Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Prawa autorskie: RONiK Warszawa. Zdjęcie zrobione po wykładzie na temat zwycięstwa Armii Czerwonej, 9 maja 2025.Prawa autorskie: RON...

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.

Przejdź do ankiety

Przynajmniej tymczasowo (i po cichu) Rosjanie wycofali się z propagandowej działalności, jaką prowadzili w centrum Warszawy w tak zwanym Rosyjskim Domu. Rosyjski Dom, a właściwie Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury (RONiK), to placówka prowadzona przez rosyjską Federalną Agencję ds. Wspólnoty Niepodległych Państw, Rodaków Mieszkających za Granicą i Międzynarodowej Współpracy Humanitarnej „Rossotrudniczestwo”. Tę agencję nadzoruje rosyjski MSZ. W Warszawie RONiK ma swoją siedzibę w budynku przedstawicielstwa handlowego Rosji przy ul. Belwederskiej.

Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 roku RONiK w Warszawie przez jakiś czas był nieaktywny, a jego filia w Gdańsku została zamknięta. Sytuacja zmieniła się jednak w 2025 roku. Dyrektorką ośrodka została Aleksandra Gołubowa, wcześniej szefowa Fundacji Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia.

Pod jej kierownictwem ośrodek zaczął intensywnie pracować. Niestety, większość działań miała charakter propagandowy.

Uczyli, że Polacy są „rusofobami”

W czerwcu 2025 odbył się tam wykład o „rusofobii w Polsce”. Wykładowcą był Łukasz Uliasz, który tłumaczył słuchaczom, skąd bierze się zupełnie niezasadne – jego zdaniem – negatywne nastawienie Polaków wobec Rosji. Z kolei we wrześniu zorganizowano pokaz filmu „Rusofobia. Historia nienawiści”, wyprodukowanego przez rosyjską propagandową stację telewizyjną RT, objętą sankcjami w Unii Europejskiej. Rosyjski Dom obszedł te sankcje.

Z filmu wynikało, że w Europie od wieków niesłusznie przedstawia się wizerunek Rosji w sposób negatywny. Ukraińców zaprezentowano zgodnie z rosyjską dezinformacją jako nazistów. A jednocześnie o szerzenie nazizmu oskarżono polskie społeczeństwo. Litwinów zaś oskarżano m.in. o zabijanie Żydów w obozach hitlerowskich podczas II wojny światowej.

Przeczytaj także:

Natomiast w grudniu kolejny wykład wygłosił Jewgienij Tkaczow z Rosyjskiego Towarzystwa „Znanije” – organizacji, którą kierują proputinowscy politycy i która zajmuje się edukowaniem zgodnie z kremlowskimi przekazami. Tkaczow przekonywał, że Polacy źle uczą historii, a wypowiedzi polskich polityków na temat Rosji przedstawiał jako „skutki wychowania w wieloletniej systemowej rusofobii”.

Udowadniał, że przedwojenna Polska była nazistowska i kolaborowała z Hitlerem. Twierdził też, że dziś gwarantem granic Polski jest… Rosja.

Z jednej strony „dialog”, z drugiej – drony

Rosyjski Dom próbował też zintegrować prorosyjskie środowisko w Polsce oraz przedstawiać Rosję w pozytywnym świetle. Chciał stworzyć „sieć Klubów Kina Rosyjskiego w polskich miastach”. Jeden z nich powstał w Lublinie, kolejny miał ruszyć w Krakowie. Wszystko to działo się w tym samym czasie, gdy nad Polską pojawiały się rosyjskie drony, a opłaceni przez rosyjskie służby sabotażyści podkładali ładunki wybuchowe na torach kolejowych w Polsce.

Natomiast w październiku 2025 RONiK zorganizował w Serpelicach nad Bugiem forum wyjazdowe „Współpraca rosyjsko-polska w XXI wieku”. Brali w nim udział przedstawiciele prorosyjskich środowisk w Polsce.

„Uczestnicy omówili sposoby rozwoju kulturalno-oświatowego, naukowego i medialnego dialogu między Polską a Rosją, wymienili pomysły na wzmocnienie wzajemnego zrozumienia oraz wypracowanie nowych form i metod współpracy” – poinformował po wyjeździe RONiK we wpisie na Facebooku.

Tego rodzaju spotkań i wykładów było więcej.

W Rosyjskim Domu fetowano zwycięstwo Armii Czerwonej w 1945 roku, a symbolem tego zwycięstwa była komunistyczna, czerwona flaga z sierpem i młotem. Działał też klub historyczny.

Brejza zawiadomił śledczych

Po artykule OKO.press na temat grudniowego wykładu Tkaczowa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył europoseł Krzysztof Brejza.

„Zawiadamiam PK oraz ABW o przestępczej działalności Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury w Warszawie. Jak ujawnił portal OKO.press, wczoraj »gościł« tam Jewgienij Tkaczew, który szerzył kłamstwa na temat Polski. Naruszył co najmniej kilka paragrafów KK. Jeśli ta instytucja z siedzibą w samym centrum stolicy ma być tubą propagandową Kremla, natychmiast powinny zająć się nią służby i śledczy. Putinowcy, precz z Warszawy! #StopRuskiMir” – napisał wtedy Krzysztof Brejza na platformie X. Jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.

Natomiast Akcja Demokracja zbierała podpisy pod internetową petycją z apelem o „zamknięcie tuby propagandy i dezinformacji Rosji w Warszawie".

Podpisało się pod nią ponad 6,5 tysiąca osób.

Przekierowują na Budapeszt

Mimo iż oficjalnie polskie władze nie podjęły w tej sprawie żadnej interwencji, nie było też śledztwa, od okresu noworocznego Rosyjski Dom w Warszawie nie zorganizował żadnego nowego spotkania czy wykładu. Zaś 25 lutego 2026

na jego fanpage`u pojawiła się informacja o „tymczasowym zawieszeniu” działalności Domu Rosyjskiego w Warszawie.

Nie podano żadnych przyczyn tej decyzji. Wskazano jedynie, że od tej pory sprawą dofinansowania kształcenia obywateli polskich na rosyjskich uczelniach zajmie się rosyjska placówka na Węgrzech.

„W przypadku wszystkich pytań skontaktuj się z Rosyjskim Domem w Budapeszcie lub z gorącą linią współpracy rosyjskiej” (chodzi o infolinię Rossotrudniczestwa) – napisano w poście.

Polskie władze na razie nie skomentowały tej decyzji Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury.

Zrzut ekranu postu Rosyjskiego Domu w Warszawie
;
Na zdjęciu Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska

Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.

Komentarze