0:000:00

0:00

Prawa autorskie: INA FASSBENDER / AFPINA FASSBENDER / AFP

Miniony tydzień nie przyniósł istotnych zmian na linii frontu. Rosyjska armia kontynuowała działania ofensywne, utrzymując inicjatywę na dotychczasowych kierunkach natarcia. Główny wysiłek agresor skupił na kontynuowaniu prób okrążenia Awdijiwki, gdzie odnotował kolejne niewielkie postępy. Nie doprowadziły one do przełamania ukraińskiej obrony, jednak

sytuacja jest dla obrońców trudna, a jeżeli Rosjanie będą osiągać dalsze postępy, zmieni się w krytyczną.

Rosjanie kontynuowali ataki również pod Bachmutem, zmuszając żołnierzy ukraińskich do opuszczenia kilku pozycji na południe od miasta. Ukraińcy kontratakowali – więc przebieg linii styczności wojsk pod Bachmutem charakteryzuje się dużą zmiennością. Rosjanie zachowują przewagę w inicjatywie na północnym odcinku frontu w obwodzie charkowskim. Armia ukraińska odpowiadała kontratakami, jednak żadna ze stron nie odnotowała znaczących sukcesów.

Na Zaporożu walki toczyły się na odcinkach, na których Ukraińcy skupiali wysiłek podczas ostatecznie już zakończonej ofensywy, czyli na linii Robotyne-Welika Nowosiłka.

Ukraińcy nadal utrzymują trzy przyczółki na lewym brzegu Dniepru. Przy obecnej sytuacji na froncie, czyli przejęciu inicjatywy przez Rosjan, ich znaczenie jest jednak marginalne. Ukraińcy twierdzą, że celem przyczółków jest uniemożliwienie ostrzału Chersonia przez rosyjską artylerię lufową. Biorąc pod uwagę zasięg podstawowej artylerii rosyjskiej strzelającej standardową amunicją odłamkowo-burzącą, czyli około 25 kilometrów, nie wydaje się, aby Rosjanie ryzykowali rozmieszczenie swojej artylerii tak blisko linii styczności wojsk.

Rosjanie zwiększają intensywność ataków powietrznych, głównie z użyciem dronów Szahid i niewielkiej liczby pocisków rakietowych. W ostatnich dniach wyglądało to tak:

  • 14 listopada 9 x Szahid (strącono 7), 1 x Ch 101, 1 x Iskander M;
  • 16 listopada 18 x Szahid (strącono 16), 1 x Ch 59;
  • 17 listopada 10 x Szahid (strącono 9);
  • 18 listopada 38 x Szahid (strącono 29);
  • 19 listopada 20 x Szahid (strącono 15).

Nie są to jeszcze zmasowane ataki, jakich można oczekiwać zimą, jednak obecnie ich głównym celem jest ukraińska infrastruktura energetyczna i logistyczna głównie w obwodzie kijowskim, a nie jak do niedawna portowa na wybrzeżu Morza Czarnego. Ponadto celami ataków były dwa ukraińskie lotniska. Rosyjskie ataki spowodowały zniszczenie co najmniej jednego składu paliwa i uszkodzenie obiektu infrastruktury krytycznej – prawdopodobnie sieci energetycznej – w efekcie 2 tysiące ukraińskich gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu.

Z kolei 15 listopada Ukraińcy zaatakowali dronami Tambowską Fabrykę Prochu, powodując pożar. 16 listopada źródła rosyjskie poinformowały o zniszczeniu przez ukraiński dron magazynu broni w rosyjskiej bazie w obwodzie wołgogradzkim. Natomiast niepowodzeniem miały zakończyć się przeprowadzone w tych dniach uderzenia na cele na Krymie oraz dzień później w obwodzie briańskim. Rosjanie twierdzą, że unieszkodliwili 8 dronów kamikadze oraz dwie rakiety Neptun.

Przeczytaj także:

MAPA przebiegu działań wojennych w Ukrainie

O mapie: Mapa jest aktualizowana w rytmie odpowiadającym publikacji kolejnych analiz z cyklu SYTUACJA NA FRONCIE – za każdym razem przedstawia zatem ten względnie* bieżący stan działań wojennych, nie zaś ten historyczny zgodny z datami publikacji poszczególnych odcinków. Dla wygody korzystania mapę zdecydowanie warto rozwinąć – służy do tego przycisk w jej lewym dolnym rogu.

Odwzorowany przebieg linii frontu ma charakter przybliżony.

Sytuacja ogólna – poziom strategiczny

19 listopada pierwszy wiceminister obrony Oleksandr Pawliuk poinformował, że w ciągu ostatniego tygodnia siły ukraińskie zniszczyły 711 jednostek rosyjskiego sprzętu wojskowego, straty osobowe wyniosły zaś 7029 żołnierzy agresora. Według Pawliuka Rosjanie stracili 86 czołgów, 94 transportery opancerzone, 185 systemów artyleryjskich, 17 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 8 systemów przeciwlotniczych, 188 pojazdów kołowych i specjalnych. Ponadto ukraińska obrona przeciwlotnicza unieszkodliwiła 123 drony i strąciła jeden samolot.

Tym samym rosyjskie straty od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji sięgnęły 5439 czołgów, 10 168 bojowych pojazdów opancerzonych, 10 127 pojazdów kołowych i specjalnych 7748 systemów artyleryjskich, 899 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 588 systemów obrony powietrznej, 323 samoloty, 324 helikoptery, 5764 drony i 22 łodzie.

Obecnie Rosjanie tracą mniej pojazdów opancerzonych i czołgów, ale straty w żołnierzach mają nadal tendencję wzrostową.

Spowodowane jest to pogarszającymi się warunkami terenowymi związanymi z jesiennymi opadami atmosferycznymi. W wielu rejonach walk błotnisty grunt nie pozwala na użycie ciężkiego sprzętu bojowego, stąd rosyjscy dowódcy wysyłają do walki piechotę, bez wsparcia czołgów i transporterów opancerzonych. Powoduje to rosnące straty wśród żołnierzy, którzy nie mogą liczyć podczas szturmów na bezpośrednie wsparcie ogniowe z broni pokładowej pojazdów oraz ochronę ich pancerzy.

Wysoka liczba zniszczonych rosyjskich systemów artyleryjskich i rakietowych świadczy, że ukraińska artyleria prowadzi intensywny ogień kontrbateryjny. W połączeniu z koniecznością odpierania rosyjskich ataków na wielu kierunkach frontu powoduje to trudne do zaplanowania zużycie amunicji. Taka sytuacja stwarza rosnące problemy dla ukraińskich sił zbrojnych, uzależnionych od zagranicznej pomocy wojskowej.

W okresie letnim Ukraina posiadała inicjatywę na froncie, mogła więc w większym stopniu planować zużycie amunicji. Obecnie zmuszona jest odpowiadać na ataki rosyjskie, w związku z tym nie prowadzi ognia planowego. Stąd kluczowe obecnie jest zapewnienie regularnych dostaw amunicji artyleryjskiej i rakietowej. Dodatkowym problemem jest konieczność dostarczania pocisków zarówno w standardzie NATO do systemów otrzymanych z zachodu, jak i do dział oraz wyrzutni standardu „radzieckiego”, które ukraińska artyleria nadal użytkuje w dużej liczbie.

Zaniepokojenie budzi więc oświadczenie prezydenta Ukrainy o spadku dostaw po rozpoczęciu walk na Bliskim Wschodzie między Izraelem a palestyńskim Hamasem.

Obecna skala dostaw amunicji jest zbyt mała i nie należy oczekiwać w najbliższym czasie poprawy sytuacji. Unia Europejska nie zdoła dostarczyć obiecanego miliona pocisków, w Niemczech nie zostało zatwierdzone zwiększenie pomocy z 4 do 8 miliardów euro, a w USA ustawa o tymczasowym finansowaniu prac władz federalnych nie uwzględnia pomocy finansowej dla Ukrainy. Projekt znacznego zwiększenia zdolności produkcyjnych NATO obejmuje najbliższe 5 lat i nie przełoży się na zdolności eksportu amunicji ani w tym, ani przyszłym roku.

Co prawda władze w Waszyngtonie deklarują, że USA nadal będą wysyłać amunicję artyleryjską i rakietową, ale będzie ona pochodzić bezpośrednio z zasobów departamentu obrony, co oznacza, że dostawy będą mocno ograniczone. Najnowszy 51 pakiet pomocowy obejmować ma poza amunicją artyleryjską (105 i 155 mm), broń przeciwpancerną (TOW, Javelin, AT-4), zestaw rakietowy HIMARS oraz wyposażenie zimowe dla żołnierzy. Dostawy będą pochodzić z magazynów sił zbrojnych USA

Ponadto USA odkupiły od Jordanii 60 niemieckich samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Gepard za 118 milionów dolarów. Pieniądze obejmujące również remont pojazdów pochodzą z resztek tegorocznego budżetu Programu Budżetu dla Bezpieczeństwa (USAI). Gepardy zbudowane w celu ochrony przed atakami z powietrza na bliskie odległości będą cennym nabytkiem dla armii ukraińskiej, narażonej na ataki rosyjskiego lotnictwa szturmowego. Nie wiadomo jednak, jaki jest stan techniczny pojazdów i w związku z tym, kiedy trafią na Ukrainę.

Z rosnącymi problemami zaopatrzeniowymi dla Ukrainy związana jest niezapowiedziana wizyta w Kijowie amerykańskiego sekretarza obrony. 20 listopada Lloyd Austin po spotkaniu się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że Stany Zjednoczone wraz z partnerami i sojusznikami będą nadal wspierać walczącą armię ukraińską.

Z problemami dostaw boryka się również armia Federacji Rosyjskiej. Co prawda Rosjanom udało się zwiększyć produkcję amunicji do około 2 milionów sztuk rocznie, ponadto pozyskali około pół miliona pocisków od Korei Północnej. Taka ilość nie zapewnia uzupełnienia bieżącego zużycia, stąd zapasy strategiczne Rosji cały czas maleją.

Z analizy informacji pojawiających się w mediach społecznościowych wynika, że

zarówno Rosja, jak i Ukraina nie dysponuje wystarczającą ilością wyposażenia zimowego dla żołnierzy.

W armii rosyjskiej sytuacja poprawiła się w porównaniu do ubiegłego roku, ale nadal dostarczane żołnierzom wyposażenie jest często niskiej jakości, lub nienadające się do użytku. Znaczną część wyposażenia żołnierze rosyjscy kupują za własne pieniądze. Z kolei w armii ukraińskiej widać brak jednolitych standardów i część brygad otrzymała dobre zaopatrzenie, z kolei inne cierpią na poważne braki. Szczególnie dotyczy do brygad Sił Obrony Terytorialnej, które od początku wojny są zaopatrywane przez organizacje pozarządowe lub prywatnych donatorów.

Problemy z zaopatrzeniem potwierdza zdymisjonowanie dowódcy sił medycznych armii ukraińskiej Tetiany Ostaszczenko. O jej dymisję wielokrotnie wnioskowali lekarze i medycy, w tym wolontariusze. Powodem było niezapewnienie właściwego wyposażenia medycznego na polu walki oraz brak nadzoru nad jakością i dystrybucją dostaw z donacji zagranicznych.

Podsumowanie obejmuje stan sytuacji od wtorku 14 listopada do poniedziałku 20 listopada 2023.

Południe Ukrainy

Krym – ukraińskie siły zbrojne kontynuują ataki z użyciem dronów kamikadze rodzimej konstrukcji oraz zmodyfikowanych pocisków przeciwokrętowych Neptun, jednak ich skuteczność spadła. Świadczy to o sprawniejszym działaniu rosyjskich systemów obrony powietrznej i walki radioelektronicznej.

Obwód chersoński – armia ukraińska nadal prowadzi działania na prawym brzegu Dniepru wydzielonymi silami 35, 36 i 38 brygad piechoty morskiej. Toczące się walki mają ograniczony charakter, a Rosjanie ponoszą straty przede wszystkim od ognia ukraińskiej artylerii strzelającej z prawego brzegu rzeki. Ukraińcom udało się wykryć i zniszczyć co najmniej jedną kolumnę logistyczną na drodze dojazdowej do miejscowości Krynki. Ukraińskie dowództwo ocenia, że Rosjanie stracili w walkach z desantem ekwiwalent brygady. Straty oszacowano na 1216 zabitych i 2217 rannych żołnierzy. Ponadto zniszczono 24 czołgi, 48 pojazdów opancerzonych, 89 systemów artyleryjskich i moździerzy, 135 innych pojazdów, 9 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych i 14 łodzi.

Obwód zaporoski – W rejonie Welikiej Nowosiłki ograniczone ataki podjęli Rosjanie. Natomiast w rejonie Robotynego działania zaczepne prowadziły obie strony konfliktu. Dane geolokalizacyjne pokazują, że zmiany w przebiegu linii walk nie przekroczyły kilkuset metrów.

Prognoza: Ukraińcy będą kontynuować ataki powietrzne na Krym, ale muszą dokonać udoskonalenia systemów naprowadzania dronów, żeby zwiększyć ich odporność na rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. Jeżeli posiadają zapas pocisków ATACMS i Storm Shadow możliwe jest ich użycie w połączeniu z atakami dronów.

Rosyjskie umocnienia na lewym brzegu Dniepru mają inny charakter niż na Zaporożu. Również są bronione przez pola minowe, nie stanowią jednak ciągłej linii umocnień, ale system wspierających się ogniem bunkrów i stanowisk ogniowych i są znacznie lepiej zamaskowane. Stąd szanse na poszerzenie ukraińskich przyczółków bez znacznego wzmocnienia sił na lewym brzegu Dniepru są niewielkie. Obecnie straty rosyjskie są zadawane ogniem artylerii rozmieszczonej na drugim brzegu rzeki. Oddalenie się od rzeki spowoduje wyjście sił desantowych spod ognia osłonowego i stworzy ryzyko dużych strat lub zniszczenia. Z kolei rozmieszczenie systemów artyleryjskich na przyczółkach narazi je na rosyjski ogień kontrbateryjny, ponadto dostawy amunicji przez rzekę będą mocno utrudnione.

Donbas

Rosjanie nadal skupiają wysiłek na próbach okrążenia wojsk broniących Awdijewki i zdobyciu miasta. Obecnie szczególne zagrożenie stwarza kierunek na północny zachód od miasta. Rosjanie odnotowują tam niewielkie, ale stale postępy.

Pod Bachmutem Rosjanie przystąpili do kontrataków na południe od miasta, jednak nie odnieśli żadnych sukcesów. Ciężkie walki toczą się na wzgórzach w rejonie Kliszczijiwki.

Ponadto armia rosyjska kontynuowała bez powodzenia ataki pod Marijnką.

Prognoza: W rejonie Awdijiwki kluczowymi punktami oporu pozostaje miejscowość Stepowe oraz uprzemysłowiona część samej Awdijiwki, w tym zakłady koksownicze. Utrata tych pozycji może skończyć się załamaniem obrony i okrążeniem, stąd skupienie rosyjskich ataków na te pozycje. W rejonie miasta armia ukraińska zgromadziła trzy brygady. Jeżeli nie przeprowadzą one skutecznych kontrataków w najbliższych dniach, istnieje duże prawdopodobieństwo dalszych postępów Rosjan i zamknięcia okrążenia.

Na północ od rzeki Doniec

Nie doszło do istotnych zmian na linii styczności wojsk. Do niewielkich starć dochodziło wzdłuż całej linii Kupiańsk-Swatowe-Kremina, przy czym Rosjanie zmienili taktykę z działań szturmowych na powolne „wypychanie” obrońców z zajmowanych pozycji.

Prognoza: Sytuacja pozostaje bez zmian. Rosyjski wysiłek jest nadal rozproszony, co nie daje jasnego obrazu co do celu prowadzonych przez Rosjan działań. Celem głównym dla Rosjan pozostaje dotarcie do rzeki Oskoł oraz zdobycie Kupiańska.

Następne podsumowanie sytuacji na froncie – 28 listopada.

;

Udostępnij:

Piotr Lewandowski

Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.

Komentarze