Potwierdziły się informacje OKO.press, Rada Europejskiego Centrum Solidarności odrzuca propozycje ministerstwa kultury, które uzależniło decyzję o dotacji na działalność instytucji od zmian personalnych i organizacyjnych w Centrum. Nawet przedstawiciel NSZZ "Solidarność" w Radzie uznał, że propozycje min. Glińskiego to próba rozbicia ECS

OKO.press jako pierwsze podało, że Rada ECS odrzuciła propozycję ministra Glińskiego. W przyjętej ośmioma głosami uchwale (wstrzymał się tylko Jan Hlebowicz, przedstawiciel MKiDN) Rada uznała projekt ministerstwa za niezgodny z prawem. Napisaliśmy o tym jeszcze zanim zakończyły się obrady.

Oto fragmenty przyjętej uchwały:

„Rada ECS oświadcza, że propozycje MKiDN przekazane w rozmowach z pełniącą funkcję prezydenta miasta Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz oraz marszałkiem województwa pomorskiego Mieczysławem Strukiem naruszają zasady leżące u podstaw umowy założycielskiej z 2007 r. oraz obowiązujące przepisy i statut ECS”

„Rada ECS odrzuca przedstawione przez ministra propozycje. Wiązanie wysokości dotacji z żądaniem podziału instytucji i wyodrębnienia specjalnej części podlegającej ministrowi prowadzić musi do rozbicia i zniszczenia jedynej instytucji będącej pomnikiem wspólnego dzieła Polaków”

W ten sposób Rada Europejskiego Centrum Solidarności odrzuciła propozycje Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które uzależniło decyzję o dotacji na działalność instytucji od zmian personalnych i organizacyjnych w Centrum. Minister Gliński zażądał stanowiska wicedyrektora mianowanego przez siebie i stworzenie specjalnego Działu imienia Anny Walentynowicz.

Najbardziej zaskakujące jest stanowisko przedstawiciela NSZZ „Solidarność” w Radzie ECS. Według naszych informacji Roman Gałęzewski, przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej, uznał, że propozycje ministra Glińskiego to próba rozbicia Europejskiego Centrum Solidarności.

W posiedzeniu Rady – w miejsce jej przewodniczącego, zamordowanego Pawła Adamowicza, wzięła udział p.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Byli też: Bogdan Borusewicz, prof. Ireneusz Krzemiński, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis i mecenas Jacek Taylor. Wiceministra kultury Jarosława Sellina reprezentował Jan Hlebowicz, rzecznik prasowy gdańskiego IPN.

Tylko Hlebowicz wstrzymał się od głosu, pozostałe siedem osób poparło uchwałę.

Zobacz następny materiał OKO.press, a w nim m.in. rozmowy z Hlebowiczem i Gałęzewskim.

Święte miejsce polskiej wolności

„ECS jest w szczególnym, świętym miejscu. W Stoczni Gdańskiej. Tu demokraci i obywatele nigdy nie przegrali. Wygrali wszystkie starcia z tymi, którzy chcą narzucić jedną prawdę, jedną wizję świata” – mówił OKO.press Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności, w przeddzień posiedzenia Rady, która szykuje odpowiedź na próbę ingerencji ministra Glińskiego.

„Dziedzictwo Solidarności jest  niebezpieczne, bo jest demokratyczne. To program Polski samorządnej, zdecentralizowanej. I to wszystko, co jest autentyczną treścią Solidarności jest niebezpieczne dla tych, którzy chcą ją ograniczyć do narodowego ruchu, do homogenicznej kulturowo Polski. Aby przejąć Polskę, trzeba przejąć dziedzictwo Solidarności i je przefiltrować. Trzeba je ocenzurować, ale to nie takie proste, tym bardziej, że zdecydowana większość liderów, bohaterów Solidarności krytycznie odnosi się do dzisiejszej władzy” – tłumaczył Basil Kerski.

Zamach PiS na ECS

Rząd PiS chce przejąć kontrolę nad Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Minister kultury Piotr Gliński, który współfinansuje Centrum, obciął dotację o 3 mln zł — z nieco ponad 7 mln zł, do 4 mln zł. Ministerstwo nie ukrywało, że to kara za działalność polityczną, m.in. zorganizowanie w ECS spotkania Lecha Wałęsy z przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną oraz konferencji wyborczej prezydenta Pawła Adamowicza.

Po zabójstwie prezydenta Adamowicza doszło do negocjacji. 29 stycznia 2019 Gliński i towarzyszący mu wiceminister Jarosław Sellin zaproponowali miastu przywrócenie dotacji w zamian za prawo powołania wicedyrektora i oddzielnego działu im. Anny Walentynowicz, który zadbałby o „prawdziwą” historię Solidarności, a nie tę prezentowaną obecnie w ECS.

P.o. prezydenta Aleksandra Dulkiewicz i marszałek województwa Michał Struk zadeklarowali,  że nie zgodzą się na ten polityczny desant. W sobotę zebrała się kilkunastoosobowa Rada ECS, która zdecyduje czy przyjąć propozycje resortu. W radzie jest też przedstawiciel ministra kultury, dotychczas był nim Jarosław Sellin, ale postanowił przekazać to miejsce Kacprowi Płażyńskiemu, politykowi PiS, który przegrał z Pawłem Adamowiczem wybory na prezydenta Gdańska.

Tymczasem ruszyła powszechna zbiórka pieniędzy na pomoc dla ECS. W piątek 1 lutego łącznie uzbierano już prawie 1,5 miliona zł., w sobotę po 14.00 było to już 2,4 mln zł, w sobotę pod wieczór zbiórka zakończyła się, bo zebrano cała sumę 3 mln.

Zbiórka ma uratować organizację obchodów 30-lecia wyborów z 4 czerwca 1989, 20-lecia przystąpienia Polski do NATO i 15-lecia wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Piszemy o wydarzeniach sezonu. Kulturalnie.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Dziennikarz radiowy i telewizyjny, producent, reżyser filmów dokumentalnych. Pracował w m.in Polskim Radiu, „Panoramie” TVP2. Był redaktorem naczelnym programu „Pegaz” i szefem publicystyki kulturalnej w TVP1. Współpracuje z Krytyką Polityczną, gdzie przeniósł zdjęty przez „dobrą zmianę” program „Sterniczki” z Radiowej Jedynki. Tworzy cykl „Kamera OKO.press”.


Masz cynk?