Prezydium Sejmu zarekomendowało sześciu kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Opozycja też zgłosiła swoje kandydatury. Głosowanie w Sejmie w piątek
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.
Przejdź do ankietyMarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że wybór sędziów na sześć wakatów w Trybunale ma się odbyć w piątek 13 marca na trwającym obecnie posiedzeniu Sejmu.
Prezydium Sejmu zarekomendowało sześciu kandydatów na sędziów Trybunału, popieranych przez koalicję 15 października. Są to:
Sejm wybiera sędziów TK bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Kandydatów na sędziów TK zgłosiła też opozycja, a konkretniej Prawo i Sprawiedliwość. Są to:
W czwartek 12 marca Sejm będzie debatował nad projektem uchwały w sprawie działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”.
Projekt uchwały mówi, że Trybunał Konstytucyjny „przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły, służący obywatelom Rzeczypospolitej jako najważniejszy strażnik ich konstytucyjnych praw”. Powołuje się na:
Projekt uchwały mówi, że TK nie spełniał wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego. Powodem jest zasiadanie w nim i orzekanie przez „dublerów”, czyli osoby zajmujące miejsca zgodnie z prawem już obsadzone w 2015 roku przez Sejm, w którym większość miała koalicja PO-PSL. Byli to Mariusz Muszyński, Henryk Cioch i Lech Morawski, a także Justyn Piskorski oraz Jarosław Wyrembak, którzy nadal zasiadają w TK.
Ponadto projekt uchwały ocenia, że od 20 grudnia 2016 roku do 29 listopada 2024 pracą Trybunału Konstytucyjnego kierowała osoba nieuprawniona, Julia Przyłębska. Została bowiem wybrana na prezesa TK z naruszeniem prawa, ponieważ wybrało ją Zgromadzenie Ogólne sędziów TK z udziałem „dublerów”. Projekt uchwały mówi, że podejmowane przez prezes Przyłębską czynności, w szczególności w zakresie wyznaczania składów orzekających, były dokonywane z naruszeniem prawa.
Wskazuje też, że powołanie Bogdana Święczkowskiego na stanowisko Prezesa Trybunału Konstytucyjnego obarczone jest tymi samymi wadami prawnymi, co wybór Julii Przyłębskiej, a TK obecnie kieruje osoba do tego nieuprawniona.
Projekt uchwały podkreśla też, że Roman Hauser, Andrzej Jakubecki oraz Krzysztof Ślebzak w 2015 roku zostali prawidłowo wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego na kadencję, która rozpoczęła się 7 listopada 2015 roku. Zostali oni bezprawnie pozbawieni możliwości objęcia urzędu w wyniku odmowy przyjęcia przez prezydenta Andrzeja Dudę ślubowania. Projekt uchwały przypomina też, że Trybunał Konstytucyjny (przed przejęciem przez PiS) orzekł, że to działanie prezydenta naruszyło Konstytucję.
Projekt uchwały Sejmu przypomina prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że jeśli nie przyjmie ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, naruszy Konstytucję tak jak Andrzej Duda.
Politycy PiS propagują narrację o rzekomej „napaści na TK”. Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS, mówił na X wręcz o „walce o Trybunał Konstytucyjny” i „walce o demokrację”. Ocenił, że „nasi przeciwnicy są zbójami, którzy chcą napaść na Trybunał i zalegalizować swoje przestępcze działania. Na to nie ma zgody.”
Dla porządku warto odnotować, że Sejm powinien był uzupełniać wakaty w TK na bieżąco. Ten argument podnoszą zresztą od dawna politycy PiS, ale też popierany przez tą partię kandydat do TK dr Michał Skwarzyński. Na łamach portalu „Niezależna.pl” mówił, „że Sejm zaniechał swojego konstytucyjnego obowiązku, zwlekając do teraz”. Skrytykował też, że naruszono przepis mówiący o tym, że posłowie powinni mieć tydzień na zapoznanie się z kandydaturami do TK.
Posłowie PiS zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego, który od grudnia 2016 roku orzeka po linii PiS, uchwalone przez PiS przepisy regulujące wybór sędziów TK. Trybunał wyznaczył rozprawę w tej sprawie na 17 marca. Może orzec, że niezgodne z Konstytucją są przepisy, na podstawie których wybrano obecnych sędziów TK i „dublerów”. W TK obecnie zasiada 9 osób, w tym dwaj „dublerzy” Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak. Wszystkich wybrał PiS.
Prezydent Nawrocki i jego otoczenie oraz popierający go PiS mogą użyć przyszłego wyroku Trybunału Konstytucyjnego do prób legitymizowania działań prezydenta wobec nowo wybranych sędziów TK.
Nawrocki od początku prezydentury przyjął skrajnie konfrontacyjną postawę wobec rządu koalicji 15 października, z nadzieją na podtrzymanie polaryzacji polskiego życia publicznego do kolejnych wyborów parlamentarnych.
Może utrudniać nowym sędziom objęcie urzędu, na przykład nie przyjmując od nich ślubowania.
Ale, jak wyjaśniał prof. Stanisław Biernat, sędzia TK w stanie spoczynku, procedurę wyboru sędziów TK można podzielić na trzy etapy:
Rolę prezydent RP w tym procesie określa nie Konstytucja, ale ustawa.
Osoba wybrana przez Sejm jest już sędzią Trybunału, nawet jeżeli nie rozpoczęła kadencji i nie objęła urzędu.
Prezydent nie bierze udziału w kształtowaniu składu TK, ale ma stworzyć warunki, aby sędzia wybrany przez Sejm mógł rozpocząć wykonywanie powierzonych mu funkcji. Z ustawy wynika, że prezydent jest zobowiązany do umożliwienia złożenia ślubowania przez sędziów Trybunału.
Gdyby Nawrocki odmówił przyjęcia ślubowania od osób prawidłowo wybranych przez Sejm, złamałby prawo. A poza tym popełniłby polityczny błąd, ponieważ umożliwiłby rządowi Donalda Tuska dalszą marginalizację Trybunału Konstytucyjnego.
A każda władza woli nie mieć silnej instytucji kontrolnej.
Sądownictwo
Julia Przyłębska
Trybunał Konstytucyjny
Anna Korwin-Piotrowska
Bogdan Święczkowski
Dariusz Szostek
Krystian Markiewicz
Maciej Taborowski
Magdalena Bentkowska
Marcin Dziurda
Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.
Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.
Komentarze