Prawa autorskie: Jakub Wlodek / Agencja GazetaJakub Wlodek / Agenc...
28 kwietnia 2020

Ponad 600 sędziów apeluje do OBWE o monitoring wyborów i wysłanie swoich obserwatorów do komisji wyborczych

Sędziowie z całej Polski chcą, by OBWE przyglądała się kopertowym wyborom na prezydenta. Alarmują, że planowane przez PiS głosowanie korespondencyjne za pomocą Poczty nie spełnia podstawowych standardów demokratycznych. Będą też utrudnione protesty wyborcze, bo będzie rozpoznawać je powołana przez PiS nowa Izba Sądu Najwyższego

List do szefowej OBWE podpisało 612 sędziów z sądów w całej Polsce. To sędziowie z sądów rejonowych, okręgowych, apelacyjnych, z wojewódzkich sądów administracyjnych i z NSA. Pomysł na apel narodził się w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.

"To oddolna akcja sędziów z naszego sądu. Potem apel do OBWE puściliśmy do podpisu po Polsce" – mówi sędzia Maciej Kawałko ze Szczecina. Dodaje:

„Ten apel to sygnał, że sędziowie widzą niedociągnięcia procesu wyborczego i apel, żeby OBWE objęła go swoim monitoringiem”.

Sędziowie postulują też, by OBWE wysłała na wybory 10 maja swoich obserwatorów, którzy przyglądaliby się głosowaniu i pracom komisji wyborczych. Z uwagi na epidemię wirusa obserwatorzy mogliby pochodzić z polskich organizacji pozarządowych.

Sędziowie: protesty wyborcze będą rozpoznawać sędziowie o wątpliwym statusie prawnym

Publikujemy w OKO.press cały list – apel polskich sędziów:

„Jej Ekscelencja Ambasador Ingibjörg Sólrún Gísladóttir Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OSCE/ODIHR)

Jako sędziowie polskich sądów powszechnych i sądów administracyjnych wszystkich szczebli, jesteśmy zaniepokojeni zmianami w prawie regulującym zarządzone na 10 maja 2020 roku, wybory na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Proponowane przepisy rodzą prawdopodobieństwo naruszenia podstawowych norm prawnych, a szczególnie prawa naszych współobywateli do uczestniczenia w kierowaniu sprawami publicznymi kraju.

Zwracamy się z apelem o wsparcie, dialog oraz wnikliwe monitorowanie przebiegu trwającego procesu wyborczego i prawodawczego. Z dużą uwagą i satysfakcją zapoznaliśmy się z Pani wypowiedzią udzieloną po przyjęciu przez polski Sejm zmian w prawie wyborczym. Po przeanalizowaniu tekstu ustawy przyjętej przez Sejm, podzielamy Pani spostrzeżenia. Nasz niepokój budzi zagrożenie tak podstawowych norm jak zasada powszechności wyborów i tajności głosowania.

Na terenie całego kraju wprowadzono prawny stan epidemii, z którym wiążą się ograniczenia praw obywatelskich, takich jak swoboda poruszania się, wolność zgromadzeń, prawo do informacji. Trwająca formalnie kampania wyborcza nie spełnia więc warunków do swobodnego wyboru przedstawicieli przez uprawnionych do głosowania. Przyjęte przez Sejm rozwiązania pozwalają także na arbitralną zmianę, ustalonej wcześniej w oparciu o przepisy Konstytucji RP, daty wyborów. Wprowadzany jest system głosowania korespondencyjnego, jako jedynej drogi do wyrażania prawa głosu.

Obawiamy się, że dotarcie „pakietów z kartami wyborczymi” do każdego wyborcy jest w obecnych warunkach niemożliwe. Ta forma wyborów niesie za sobą wyzwania w zwykłym trybie wprowadzania do prawa wyborczego. Tym bardziej, zastosowana na tak krótko przed datą głosowania, rodzi wątpliwości czy wyborcy będą mieli, oprócz prawa, także realną możliwość oddania głosu.

Obecnie, rozpoznanie protestów wyborczych i stwierdzenie ważności wyborów toczyć się będzie przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Jej członkowie zostali powołani w wadliwym prawnie procesie wywołującym brak niezależność tej izby. Chcemy podkreślić, że nasze zastrzeżenia nie wynikają z oceny politycznej przyjmowanych rozwiązań, a jedynie z roli w jakiej przychodzi nam na co dzień uczestniczyć w funkcjonowaniu państwa. Naszą konstytucyjną rolą w strukturze organów państwowych jest stosowanie prawa, które nie może być sprzeczne z Konstytucją RP ani obowiązującym Polskę prawem międzynarodowym.

Jako sędziowie jesteśmy także odpowiedzialni za rozstrzyganie sporów i odwołań w kwestiach wyborczych. Pełnimy m.in. funkcję Komisarzy Wyborczych i członków Komisji Wyborczych. W tych warunkach możliwość wykonywania naszej służby publicznej zostaje podważona. Tym samym, także prawo Polaków do skutecznego odwołania. Postulujemy, aby podjąć szczególne starania oceny, na ile podstawowe gwarancje praw człowieka są zachowane w trwających obecnie wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Z wyrazami szacunku”.

SN: nie da się przeprowadzić wyborów w maju

OBWE już przygląda się polskim wyborom korespondencyjnym. Wcześniej o opinię poprosił ją Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. I ta opinia - krytyczna - została opublikowana w poniedziałek 17 kwietnia. Pisaliśmy o niej w OKO.press:

Również w poniedziałek ukazała się miażdżąca dla wyborów organizowanych przez PiS opinia Sądu Najwyższego. SN taką opinię sporządził dla Senatu, który wciąż pracuje nad PiS-owską ustawą o wyborach korespondencyjnych.

SN w wielu punktach wykazał, że wybory nie będą zgodne z zasadami konstytucyjnymi i będą zagrażać milionom Polaków zarażeniem na koronawirusa. W podsumowaniu opinii SN stwierdził, że nie da się na podstawie tej ustawy przeprowadzić wyborów w maju, a sama ustawa powinna trafić do kosza. Pisaliśmy o tej opinii SN w OKO.press:

SN, sporządzając opinię, wręczył w tym Państwową Komisję Wyborczą, która odmówiła jej wydania i podporządkowała się woli władzy PiS.

Zresztą PiS wcześniej wprowadził przepis do drugiej tarczy antykryzysowej, na mocy którego PKW została wyłączona z organizacji tych wyborów. Partia chce, by przeprowadził je działacz PiS Jacek Sasin (jako minister aktywów państwowych) i Poczta Polska, która ma roznieść i zebrać pakiety wyborcze. Choć nie jest jeszcze uchwalona ustawa zezwalająca na wybory korespondencyjne, to Sasin i Poczta bez podstawy prawnej już przygotowują głosowanie. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne