Aż 7 na 10 polskich nastolatek i nastolatków doświadcza przemocy. Najczęściej jest to przemoc rówieśnicza (57 proc.), zaraz potem przemoc ze strony najbliższych (41 proc). Powszechność krzywdy przekłada się na zachowania autodestrukcyjne. 16 proc. nastolatków się samookalecza (wśród dziewczyn aż 23 proc.), a 7 proc. deklaruje próby samobójcze

Diagnozę Krzywdzenia Dzieci na reprezentatywnej próbie 1 155 uczniów w wieku 11-17 lat przeprowadziła Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. Badanie, w odróżnieniu od statystyk instytucjonalnych (np. policji), nie skupiło się na skali udokumentowanych przypadków przemocy, które stanowią zaledwie 10 proc. całości. Przygniatająca większość pozostaje bowiem tajemnicą sprawcy i ofiary, co nierzadko determinuje całe życie tych drugich.

Jak pokazały wyniki innych badań prowadzonych w 2018 roku wśród studentów („Negatywne doświadczenia w dzieciństwie i związane z nimi szkodliwe zachowania dla zdrowia”) osoby ze skumulowanym doświadczeniem krzywdzenia w dzieciństwie w porównaniu z osobami, które ich nie miały w ogóle:

  • 17 razy częściej podejmowały próby samobójcze;
  • 12 razy częściej okaleczały się;
  • pięć razy częściej nie miały żadnej bliskiej osoby;
  • cztery razy częściej używały substancji psychoaktywnych;
  • trzy razy częściej ryzykownie piły alkohol.

Większość dzieci doświadczyła krzywdy

By dostać jak najbliższy rzeczywistości obraz przemocy, autorzy badania zapytali nastolatki i nastolatków o konkretne doświadczenia.

Wyniki są porażające. Aż 7 na 10 uczennic i uczniów doświadczyło przynajmniej jednej z siedmiu form krzywdzenia (zobacz infografikę). Najczęściej jest to przemoc rówieśnicza (57 proc.) lub ze strony bliskiej osoby dorosłej (41 proc.).

Wyjątkowo wysoko plasują się też obciążające doświadczenia seksualne. 1/5 dzieci przyznała, że w swoim życiu doświadczyła werbalnej przemocy seksualnej, ekshibicjonizmu lub werbowania w internecie do celów seksualnych.

Infografika ze strony „Diagnoza Krzywdzenia Dzieci”. Nastolatki – przemoc, obciążające doświadczenia seksualne, zaniedbanie.

„Świat sam z siebie nie zmienia się tak szybko”

Ostatni raz badanie przeprowadzono w 2012 roku. Monika Sajkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę mówi OKO.press: „Głównym wnioskiem z badań jest to, że na przestrzeni lat nie ma dużej dynamiki problemu przemocy wobec dzieci. Oczywiście martwi nas to, że słupki procentowe nie spadają, ale jeśli nie są podejmowanie intensywne działania w zakresie profilaktyki i wsparcia, to trudno liczyć na inny wynik. Świat sam z siebie nie zmienia się tak szybko.

Ale to, że nie widzimy znaczących zmian nie znaczy, że nie było ich wcale.

Znacząco wzrosła liczba osób, które spotkały obciążające doświadczenia seksualne.

Wytłumaczyć to można rozwojem nowych technologii. Dostęp do internetu jest dziś powszechny, a w nim łatwo o kontakt np. z pornografią, przemocą słowną czy nagabywaniem do czynności seksualnych”.

Obciążające doświadczenia seksualne, wykres ze strony „Diagnoza Krzywdzenia Dzieci”

Skutki krzywdy? Samookaleczenie i próby samobójcze

W poprzedniej diagnozie fundacja badała tylko doświadczenia krzywdy. Tym razem pochyliła się również nad ryzykownymi, autodestrukcyjnymi zachowaniami dzieci. I te właśnie statystyki zaskoczyły najbardziej.

Najmocniejsze liczby to 16 proc. dzieci, które się okaleczały i aż 7 proc. tych, które miały próbę samobójczą.

W jednym i drugim przypadku wyższy odsetek był u dziewczyn. Aż 23 proc. z nich okaleczało się, a 10 proc. miało próbę samobójczą (wykres niżej).

Monika Sajkowska: „Wiedzieliśmy, że jest źle.

Polska zajmuje (niechlubne) drugie miejsce w Europie w rankingu udanych prób samobójczych wśród nieletnich.

Wiemy, że Polska boryka się z kryzysem dziecięcej psychiatrii. A i tak wyniki są dużo gorsze niż podejrzewaliśmy.

Anonimowość badania i bezpieczne warunki pozwoliły nam wydobyć na światło ciemne liczby dotyczące zdrowia psychicznego. Wiemy, że istnieje silna korelacja między doświadczeniem przemocy a zachowaniami autodestrukcyjnymi i musimy o tym głośno mówić”.

Autodestrukcyjne zachowania dzieci, wykres ze strony „Diagnoza Krzywdzenia Dzieci”

Klaps ciągle powszechny

41 proc. nastolatek i nastolatków wskazało, że sprawcą przemocy jest bliska osoba z rodziny. Najczęściej byli to rodzice. Ojca wskazało 28 proc. badanych, a matkę – 21 proc. Przemocy fizycznej doświadczyło co trzecie dziecko, a psychicznej – co piąte.

Monika Sajkowska: „W poprzednim badaniu doświadczenie przemocy ze strony bliskiego dorosłego wskazało 30 proc. Ten wzrost jest jednak wynikiem zmiany metodologii. Pierwszy raz zapytaliśmy o częste doświadczenie klapsów. Tę formę przemocy fizycznej wybrało aż 48 proc. badanych. Dla porównania – uderzenia lub kopnięcia doświadczyło 2,5 razy mniej – 19 proc.

Wynik jest spójny z tym, co w innych badaniach deklarują dorośli. Klapsy i bicie to wciąż dopuszczalne, dyscyplinujące metody wychowawcze. Połowa Polek i Polaków je aprobuje i przyznaje, że z tej metody korzysta.

Realna skala pewnie jest jeszcze wyższa, bo o doświadczenia pytamy nastolatków, którym łatwiej odwołać się do najbliższych doświadczeń, a nie tych sprzed lat, gdy byli małymi dziećmi”.

Płeć nie jest bez znaczenia

Doświadczenia przemocy determinuje płeć. Dziewczyny znacznie częściej są ofiarami przemocy seksualnej. Aż 27 proc. z nich doświadczyło obciążającego doświadczenia seksualnego (aż 17 proc. wskazało przemoc słowną), a 10 proc. wykorzystywania seksualnego. Wyniki chłopców są dwukrotnie niższe, a w przypadku przemocy słownej – aż czterokrotnie.

Wykorzystywanie seksualne ogółem, wśród dziewczyn i chłopców, wykres ze strony „Diagnoza Krzywdzenia Dzieci”

Chłopcy zarówno w grupie rówieśniczej, jak i ze strony najbliższych częściej są ofiarami przemocy fizycznej. Za to dziewczyny – przemocy psychicznej.

Zachowania autodestrukcyjne częściej przejawiają dziewczyny. Samookaleczenie wskazała prawie 1/4 z nich.

Nie ma prostych rozwiązań

Raport wieńczy niekończąca się liczba rekomendacji od autorów badania. Monika Sajkowska: „W przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci nie ma prostych rozwiązań. Konieczne są kompleksowe, wielowymiarowe działania.

Ważna jest profilaktyka, czyli m.in. edukacja skierowana do dzieci. Jej sensem jest informowanie na temat zagrożeń, możliwości szukania pomocy. Czasem wystarczy prosty komunikat, że przemoc jest elementem naszego doświadczenia, że to nie spotyka tylko ich, że są życzliwi dorośli, którzy w sytuacji zagrożenia mogą im pomóc. Jeśli nie są to bliscy, bo są sprawcami albo dziecko chce ich chronić przed wiedzą, to zawsze mogą skorzystać z telefonu zaufania czy pomocy szkolnego pedagoga.

Drugim elementem jest edukacja rodziców. To oni powinni wprost mówić dzieciom: „jeśli dzieje się cokolwiek złego, to ja jestem osobą, która będzie cię wspierać”; „jestem przy tobie na dobre i na złe”. Często rodzicom wydaje się to na tyle oczywiste, że nie mówią nic. Zdarza się też, że nie są przygotowani na słuchanie trudnych treści, a winą za wydarzenia obarczają dzieci.

Ważnym wyzwaniem jest specjalistyczna oferta wsparcia dla tych, którzy doświadczyli przemocy. Krzywda doznana w momencie, gdy kształtuje się relacja człowieka ze światem, ale także – co wynika z badań neurobiologicznych – kiedy kształtuje się jego mózg, może mieć znaczące konsekwencje w dorosłym życiu. Chyba że dziecko dostanie profesjonalne wsparcie terapeutyczne, które pozwoli mu uporać się z negatywnymi następstwami traumatycznych doświadczeń”.

Cały raport dostępny tutaj


Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi.
Razem tworzymy OKO.press!

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!