0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Photo by Omar AL-QATTAA / AFPPhoto by Omar AL-QAT...

Na zdjęciu: zniszczone budynki szpitala asz-Szifa w Gazie. Fot. Omar AL-QATTAA/AFP

3 maja 2016 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła Rezolucję 2286 w sprawie ochrony rannych i chorych, personelu medycznego i personelu humanitarnego w konfliktach zbrojnych na świecie. Miała m.in. ograniczyć ataki na placówki, karetki i personel medyczny.

Wbrew rezolucji liczba ataków stale rośnie. Statystyki przerażają. Zebrały je m.in. Koalicja na Rzecz Ochrony Personelu Medycznego w Konflikcie (SHCC), którą tworzą 32 organizacje, humanitarne i związane z ochroną zdrowia, z ogromnym wkładem Lekarzy Na Rzecz Praw Człowieka (PHR).

Raport SHCC to mapa świata, na bieżąco uaktualniana, z zaznaczonymi miejscami incydentów oraz ich opisami. Z mapy łatwo uzyskać statystyki i opisy wydarzeń.

W tym tekście posługujemy się także danymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Lekarzy Bez Granic (MSF) oraz OCHA – organizacji ONZ koordynującej pomoc humanitarną np. w Strefie Gazy.

Przeczytaj także:

Prawie 20 tys. incydentów w 10 lat

Od 1 stycznia 2016 do 4 maja 2026 roku doszło do:

  • 19 922 ataków na placówki /pojazdy medyczne lub bezpośrednio na personel, w tym 18 443 w czasie konfliktów zbrojnych;
  • Zginęło 3961 członków personelu medycznego, uprowadzono 1673, a 3070 aresztowano.

482 incydenty dotyczyły oddziałów położniczo-niemowlęcych. W momencie, gdy czytasz te słowa, te liczby są większe – dochodzi nawet do kilkudziesięciu takich ataków dziennie.

Trzy czwarte z tych ataków miało miejsce w ostatnich 4 latach – od wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. W 2023 roku doszły bombardowania Strefy Gazy przez siły zbrojne Izraela. Liczba ataków na placówki zdrowia i medyków wzrosła o prawie 50 proc. – z 2,2 tys. do 3,1 tys.

Rok później, w 2024 sięgnęła historycznego rekordu – aż 3,6 tys. incydentów, w tym 1,1 tys. ataków na ośrodki zdrowia. Zginęło 927 medyków, 473 aresztowano, a 140 porwano. Raport za 2024 rok Koalicja SHCC zatytułowała „Epidemia przemocy”.

W 2025 padł kolejny niechlubny rekord – WHO odnotowała łącznie ponad 1300 ataków na placówki medyczne, a w ich wyniku zginęło ponad 1900 osób z personelu medycznego. Po 4 miesiącach 2026 roku odnotowano na świecie prawie tysiąc (946) incydentów i ataków na medyków oraz ich miejsca pracy. Skala przemocy nie maleje.

Ostrzeliwane karetki

Lekarze Bez Granic (MSF) – jedna z największych organizacji pomagających medycznie w strefach konfliktów zbrojnych – między 2016, a 2025 odnotowała 102 ataki na ich placówki, z czego ponad połowa to ostatnie 3 lata. To głównie bombardowania, ostrzały z samolotów, helikopterów, ataki dronami, przez artylerię, czołgi, moździerze, rakiety, z granatników. Ostrzeliwano, a nawet palono karetki, a medyków bito, porywano i zabijano.

Za większość tych ataków – 81 proc. – odpowiedzialne są siły państw, a nie bezpaństwowe grupy militarne/ terrorystyczne. „Co szczególnie niepokojące, strony konfliktów w ostatnich latach zmieniły narrację, przechodząc od mówienia o »błędach w atakach« do uzasadniania, że placówki medyczne i personel humanitarny »straciły ochronę« wynikającą z międzynarodowego prawa humanitarnego” – zaznacza MSF.

„To, co kiedyś uważano za wyjątek, stało się teraz normą” – podkreślał dr Javid Abdelmoneim, prezes MSF.

Palestyna: 94 proc. szpitali zniszczona lub poważnie uszkodzona

Najgorsza sytuacja ma miejsce w Palestynie – 4352 incydenty, w tym 568 ataków na obiekty służby zdrowia.

198 razy bombardowano obiekty medyczne głównie Strefy Gazy, 232 razy używano materiałów wybuchowych, a 768 razy lotnictwo Izraela atakowało je bombami/rakietami. Ponad 2 tysiące razy odnotowano użycie w nich broni palnej.

Ponad jedna trzecia wszystkich ataków na placówki i personel służby zdrowia na świecie (3252 z 9368), miała miejsce w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu.

Wg OCHA, w Palestynie zginęło ponad 1700 pracowników służby zdrowia. Ponad 600 pracowników służby zdrowia aresztowano, z czego wielu było torturowanych. Około 400 jest nadal przetrzymywanych w więzieniach. Skala zjawiska jest na tyle duża, że z wnioskami o ich uwolnienie, do Sądu Najwyższego Izraela zwróciły się organizacje… izraelskie.

Przykładów ataków na placówki są tysiące. Przypomnijmy jeden, który odbił się głośnym echem, bo nagrało go wiele kamer – poczwórny atak Izraela na Szpital Nasera w sierpniu 2025. W pierwszym ataku Izrael uderzył rakietą w klatki schodowe szpitala, na których zgromadzili się dziennikarze dokumentujący sytuację wokół. Po kilkunastu minutach siły zbrojne Izraela uderzyły w to samo miejsce, zabijając ponad 20 paramedyków, dziennikarzy i cywilów ratujący ocalałych z pierwszego ataku.

Większość szpitali zniszczona po 2 miesiącach

Po 2 latach wojny, w październiku 2025 roku, z 36 szpitali w Gazie aż 94 proc. zostało zniszczonych lub poważnie uszkodzonych. Niektóre placówki działały częściowo, przy olbrzymim przeciążeniu. Siły zbrojne Izraela zniszczyły też ponad 120 karetek pogotowia w atakach dronami, rakietami, czy bronią maszynową.

W sumie w Gazie zniszczono/ poważnie uszkodzono ponad 1800 obiektów związanych ze służbą zdrowia – także laboratoria, przychodnie, kliniki, gabinety lekarskie itd. Prawie wszystkich ataków na placówki zdrowia dokonała armia Izraela – podaje WHO. ONZ szacuje, że wyniku tej wojny, Gaza cofnęła się w rozwoju o… 77 lat!

Dla porównania – incydentów w stosunku do służby zdrowia w ciągu 10 lat w Izraelu odnotowano 85, z czego tylko 6 to ataki. Część z tych incydentów dotyczy wstrzymania pomocy medycznej dla… Palestyńczyków, głównie przez armię Izraela.

Ukraina: 1389 ataków na szpitale i kliniki

Ukraina to drugi z najbardziej poszkodowanych krajów. To 2989 incydentów w ciągu 10 lat, w tym 1773 ataki na ośrodki zdrowia – najwięcej w Europie od czasów II wojny światowej. Przygniatająca większość zdarzeń miała miejsce w pobliżu frontu walk na wschodzie i południu kraju. Setki razy Rosja atakowała też szpitale w kraju, zwłaszcza w Kijowie. W sumie zginęło 464 pracowników służby zdrowia, 17 porwano, a 42 aresztowano.

Co istotne, w czwartym roku wojny – w 2025 – Rosja zwiększyła o 20 proc. liczbę ataków na placówki zdrowia w Ukrainie. Wg wyliczeń WHO, w 2025 roku aż 42 proc. wszystkich ataków na placówki zdrowia na świecie, miało miejsce właśnie w Ukrainie.

Wg raportu PHR do lutego 2026 w czasie 4 lat wojny na Ukrainie armia rosyjska uszkodziła lub zniszczyła szpitale aż 1389 razy. Artylerią, moździerzami, rakietami, dronami, bombami szybującymi, ostrzałem bezpośrednim z czołgów itd. „Pracownicy służby zdrowia działają w ciągłym strachu, pacjenci opóźniają lub rezygnują z leczenia, a społeczności tracą dostęp do podstawowych usług” zaznacza PHR w raporcie.

Siły zbrojne Rosji 90 razy atakowały oddziały położnicze, ponad 120 razy – pediatryczne. W lipcu 2024 roku armia rosyjska uderzyła rakietą w największy w kraju szpital pediatryczny Ochmatdyt w Kijowie. Najbardziej znanym przypadkiem ataku na placówkę zdrowia jest zbombardowanie oddziału macierzyńskiego w Mariupolu, na początku pełnoskalowej inwazji.

Efekty ataków? Wg WHO, 8 na 10 Ukraińców, którzy potrzebują pomocy medycznej w schorzeniach sercowo-naczyniowych, nie może jej otrzymać w kraju.

Informacje o atakach na system ochrony zdrowia w Ukrainie można zobaczyć także na stronie attacksonhealthukraine.org

Bliski Wschód, środkowa Afryka i Birma

Na kolejnych miejscach niechlubnego rankingu znajdujemy:

  • Birma – 1942 incydenty w tym 552 ataki na placówki służby zdrowia. Zabito 184 pracowników służby zdrowia. Sprawcami ataków jest głównie armia junty wojskowej.
  • Syria – 1391 incydentów, w tym 501 ataków na placówki, zabitych 430 członków personelu medycznego. To głównie efekty działań reżimu „rzeźnika Bliskiego Wschodu” – Baszszara al-Asada.
  • Republika Demokratyczna Kongo (1537 incydentów, 188 zabitych);
  • Sudan (939 incydentów, 229 zabitych);
  • Afganistan (810 ataków, 194 zabitych);
  • Liban – w 678 incydentach zginęło ponad 501 pracowników służby zdrowia. To prawie wyłącznie efekty ataków Izraela na południu Libanu, gdzie działa Hezbollah. A także zmasowanych nalotów na Bejrut.

Żądamy…!

W 10. rocznicę uchwalenia rezolucji ONZ 2286, organizacje społeczne i pozarządowe zajmujące się tematyką agresji wobec służby zdrowia na świecie, wystosowały apele do ONZ i państw na świecie, by wymóc na agresorach stosowanie tej rezolucji.

Wspólny apel o wzmocnienie ochrony lekarzy i pracowników medycznych ogłosiły Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Lekarze Bez Granic oraz Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. „Kiedy szpitale i osoby świadczące opiekę stają się celem ataków, mamy do czynienia nie tylko z kryzysem humanitarnym, ale z kryzysem człowieczeństwa” – podkreślają. "Aby zapobiec kolejnej dekadzie nieuzasadnionej przemocy wobec służby zdrowia, wzywamy wszystkie państwa do pilnego wdrożenia środków zaradczych”.

I wypunktowują.

W długiej liście oczekiwań znajdujemy m.in.:

  • wdrożenie rezolucji nr 2286;
  • włączenie ochrony opieki zdrowotnej do doktryn sił zbrojnych i służb bezpieczeństwa;
  • uchwalenie i wzmacnianie przepisów krajowych w celu ochrony opieki zdrowotnej w konfliktach zbrojnych;
  • „wykorzystanie wszelkich dostępnych środków wpływu na strony konfliktu (...) tak, aby wywiązywały się ze swoich zobowiązań dotyczących ochrony opieki zdrowotnej”.

„Pracownicy służby zdrowia i pacjenci wciąż padają ofiarą ataków. To nie jest porażka prawa. To porażka polityczna. Wzywamy światowych przywódców do podjęcia działań i wykazania się niezbędną determinacją polityczną, aby położyć kres tej przemocy. Opieka zdrowotna nie może nigdy stać się ofiarą wojny” – organizacje kończą wspólny apel.

Oświadczenia podobnej treści opublikowało na początku maja wiele innych organizacji, m.in. wspomniane: PHR czy Koalicja na Rzecz Ochrony Zdrowia w Konflikcie.

Krzysztof Boczek

Ślązak, z pierwszego wykształcenia górnik, potem geograf, fotoreporter, szkoleniowiec, a przede wszystkim dziennikarz, od początku piszący o podróżach i rozwoju, a od kilkunastu lat głównie o służbie zdrowia i mediach. Zaczynał w Gazecie Wyborczej w Katowicach, potem autor w kilkudziesięciu tytułach, od lat stały współpracownik PRESS, SENS, Goniec.pl. W tym zawodzie ceni niezależność.

Komentarze