10 czerwca 2020

Posłanka Lewicy: Drogie aktywistki pro-choice, wam też należy się medal. Wystąpię o niego do Ziobry

"Skoro Ziobro daje medal działaczce antyaborcyjnej tylko dlatego, że rzekomo broniła prawa i była przez to hejtowana, to przepraszam bardzo – w Polsce mamy kilkadziesiąt tysięcy kobiet, które broniły prawa Polek do legalnej aborcji i z tego powodu były szykanowane. Też mają prawo dostać za to medal" – mówi nam posłanka Anita Kucharska-Dziedzic

"Jakie konkretne zasługi dla wymiaru sprawiedliwości ma Zuzanna Wiewiórka?" - pytała w maju grupa posłanek i posłów Lewicy w interpelacji skierowanej do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Chodziło o przyznanie w maju 2020 na wniosek ministra Zbigniewa Ziobro medalu „Zasłużony dla Wymiaru Sprawiedliwości” Zuzannie Wiewiórce. Wiewiórka to wolontariusza walczącej z aborcją Fundacji Pro - Prawo do Życia. Zrobiło się o niej głośno na początku maja.

To wtedy na jaw wyszła historia 17-latki w ciąży, którą aktywistka miała namierzyć w internecie, a następnie udaremnić próbę dokonania aborcji. Wiewiórka poinformowała o tym rodziców dziewczyny oraz ojca dziecka, którzy zmusili nastolatkę, by donosiła ciążę. Młoda kobieta udostępniła na internetowym forum zrzuty ekranu wiadomości od Wiewiórki.

Skarżyła się, że działaczka zamieniła jej życie w piekło.

Aktywistka miała uparcie ją nagabywać i przesyłać zdjęcia krwawych płodów „po zabiegu aborcji”. Ruchy anti-choice okrzyknęły Wiewiórkę bohaterką. Kiedy cała sprawa przebiła się w mediach, na Wiewiórkę miała się wylać fala hejtu.

Ideologia? Ależ skąd!

Za co antyaborcyjna aktywistka otrzymała od ministerstwa prestiżowe wyróżnienie?

Zapytała o to grupa posłanek i posłów Lewicy. W interpelacji (autorstwa posłanki Joanny Senszyn) pytano m.in. jakie konkretne zasługi dla wymiaru sprawiedliwości ma Wiewiórka.

Na interpelację lakonicznie odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski (to on wręczał medal Wiewiórce). Jak poinformował, działaczka antyaborcyjna dostała medal za "postawę szacunku wobec prawa, którą wykazała się w konkretnej sytuacji wyróżniona i za którą spotkała ją fala hejtu, nienawiści i gróźb utraty życia".

Romanowski dodał także, że ministerstwo sprzeciwia się agresji słownej oraz zastraszaniu osób biorących udział w debacie publicznej, czego wyrazem jest nadane odznaczenie.

"Dobudowywanie do tego faktu ideologii uważamy za niewłaściwe i głęboko krzywdzące"

– stwierdził na koniec wiceminister.

"Feministki też zasługują na medale"

"Skoro Ministerstwo Sprawiedliwości daje medal działaczce antyaborcyjnej tylko dlatego, że »broniła prawa« i była przez to hejtowana, to przepraszam bardzo - w Polsce mamy kilkadziesiąt tysięcy kobiet, które od lat bronią prawa Polek do legalnej aborcji i z tego powodu są szykanowane" - mówi OKO.press Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy.

I dodaje: "Okazuje się, że jedna działaczka antychoice była hejtowana i dostaje za to medal. Skoro tak, to

na medal zasługują też tysiące feministycznych działaczek. Czekam na zgłoszenia tych kobiet i będę występować do ministra Ziobry o medale.

Jeśli, jak twierdzi ministerstwo, ta sprawa nie ma nic wspólnego z kwestiami światopoglądowymi, to chyba minister nie będzie miał problemu".

Apel w tej sprawie Kucharska-Dziedzic opublikowała na swoim facebooku. Jak wspomina posłanka, sama dobrze poznała, jak fundamentaliści potrafią zajść za skórę. "Pamiętam, że kiedyś tylko jednego dnia dostałam 200 maili z groźbami pod adresem moim i mojej rodziny. Zresztą działaczki feministyczne w Polsce muszą także radzić sobie z ciąganiem po sądach czy szarpaniem przez policjantów podczas manifestacji. A przecież też »bronią prawa«".

Anita Kucharska-Dziedzic zachęca do zgłaszania się działaczki feministyczne, fot. facebook

Medal, nie odznaczenie

Interpelację w sprawie przyznania medalu Wiewiórce skierowała do resortu sprawiedliwości także Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej.

Posłanka pytała m.in. o to, jaka jest podstawa prawna przyznania medalu Wiewiórce oraz jakie są kryteria przyznawania przez ministra medalu „Zasłużony dla Wymiaru Sprawiedliwości”.

Wiceminister Romanowski w sprawie pytań dotyczących Wiewiórki powtórzył to, co w odpowiedzi dla posłanek i posłów Lewicy. Podał jednak więcej szczegółów dotyczących samego medalu. Jak mówi wiceminister:

  • medal jest w istocie medalem pamiątkowym, a nie odznaczeniem w rozumieniu Ustawy z dn. 16 października 1992 roku o orderach i odznaczeniach. Jego formalna nazwa to MEDAL PAMIĄTKOWY LEX VERITAS IUSTITIA;
  • nie należy go utożsamiać z medalem „Zasłużonym dla Wymiaru Sprawiedliwości – Bene Merentibus Iustitiae” – to wyróżnienie zostało ustanowione w roku 2007 i było nadawane sędziom przechodzącym w stan spoczynku, wyróżniającym się wyjątkowym zaangażowaniem w pracę orzeczniczą i pozaorzeczniczą”. To wyróżnienie zostało ustanowione przez KRS i zostało zniesione decyzją KRS z 3 marca 2018 roku;
  • w latach 2015-2020 w wyniku decyzji ministra Ziobry zostały przyznane 73 takie pamiątkowe medale.

Udostępnij:

Sebastian Klauziński

Dziennikarz zespołu śledczego. Pracował w „Gazecie Wyborczej” i „Newsweeku”. Od 2018 roku w OKO.press. Finalista Nagrody Radia ZET oraz Nagrody im. Dariusza Fikusa za cykl tekstów o “Układzie wrocławskim”. Trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne