Prawa autorskie: Jakub Wlodek / Agencja GazetaJakub Wlodek / Agenc...
22 marca 2021

Rekordowy wzrost liczby chorych w szpitalach - ponad 24,6 tys. zajętych łóżek [WYKRESY, LICZBY]

Tylko w ciągu ostatniej doby liczba zajętych łóżek wzrosła o 1 054. O prawie 34 proc. wzrosła liczba dobowych zakażeń w stosunku do poniedziałku 15 marca. Jesteśmy w czołówce Europy pod względem liczby osób pod respiratorem

"Mamy za sobą tydzień bardzo dynamicznego przyrostu liczby zachorowań. Pandemia rozwija się nie tylko na poziomie codziennie odnototwywanych liczb nowych zakażeń, ale ma już też bardzo duże obciążenie dla szpitalnictwa i systemu zdrowia", powiedział 22 marca minister zdrowia Adam Niedzielski. Poinformował też, że prawie 50 proc. ognisk zakażeń to zakłady pracy.

Pandemiczna sytuacja Polski wygląda coraz gorzej. O ponad tysiąc wzrosła w ciągu doby liczba zajętych łóżek covidowych. Jak napisał Michał Rogalski, który prowadzi najpełniejszy rejestr danych epidemicznych, to największy dobowy przyrost od początku pandemii:

View post on Twitter

Obecna liczba zajętych łóżek jest o 1 604 większa niż w najgorszym dniu w listopadzie (16 listopada - 23 033).

Szybko rośnie także liczba zajętych respiratorów - to już 2 421. Zostało nam ich jeszcze 807 (czyli zajętych jest 75 proc.).

To oznacza, że zajętych respiratorów jest o 272 więcej niż w krytycznym momencie w listopadzie, mimo że liczba wykrytych aktywnych przypadków zakażenia jest w tej chwili niższa o 92 279 niż wtedy (pasek czerwony na poniższym wykresie):

Może to oznaczać, że brytyjski wariant koronawirusa, który teraz dominuje w Polsce, jest bardziej zjadliwy i chorzy częściej wymagają hospitalizacji, ale także - że zmęczeni trwającą ponad rok epidemią chorzy nie zgłaszają się na testy po pierwszych objawach i robią je im dopiero po przyjęciu do szpitala.

Pod względem liczby przypadków poważnych jesteśmy na 4. miejscu w Europie, za Francją, Włochami i Niemcami, które mają jednak dużo większą populację.

Nowe zakażenia - wzrost, nie spadek

22 marca odnotowano 14 578 nowych zakażeń. To mniej niż w ostatnich dniach, ale to niestety żaden spadek. Zawsze w poniedziałki - po weekendzie - nowych zakażeń jest najmniej z całego tygodnia. Dlatego dobowy przyrost należy porównać tydzień do tygodnia, czyli do poniedziałku w ubiegłym tygodniu. I tu mamy wzrost o prawie 34 proc. Rośnie też średnia ruchoma z ostatnich siedmiu dni.

Ponad 14 tys. zakażeń to także duża liczba biorąc pod uwagę liczbę wykonanych testów. W ostatniej dobie było ich jedynie 49 135.

Zgony - wzrost, nie spadek

Podobnie jest ze śmiertelnymi przypadkami COVID-19. Dziś odnotowujemy niewielką liczbę zgonów (w porównaniu z ostatnimi dniami), ale ponad dwa razy większą niż tydzień temu w poniedziałek. Wzrost widać po średniej ruchomej z siedmiu dni:

Liczby nie są nadal tak wielkie jak w listopadzie. Niestety, zapewne wzrosną – wzrost zgonów odnotowujemy co najmniej dwa tygodnie po tym, jak wzrasta liczba zakażeń.

Szczepienia: wciąż boimy się AstryZeneki

Z sondażu Kantar dla OKO.press i „Gazety Wyborczej" wynika, że tylko 46 proc. niezaszczepionych Polaków chce się szczepić szczepionką AstraZeneca. 42 proc. niezaszczepionych deklaruje, że nie przyjęłoby preparatu tej firmy.

To widać w spadających wciąż liczbach szczepień. Średnia ruchoma z ostatnich siedmiu dni spada:

W sumie wykonaliśmy do dzisiaj ponad 5 mln szczepień (liczba podanych dawek), w tym: 3 242 462 szczepień pierwszą dawką i 1 783 720 drugą dawką.

Jednocześnie sporo dawek wciąż pozostaje niewykorzystanych. Do 22 marca do Polski dostarczono 6 510 680 dawek, do wykorzystania w tym tygodniu jest więc ponad 1,5 mln dawek. Dlatego rząd przyspieszył zapisy na szczepienia - od poniedziałku 22 marca zarejestrować się mogą roczniki 1955-56. Od wtorku 23 marca może to zrobić kolejna grupa, 1957-61. Będą szczepieni preparatem AstryZeneki, który jest dopuszczony do stosowania do 70. roku życia.

Osoby jeszcze starsze, którym nie udało się znaleźć wolnego terminu w I kwartale, będą rejestrowane na szczepienie od 25 marca. Dla nich przewidziane są szczepionki Pfizera/BioNTechu i Moderny.

Minister Michał Dworczyk, odpowiedzialny za system szczepień, zaznaczył, że ci, którzy nie stawili się w punkcie szczepień w obawie przed komplikacjami poszczepiennymi „będą oczywiście mogli zapisywać się na szczepienie, natomiast na szczepienie również szczepionką firmy AstraZeneca. No i teraz będą musieli czekać na swoją kolej, dlatego że grupa osób, które się zapisują, jest coraz większa".

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne