0:00
Prawa autorskie: Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plJakub Orzechowski / ...
08 września 2022

Rząd upiera się, że waloryzacja świadczeń jest niepotrzebna. A jak jest naprawdę?

Pomimo wysokiej inflacji, rząd - ustami wiceministra finansów Artura Sobonia (na zdjęciu) - kolejny raz odżegnuje się od waloryzacji świadczeń. "Zasada, że w trudnych czasach trzeba najpierw chronić sytuację rodzin uboższych, jest oczywistością moralną” - mówi OKO.press prof. Szarfenberg. Jakie świadczenia powinno się zwaloryzować?

Wydrukuj

Wiceminister finansów Artur Soboń otrzymał w Programie Pierwszym Polskiego Radia pytanie:

„Czy jest możliwa waloryzacja świadczeń społecznych, jak 500 plus i trzynasta emerytura?”

„My to robimy, rozbudowując ofertę” – brzmiała odpowiedź – „Jeśli mamy 500 plus, mamy Rodzinny Kapitał Opiekuńczy i nowe rozwiązania dla rodzin. Jeśli mamy trzynastą emeryturę, mamy kolejne świadczenie dla około 10 milionów emerytów, więc to jest lepsze narzędzie, żeby elastycznie dobierać instrumenty i narzędzia dodatkowe świadczenia niż automatyczna waloryzacja, która nie przyniesie tych efektów społecznych, a jednocześnie będzie bardzo kosztowna budżetowo”.

Bez waloryzacji 500 plus

Mamy tu jednak kilka wątków, które warto uporządkować, by ocenić podejście PiS do waloryzacji świadczeń i pomocy najuboższym w czasach kilkunastoprocentowej inflacji. Dziennikarz Polskiego Radia nie ułatwił nam tu zadania: explicite wymienił w pytaniu tylko świadczenia wprowadzone przez PiS, zapomniał o reszcie. Skorzystamy jednak z okazji i przyjrzymy się też innym kluczowym świadczeniom. O komentarz poprosiliśmy prof. Ryszarda Szarfenberga z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalistę z zakresu polityki społecznej, szefa polskiego oddziału Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu.

Zacznijmy od wspomnianego w rozmowie 500 plus. PiS przed waloryzacją tego świadczenia wzbrania się od początku kadencji. Dziś jednak te opory są coraz trudniejsze do zrozumienia. Czy powinno być zwaloryzowane?

„Tak jak wszystkie świadczenia nie powinno ono tracić na wartości” – tłumaczy dla OKO.press prof. Ryszard Szarfenberg z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista od walki z ubóstwem i świadczeń socjalnych. I od razu dodaje: „Pilniejsze jest jednak podniesienie i zmiana zasad waloryzacji zasiłków rodzinnych, dodatków do nich i specjalnych świadczeń opiekuńczych. Najgorsze co rząd może zrobić to pozostawić te świadczenia bez zmian na trudny rok 2023”.

O braku waloryzacji 500 plus pisaliśmy szerzej tutaj:

Waloryzacja rent i emerytur

„Waloryzacja jest wtedy dobra, gdy zapewnia, że świadczenia nie tracą realnej wartości, gdy rosną koszty życia” – mówi prof. Szarfenberg. „Możliwe, że taka jest waloryzacja rent i emerytur”.

Renty i emerytury są automatycznie waloryzowane o prognozowany na dany rok wskaźnik inflacji, zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. W marcu przyszłego roku emerytury wzrosną więc najpewniej o ok. 10 proc.

"Jeżeli waloryzacja emerytur i rent jest odpowiednia, to przy szybkim wzroście kosztów życia w ciągu roku może być przeprowadzona dwa razy w roku" - mówi prof. Szerfenberg. "Jednorazowe dodatki dwa razy w roku oraz waloryzacja, to oczywiście rozwiązanie hojniejsze. Gdy wliczyłem zwiększenie kwoty wolnej oraz 13. i 14. do emerytury minimalnej netto i porównałem otrzymaną kwotę z emeryckim minimum socjalnym w I kwartale 2022, to pierwszy raz w historii wynik był powyżej 100 proc. Czyli spełniła się wreszcie obietnica rządu PRL z 1980 roku.

Byłoby jednak lepiej, gdyby ustalić, że emerytura minimalna netto bez dodatków jednorazowych nie może być niższa niż emeryckie minimum socjalne.

I oczywiście waloryzacja emerytur, podniesienie kwoty wolnej od podatku i dwa jednorazowe dodatki omijają osoby starsze, które nie mają prawa do emerytury. Dla nich jest tylko niski zasiłek stały ze swoją marną weryfikacją co trzy lata”.

Mimo tych deficytów, emerytury i renty są wyjątkiem. Z waloryzacją wielu innych świadczeń jest bowiem w Polsce systemowy problem.

Zasiłki rodzinne bez zmian

„Na pewno odpowiednią nie jest waloryzacja (nazywana weryfikacją) zasiłków i świadczeń na dzieci, osoby wymagające opieki oraz pomocy społecznej” – mówi prof. Szarfenberg – „Odbywa się co trzy lata i już po jej wprowadzeniu w 2004 roku przewidywano, że się nie sprawdzi i tak się stało.

Świadczeniami rodzinnymi są:

  • zasiłek rodzinny oraz dodatki do zasiłku rodzinnego;
  • jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia się dziecka;
  • świadczenia opiekuńcze: zasiłek pielęgnacyjny, świadczenie pielęgnacyjne i specjalny zasiłek opiekuńczy;
  • zasiłek dla opiekuna jako świadczenie będące realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt TK akt K 27/13;
  • świadczenie rodzicielskie.

Ostatnia weryfikacja zasiłków odbyła się 1 listopada 2018 roku. Ale była to weryfikacja negatywna – kwot nie zmieniono.

Miesięczny zasiłek rodzinny przysługuje w momencie, gdy dochody na osobę w rodzinie wynoszą zaledwie 674 złote lub 764 złote, gdy chodzi o dziecko z niepełnosprawnością. Nie są to duże pieniądze:

  • 95,00 zł na dziecko w wieku do ukończenia 5. roku życia;
  • 124,00 zł na dziecko w wieku powyżej 5. roku życia do ukończenia 18. roku życia;
  • 135,00 zł na dziecko w wieku powyżej 18. roku życia do ukończenia 24. roku życia.

Prof. Szarfenberg: „Można było zrozumieć argument o braku waloryzacji zasiłków rodzinnych, gdy wprowadzono świadczenie wychowawcze, które można łączyć z tymi zasiłkami bez żadnych ograniczeń. Powtarzanie go teraz z rodzinnym kapitałem opiekuńczym jest już chybione. RKO jest tylko dla niewielkiej części dziećmi (około 615 tys. w 2022, gdy wszystkich dzieci jest prawie 7 milionów), pomija rodziny z jednym dzieckiem, pomija też te, które nie mają dzieci w wieku 1-2 lat”.

Pilnie do zmiany

Zapytaliśmy też profesora Szarfenberga, jakie świadczenia należy zwaloryzować i podnieść najpilniej.

„Od upowszechnienia 500 plus w 2019 powtarzam postulat jednorazowego podniesienia o 100 proc. i pilnej zmiany waloryzacji na roczną zasiłków rodzinnych i dodatków do nich. Od dawna też wiadomo, że specjalne zasiłki opiekuńcze powinny być nie tylko systematycznie waloryzowane, ale radykalnie zwiększone. Jest to konsekwencja radykalnego zwiększenia świadczenia pielęgnacyjnego i wyroku TK z 2014 roku”.

W 2014 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozwiązanie ustawowe, które uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna osoby z niepełnosprawnościami od tego, w jakim momencie życia niepełnosprawność została orzeczona, jest niekonstytucyjne.

Mimo tego, że od wyroku TK minęło siedem lat, nie wykonał go ani rząd PO-PSL, ani rząd PiS.

Być może jednak koszty takich rozwiązań są zbyt wysokie?

Prof. Szarfenberg: „Koszty waloryzacji świadczeń i zasiłków innych niż emerytury, renty oraz powszechne świadczenia na dzieci są oczywiście wielokrotnie niższe. Stąd też nie rozumiem, dlaczego rząd tego nie robi — z argumentem, że nie stać budżetu na waloryzację 500 plus, ale stać na waloryzację świadczeń rodzinnych. Byłoby to jasne dla wszystkich, bo zasada, że w trudnych czasach trzeba najpierw chronić sytuację rodzin uboższych, jest oczywistością moralną”.

Udostępnij:

Jakub Szymczak

Dziennikarz OKO.press. Autor książki "Ja łebków nie dawałem. Procesy przed Żydowskim Sądem Społecznym" (Czarne, 2022). W OKO.press pisze o gospodarce i polityce społecznej.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne