Prawa autorskie: Franciszek Mazur / Agencja GazetaFranciszek Mazur / A...
29 października 2020

Prokuratura zrealizuje groźby Kaczyńskiego. Ma pomóc dławić Strajk Kobiet przepisami o epidemii

Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski rozesłał do prokuratur polecenie z wytycznymi jak oskarżać uczestników protestów wywołanych wyrokiem TK Julii Przyłębskiej o aborcji. Święczkowski nakazuje ścigać organizatorów Strajku Kobiet oraz osoby nawołujące do udziału w nich

Polecenie Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego jest ze środy 28 października. Tego samego dnia prezes PiS Jarosław Kaczyński z trybuny sejmowej grzmiał do posłów opozycji, że są przestępcami, bo zachęcają Polki i Polaków do wychodzenia na ulice w czasie epidemii. Kaczyński zagroził, że opozycja za to odpowie. Kaczyński uliczne protesty kryminalizował też w swoim wystąpieniu do członków PiS we wtorek 27 października. Wtedy również mówił, że protesty są nielegalne, bo naruszają rygory związane z epidemią. I wzywał do obrony kościołów.

Jak widać prokuratura Ziobry tylko czekała na taki sygnał. I teraz na polecenie Bogdana Święczkowskiego, zaufanego Ziobry,

śledczy w całej Polsce mają ścigać uczestników ulicznych protestów, ich organizatorów, a być może i polityków opozycji. Pisaliśmy w OKO.press o odezwie Jarosława Kaczyńskiego do członków i sympatyków PiS:

Święczkowski poucza jak ścigać Strajk Kobiet oraz jego organizatorów

Z polecenia Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego wynika, że prokuratorzy mają błyskawicznie prowadzić postępowania dotyczące protestów Strajku Kobiet.

Chodzi o postępowania, których przedmiotem są „Czyny zabronione mające związek z odbywającymi się nielegalnymi zgromadzeniami, polegające na naruszaniu nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych, znieważaniu funkcjonariuszy publicznych, a nadto na zamachu na życie lub zdrowie, kierowaniu gróźb bezprawnych, złośliwym przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktu religijnego oraz na obrazie uczuć religijnych poprzez publiczne znieważanie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, niszczeniu lub uszkodzeniu mienia, czynnym udziale w zbiegowisku, którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie”.

Czyli Święczkowski chce, by prokuratorzy ekspresowo rozprawiali się z osobami, które protestują podczas mszy, wypisują hasła na murach, czy wchodzą w interakcje z policją. Nadgorliwi prokuratorzy mogą też pod te wytyczne zakwalifikować hasła typu „Wypierdalać” wykrzykiwane pod domami sędziów TK, biurami posłów PiS lub domem Jarosława Kaczyńskiego. Ale to nie koniec. Prokuratorzy w tych sprawach mają współpracować z policją i wskazywać im „kierunek postępowania”.

Prokurator Krajowy chce też, żeby śledczy ścigali organizatorów protestów oraz osoby zachęcające do udziału w nich. „Jednocześnie podkreślam, że każde zachowanie osoby organizującej nielegalną demonstrację albo podżegającej lub nawołującej do udziału w niej winno być przede wszystkim oceniane w kontekście wyczerpywania znamion czynu zabronionego z art. 165 prf 1 pkt 1 kodeksu karnego w zakresie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego” – napisał w poleceniu Bogdan Święczkowski.

Przepis ten mówi, że „Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach: 1) powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (..) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

To wprost realizacja groźby Jarosława Kaczyńskiego, który grzmiał, że uczestnicy protestów łamią zakazy epidemiologiczne. To również furtka do ścigania polityków opozycji jeśli nadal będą mówić pozytywnie o protestach. To też zapowiedział w Sejmie Jarosław Kaczyński.

Święczkowski żąda od prokuratorów raportów

Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski ponadto żąda, by informować go o każdej sprawie w prokuraturze związanej z „nielegalnymi protestami”, w której jest „zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób, albo dla mienia w wielkich rozmiarach poprzez powodowanie zagrożenia epidemiologicznego”. Śledczy mają też raportować, jakie podejmują w tych sprawach decyzje. Mają informować o umorzeniach, stawianiu zarzutów, aktach oskarżenia, wnioskach o areszt, a nawet orzeczeniach sądów. Ich kopie mają wysyłać do Prokuratury Krajowej.

Polecenie Święczkowskiego nie jest dla prokuratorów obligatoryjne, ale jeśli ktoś będzie miał inne zdanie niż on, to będzie musiał liczyć się z szykanami i represjami. Pisaliśmy w OKO.press co spotkało prokuratora ze Zgorzelca za odmowę wykonania polecenia Prokuratora Krajowego:

Wcześniej „zdecydowane działania” wobec protestów zapowiedział szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne