problemy związane z równościowymi regulacjami prawnymi. 

Tegoroczny tęczowy ranking ILGA-Europe dostępny: https://rainbow-europe.org/

Wyniki zeszłorocznego rankingu dostępne: http://www.ilga-europe.org/rainboweurope


Popularne:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym