Od poniedziałku wszystkie żłobki, kluby dziecięce, przedszkola i szkoły w Polsce będą zamknięte. Już jutro i pojutrze w szkołach nie będą odbywały się zajęcia dydaktyczne. Co to oznacza dla dzieci i rodziców?

Od poniedziałku 16 marca 2020 wszystkie żłobki, kluby dziecięce, przedszkola i szkoły w Polsce będą zamknięte. Jednak już w czwartek i piątek, 12 i 13 marca, w szkołach nie będą odbywały się zajęcia dydatktyczno-wychowawcze.

„Apelujemy o to, by dzieci zostały w domach”

— mówił premier Mateusz Morawiecki na konferencji zorganizowanej po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Co to dokładnie oznacza? Jeśli rodzice mają problem ze zorganizowaniem opieki dla najmłodszych dzieci, tych, które chodzą do żłobków, przedszkoli i szkół podstawowych, w czwartek i piątek mogą zaprowadzić je do placówki. Nauczyciele będą czekać na podopiecznych w świetlicach. Od poniedziałku obowiązek opieki nad blisko 6 mln dzieci będzie spoczywać już tylko na rodzicach.

„To nie jest czas wolny” — przestrzegał Minister Zdrowia, Łukasz Szumowski. „Taki błąd popełniono we Włoszech. Młodzież, która nie chodziła do szkoły, wychodziła do klubów, restauracji, na spotkanie towarzyskie. To jest czas kwarantanny społeczeństwa. Czas, który powinniśmy spędzić w domu, w izolacji, starając się nie zakażać innych” — mówił szef resortu zdrowia.

Zarządzenie nie dotyczy przedszkoli i szkół specjalnych, ośrodków leczniczych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych i socjoterapii, zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich oraz szkół przy zakładach karnych.

Kto ma prawo do zasiłku opiekuńczego?

Zamknięcie placówek oświatowych i opiekuńczych jest testem dla sytuacji polskich pracowników. Największy problem będą mieli rodzice małych dzieci. Minister Rodziny Marlena Maląg przypomniała, że na podstawie specustawy związanej z zagrożeniem epidemicznym w Polsce, mogą oni skorzystać z dwutygodniowego zasiłku opiekuńczego, bez konieczności przedstawiania zwolnienia chorobowego. Jest jednak kilka „ale”:

  • uprawnieni do pobierania świadczenia są tylko rodzice dzieci do 8. roku życia;
  • z płatnego „urlopu” opiekuńczego nie skorzystają rodzice zatrudnieni na umowę o dzieło;
  • wysokość świadczenia to 80 proc. podstawowej pensji.

Alternatywą dla świadczenia, według minister Marleny Maląg, ma być praca zdalna (również wprowadzona specustawą, art. 3). Jednocześnie minister stwierdziła, że na bieżąco analizowane są rozwiązania umożliwiające łączenie pracy z obowiązkami opiekuńczymi, ale póki co nie ma potrzeby wprowadzać dodatkowych przepisów.

Oznacza to, że minister niejako godzi się z faktem, że polski rynek pracy przez lata faworyzował śmieciowe zatrudnienie, a państwo nie ma zwyczaju interweniować w tak kryzysowej sytuacji.

Niepełne wynagrodzenie za czas choroby będzie wypychać do obowiązków opiekuńczych kobiety, nie dlatego, że są do tego „lepiej przygotowane” czy „predestynowane”, ale ze względu na to, że mniej zarabiają. A w najtrudniejszej sytuacji finansowej mogą znaleźć się samodzielni rodzice.

Ale wszyscy, lekko licząc ok. 10 mln Polek i Polaków, stanie przed trudną sytuacją: jak zorganizować czas dzieciom i jednocześnie pracować?


Jeśli chcesz opowiedzieć o tym, jak będziesz łączyć opiekę nad dziećmi z pracą i co ci w tym przeszkadza, napisz na adres: [email protected]


11 marca pełny pakiet antykryzysowy przedstawił kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. Zakłada on:

  • wypłatę 100 proc. pensji w trakcie choroby dla wszystkich pracowników, płatnikiem ma być ZUS;
  • ubezpieczenie dla osób na umowach o dzieło;
  • dodatkowe 50 proc. za nadgodziny dla pielęgniarek i lekarzy;
  • kredyty z BGK dla przedsiębiorców.

Nauka to nie jedyne, co uczniowie dostają w szkołach

W OKO.press zwracaliśmy uwagę na pomijany aspekt zamknięcia szkół i przedszkoli. Stanowią one kluczowe ogniowo w walce z niedożywieniem dzieci i młodzieży.

Z programu dofinansowania ciepłych posiłków korzysta codziennie od 600 tys. do nawet 920 tys. uczniów i uczennic.

Kto zadba o pełne talerze podczas epidemii? OKO.press zapytało o to Ministerstwo Edukacji i Ministertwo Rodziny, czekamy na odpowiedź.

Warto podkreślić, że zamknięcie szkół nie wpłynęło na reorganizację roku szkolnego. Kalendarz póki co się nie zmienia, również egzaminy mają odbyć się w zaplanowanych terminach.

O tym jak zorganizować uczniom czas podczas kwarantanny więcej przeczytasz tutaj:

"Takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
OKO pisze o edukacji. Wesprzyj nas.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Komentarze

  1. Jacek Kurzyński

    Nie wszystkie:
    Zawieszenie zajęć dotyczy przedszkoli, szkół i placówek oświatowych (publicznych i niepublicznych), z wyjątkiem: poradni psychologiczno-pedagogicznych, specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, młodzieżowych ośrodków socjoterapii, specjalnych ośrodków wychowawczych, ośrodków rewalidacyjno-wychowawczych, przedszkoli i szkół w podmiotach leczniczych i jednostkach pomocy społecznej, szkół w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich, szkół przy zakładach karnych i aresztach śledczych.
    (edytowane) Było w tekście ale mi umknęło, przepraszam 🙂

  2. Momo Olejnik

    Do jasnej cholery, Polska miała być przygotowana na tego wirusa! A po tygodniu rząd kapituluje, bo jak inaczej to nazwać? Najłatwiej jest zamknąć wszystkie placówki i lokale, ale taka decyzja, tak szybko, pokazuje jedno. Rząd zdał sobie sprawę, że propaganda nie działa w przypadku prawdziwego zagrożenia. Można opowiadać na okrągło w TVP o świetnym przygotowaniu, ale to nie zmieni faktu, że ZA PÓŹNO zaczęto sprawdzać lotniska. W ciągu tych kilku dni do Polski na pewno dostało się kilku zarażonych. Samo sprawdzanie temperatury nie wystarczy, trzeba było też nadzorować powracających zza granicy. Na samym początku testy trwały ponad dobę, zresztą dalej jest problem z testami. Tak samo nie mamy wystarczającej ilości łóżek na oddziałach zakaźnych, nie mówiąc już o podstawowych zabezpieczeniach w szpitalach. Więc teraz, W AKCIE DESPERACJI, na dwa tygodnie wygaszamy Państwo. To na pewno pomoże, nie ma wątpliwości. Tak samo jak przy złamanej ręce pomoże jej amputacja. Ale to chyba nie tak miało wyglądać?
    Najgorsze jest to, że opozycja znowu nie będzie w stanie krótko, PROSTO i dosadnie wytłumaczyć wyborcom, że to głównie wina PiS i ich nieporadności. PiS natomiast w mistrzowski sposób przedstawi siebie jako wybawiciela Narodu. A Andrzej wygra już może nawet w I turze.

  3. Karol Wielki

    Polski rząd reaguje prawidłowo i wyciąga wnioski z rozwoju sytuacji w innych krajach. Na szczęście u władzy mamy odpowiedzialnych ludzi, którzy rozumieją powagę sytuacji. Prawdopodobnie w przyszłym tygoniu stanie na jakiś czas gospodarka, zostaną zamknięte lub mocno przymknięte granice. Zostaną włączone ograniczeni w transporcie wewnątrz kraju. Dzięki temu uniknie się nagłego rozprzestrzeniania choroby i dużej liczby ofiar. A dla OKO.PRESS i tak będzie wszystko źle.

    • Momo Olejnik

      Natomiast dla ciebie i tak wszystko jest dobrze, mimo że u władzy mamy skrajnie nieodpowiedzialnych ludzi. Odpowiedzialni ludzie już miesiąc temu zaczęli się przygotowywać, bo było PEWNE że COVID-19 do nas dotrze. Polski rząd był niby przygotowany, więc po co nagle specjalna ustawa w trybie pilnym? Coś się zmieniło? Coś ich zaskoczyło? Wnioski z rozwoju sytuacji w innych krajach trzeba było wyciągać wcześniej, a nie po fakcie.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press