30 września 2020

Prezesie ufam Tobie, "cytat z dzbana" i boty. Jak ziobryści walczyli w sieci o pozostanie w koalicji

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy był rozgrywany nie tylko w partyjnych kuluarach, ale także w sieci. Środowisko Solidarnej Polski na Facebooku i Twitterze zapewniało o swojej lojalności, a także przekonywało, że to ono ma rację w trwającym sporze. Śledzimy ich aktywność

47 udostępnień w ciągu jednej minuty – w takim tempie rozprowadzano 20 września post Solidarnej Polski na Facebooku z informacją o tym, że Patryk Jaki „odpiera ataki na Solidarną Polskę”. 21 września na FB założono nową stronę „Ziobro popieramy”. Mimo niewielkiej liczby obserwujących jej posty od razu miały przynajmniej kilkadziesiąt udostepnień. Jednym z najaktywniejszych udostępniających był anonimowy fanpage z politycznymi memami, uderzającymi w opozycję: „Z rana cytat z dzbana”.

Do obrony pozycji Zbigniewa Ziobry w rządzie i Solidarnej Polski w koalicji rządzącej, w czasie kilku kryzysowych dni we wrześniu, na Twitterze i Facebooku użyto też kont o cechach botów.

W kryzysowych dniach posty wspierające SP pojawiały się na takich stronach jak: Prezesie ufam Tobie, Rekord Polubień dla Męża Stanu Kaczyńskiego, Krzyk Internetu, Precz ze złodziejstwami i absurdami, które niszczą Naszą Ukochaną Polskę, Nie dla masowej imigracji do Polski czy Media bez Funkcjonariuszy i Aparatczyków.

Wszystko wskazuje na to, że dostęp do tych stron ma Dariusz Matecki, działacz Solidarnej Polski ze Szczecina, wielokrotny współpracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, ostatnio zatrudniony także w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych.

Automat rozprowadzający treści w tym samym czasie zamieszczał bowiem posty na wspomnianych stronach oraz na fanpage'ach Mateckiego, a także na facebookowych grupach – bezpośrednio z konta Mateckiego.

Kluczowe dni dla ziobrystów: 20-22 września

Chociaż kryzys w koalicji zaczął się kilka dni wcześniej, najważniejszy bój Solidarna Polska rozegrała w sieci w dniach 20-22 września. Duże napięcie wśród działaczy było widoczne aż do złożenia wniosku przez Koalicję Obywatelską o odwołanie Zbigniewa Ziobry z funkcji ministra sprawiedliwości. Po rozprowadzeniu przez SP informacji o tym wniosku (i powiązaniu go z informacją o nowych dowodach w śledztwie przeciwko Sławomirowi N., byłemu ministrowi rządu Donalda Tuska)

napięcie opadło, a sieciowy wysiłek, zmierzający do udowodnienia lojalności SP wobec Zjednoczonej Prawicy, przestał być konieczny.

Jednak analiza działań prowadzonych na kontach związanych z Solidarną Polską wyraźnie pokazuje, jakich narzędzi użyto, by wzmocnić pozycję negocjacyjną Ziobry. I niekoniecznie były to narzędzia standardowe. Mimo kryzysu koalicyjnego Solidarna Polska nie zdecydowała się w sieci na zaatakowanie PiS-u, premiera Morawieckiego czy Jarosława Kaczyńskiego. W tych dniach przede wszystkim podkreślano lojalność i pracowitość członków Solidarnej Polski, ze Zbigniewem Ziobrą na czele. Jednocześnie udowadniano, że to SP ma rację, nie popierając tzw. ustawy o bezkarności urzędników oraz „piątki dla zwierząt” (te głosowania przyczyniły się do koalicyjnego kryzysu).

Do najważniejszych przekazów należały:

  • 20 września: fragment wypowiedzi Patryka Jakiego w programie TVN24, w którym „europoseł odpiera ataki na Solidarną Polskę”;
  • 21 września: zdjęcie działaczy SP, zamieszczone przez eurodeputowanego Patryka Jakiego, z informacjami o tym, jak bardzo wierni programowi Zjednoczonej Prawicy i jak waleczni są parlamentarzyści Solidarnej Polski. Parlamentarzyści „walczyli na 1 linii w najważniejszych bitwach!” - pisał m.in. Jaki;
  • 22 września: tweet ministra Ziobry (rozpowszechniany też na FB w postaci screena), z komentarzem do wniosku PO o wotum nieufności dla Ziobry;
  • 23 września: tryumfalne „Solidarna Polska miała rację w sprawie »Bezkarność Plus«", czyli informacje o sondażu firmy Indicator, z którego wynikało, że większość badanych uważa, iż SP słusznie nie poparła ustawy zwalniającej urzędników z odpowiedzialności karnej za bezprawne działania w celu przeciwdziałania pandemii.
przekaz dnia Solidarnej Polski

Rozpowszechnianie tych właśnie treści w mediach społecznościowych pozwoliło obserwować mechanizmy działania SP w sieci. Przy czym kluczowe dla tego środowiska politycznego były trzy pierwsze wpisy. Potem aktywność w sieci spadła, ponieważ skończył się kryzys. W sobotę 26 września ogłoszono podpisanie koalicyjnego porozumienia.

Dariusz Matecki i 47 postów na minutę

20 września o godz. 10.10 na fanpage'u ugrupowania Solidarna Polska, prowadzonym (przynajmniej do niedawna) przez Dariusza Mateckiego, pojawił się krótki film z wypowiedzią europosła Patryka Jakiego dla programu TVN24, „odpierającą ataki na Solidarną Polskę”. Fanpage SP jest obserwowany przez 17 tys. użytkowników, jednak na co dzień nie może się pochwalić dużymi liczbami reakcji pod postami, zwłaszcza udostępnieniami.

Jednak w kryzysowych dniach ich liczba gwałtownie wzrosła. Opisywany post z wypowiedzią Jakiego wygenerował 440 reakcji i 184 udostępnienia.

Sprawdziłam, kto był nim zainteresowany. Okazuje się, że zasięg postowi zrobiono m.in. za pomocą automatycznego udostępniania treści. Najciekawiej wyglądało to o godz. 11:36. W ciągu tej jednej minuty film został udostępniony 47 razy: na dwóch kontach regionalnych organizacji SP (Koszalin i Szczecin), w ośmiu facebookowych grupach i na 37 fanpage'ach.

Przy czym na grupach post opublikowano za pomocą konta Dariusza Mateckiego.

Niektóre ze stron, na których post się pojawił o godz. 11:36, wymieniłam wcześniej. Poza nimi, wśród wykorzystanych były również: Gardzę Platformą, Stop Islamizacji Europy, Jesteśmy dumni z bycia Polakami, Jestem Polakiem, NiePO prawny Patriota, Prawicowy Internet, Prawicowa Warszawa, Prawicowy Szczecin, Patryk Jaki – Europoseł, Minister, Doktor nauk o bezpieczeństwie; Chcemy delegalizacji KOD, Żądamy Uzdrowienia Polskiego Sądownictwa, Walczymy o dumną i bogatą Polskę.

udostępnienia treści promujących Ziobrę

Korelacja czasu i sposobu publikacji (identyczna treść postów), zarówno na grupach bezpośrednio z konta Dariusza Mateckiego, jak i na fanpage'ach oficjalnie prowadzonych przez Mateckiego (np. Prawicowy Internet) każe przypuszczać, że to właśnie Matecki ma dostęp, jako moderator lub administrator, do wszystkich 47 stron, na których zamieszczono opisywany post.

Co istotne, niektóre z nich (np. Stop Islamizacji Europy) były i są obiektem zainteresowania prokuratury, ze względu na pojawiające się na nich wpisy, uderzające w muzułmanów. Zawiadomienie w tej sprawie złożył do prokuratury jesienią 2019 roku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Badający sprawę prokurator Mariusz Młynarczyk znalazł na wskazanych stronach m.in. takie wpisy: „grafikę przedstawiająca kobietę w stroju muzułmańskim wśród worków śmieci z podpisem »Znajdź kobietę«, obrazek z pluszową świnią trzymającą w ryju egzemplarz Koranu, czy ilustrację z celownikiem skierowanym w kierunku meczetu”.

W ramach postępowania przeszukano mieszkanie Mateckiego i zabezpieczono sprzęt elektroniczny, jednak w styczniu 2020 sprawę umorzył prokurator Piotr Bednorz, ponieważ składający zawiadomienie nie byli pokrzywdzonymi (nie są muzułmanami).

Facebookowe boty

21 września o godz. 17:45 na Twitterze Patryk Jaki opublikował zdjęcie parlamentarzystów SP i dodał do tego swój „lojalnościowy komentarz”. O 17:58 prawie identyczną treść zamieścił na swojej stronie na FB Michał Woś, minister środowiska z SP. O 18:08 pojawiła się ona na fanpage'u Solidarnej Polski. Minutę później – na koncie młodego działacza SP Marcela Bieleckiego, który jednocześnie jest specjalistą ds. komunikacji w Ministerstwie Środowiska. Po kolejnej minucie post udostępnił na grupie zwolenników Jakiego i Ziobry Dariusz Matecki.

Jak widać, przekaz był ważny i publikowany wielokrotnie, zaś akcja udostępniania – skoordynowana.

parlamentarzyści udostępniają wpis Ziobry

Pod postami znów nietypowa aktywność. Zarówno wśród kont, które podawały dalej ten wpis ze strony Solidarnej Polski, jak i ze strony Michała Wosia, pojawiły się takie, które mają dość nieoczywistą zawartość profilu - udostępniają te same posty kilkukrotnie. Np. konto Danuty M. – trzykrotna publikacja opisywanego zdjęcia, wszystkie trzy udostępnienia o godz. 11,:00 22 września. Konto Ewy S. – czterokrotna publikacja postu z wypowiedzią Jakiego dla TVN24 (co minutę) i czterokrotna (w dwóch blokach po dwa posty) zdjęcia parlamentarzystów SP. Genowefa J. – dwukrotne udostępnienie postu ze zdjęciem o godz. 06:28 23 września. Konto Teofila C. - podobnie.

Sprawdzam te facebookowe konta dokładnie. Wielokrotne udostępnianie tych samych treści, zawsze przychylnych Zjednoczonej Prawicy, a krytycznych i obraźliwych wobec opozycji, to częsty mechanizm na ich profilach. Do tego brak innych reakcji, brak zdjęć profilowych i zdjęć prywatnych lub ostatnie zdjęcia publikowane kilka lat temu, niewielka liczba znajomych, bardzo wysoka aktywność.

Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z botami.

Konto Ewy S. pracuje głównie w nocy i wcześnie rano: 24 września między 01:46 a 02:46 opublikowało 28 udostępnionych postów, a między 05:00 a 05.:42 – aż 50. Najciekawsze jest konto Teofila C. W sobotę od godz. 16:00 do 16:20 udostępniono na nim 30 postów, a od 15:00 do 16:00 – 51 postów, głównie politycznych. Dwukrotnie pojawił się wpis Kancelarii Prezydenta ze zdjęciem Agaty Dudy wręczającej kwiaty prezydentowej Karolinie Kaczorowskiej. Sześć razy mem z Lechem Wałęsą i jego synem Jarosławem. Kilkanaście postów z różnych profili na temat zawarcia porozumienia przez Zjednoczoną Prawicę.

ziobryści w sieci

Zaś pomiędzy politycznymi postami widać wpisy typowo komercyjne: o firmie produkującej okna, która chwali się otrzymaną nagrodą; o przyspieszającym trawienie koktajlu; jest promocja znanej firmy, która oferuje koc polarowy za złotówkę, oraz banku nagrodzonego za produkt online. Ba, jest nawet reklama modelowania plastycznego okolic intymnych u kobiet.

Prawdopodobnie mamy do czynienia z komercyjnym kontem botowym, wykorzystywanym do zamieszczania konkretnych treści, po wykupieniu takiej usługi przez klientów. Czy klientami są też administratorzy kont związanych z Solidarną Polską?

W obronie lidera: „Z rana cytat z dzbana”

W tym samym dniu, 21 września przed południem, na FB założono też zupełnie nową stronę: „Zbigniew Ziobro – popieramy”. Do niedzielnego wieczora 27 września zgromadziła tylko 103 followersów, jest też na niej zaledwie kilka postów. Jednak już pierwszy z nich – screen tweeta Zbigniewa Ziobry na temat wniosku PO o wotum nieufności – został udostępniony na FB 155 razy.

Okazuje się, że wśród udostępniających ten i inne wpisy z nowej strony, bardzo aktywny był fanpage: „Z rana cytat z dzbana”. Założony 3 czerwca 2019, aktywny do 25 czerwca 2020. Ma 2700 obserwujących, publikował wyłącznie polityczne memy, uderzające w opozycję. Ale w minionym tygodniu nagle zaczęto za jego pomocą udostępniać posty wspierające SP i Ziobrę, na grupach promujących PiS i Zjednoczoną Prawicę.

Jak wynika z informacji na FB, fanpage ten powiązany jest z 13 grupami politycznymi, m.in. z: Niepokonana #DobraZmiana, Solidarna Polska – Forum Sympatyków, Grupa zwolenników Patryka Jakiego i Ministra Ziobro, Prawo i Sprawiedliwość – Nasza Nowa Polska, Polityczny Horyzont Zdarzeń, Polska oparta na wartościach – Wierzę w Boga i ON jest przewodnikiem.

Wydaje się oczywiste, że strona „Z rana cytat z dzbana” została założona przez osoby powiązane ze Zjednoczoną Prawicą. W kampaniach wyborczych była wykorzystywana do siania obśmiewających opozycję treści. Teraz stała się narzędziem wspierającym ministra sprawiedliwości i lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobrę oraz jego partię.

fanpage Cytat z Dzbana

Na Twitterze także można było zauważyć „niestandardowe” narzędzia, używane do zwiększenia zasięgu ważnych dla Solidarnej Polski treści. Zwłaszcza „lojalnościowy” tweet Patryka Jakiego (ze zdjęciem parlamentarzystów SP) był szeroko rozpowszechniany. Przeanalizowałam 30 udostępniających go kont (ostatnie udostępnienia postu w momencie dokonywania analizy).

Przynajmniej osiem z nich ma cechy botów.

Sprawdzałam je m.in. za pomocą narzędzia do monitoringu kont TruthNest, które analizuje ok. 2000 ostatnich aktywności na kontach. Wynik?

  • cztery z nich wyłącznie retweetowały inne wpisy, nie mając żadnej aktywności własnej;
  • pozostałe cztery miały 98 lub 99 proc. retweetów, z minimalną aktywnością własną (wysoka ilość retweetów to jedna z podstawowych wskazówek sugerujących, że możemy mieć do czynienia z botem);
  • jedno retweetowało przede wszystkim w nocy, między godzinami 02:00. a 07:00 rano (kolejna cecha charakterystyczna dla botów).
  • żadne nie miało zdjęcia profilowego, zaledwie w dwóch przypadkach nazwy użytkownika składały się z imienia i nazwiska, najczęściej był to klasyczny dla botów miks imienia i cyfr;
  • co ciekawe, najczęściej podawały one dalej wpisy Rafała Ziemkiewicza, Piotra Wielguckiego („Matka Kurka”) i posła Dominika Tarczyńskiego. Tym razem włączyły się w obronę Solidarnej Polski.

Koalicyjny kryzys pozwolił przyjrzeć się z bliska metodom aktywności w sieci, używanym przez środowisko Solidarnej Polski. Kluczowy jest w nich dostęp do kilkudziesięciu fanpage'y i licznych grup oraz zautomatyzowanie udostępniania treści. Do tego używanie kont botów, zarówno na Facebooku, jak i na Twitterze.

To, w jaki sposób środowisko ziobrystów pracuje w sieci, można by uznać za profesjonalizację działań – używane narzędzia świadczą o sporej wiedzy na temat tzw. robienia zasięgów w social mediach. Ale pozostają jeszcze kwestie etyczne. Mamy tu przecież do czynienia ze sztucznym generowaniem zasięgów, używaniem nieautentycznych kont i kontrowersyjnych fanpage'y – a pewnie nie wiemy jeszcze o innych podejmowanych działaniach. Czy ugrupowania polityczne powinny się w ten sposób „profesjonalizować”?

Udostępnij:

Anna Mierzyńska

Analityczka mediów społecznościowych, specjalizuje się w analizie dezinformacji. Z OKO.press współpracuje od 2017 roku. Autorka książki "Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne