Samuel Pereira zapędził się w polemicznym żywiole i stwierdził, że Platforma Obywatelska jest w szoku z powodu pluralizmu obecnych mediów publicznych. Tymczasem „w szoku” był minister Gliński, który mówił, że dziennikarze TVP „zwariowali”


Rozmowa z wicepremierem w TVP na kontrze? O sprawach dotyczących funkcjonowania państwa? PO w szoku. Zrozumiałe. Nie tak wyobraża sobie TVP.

Samuel Pereira, Twitter.com - 28/11/2016

19.10.2011 WARSZAWA , BYLY RZECZNIK SOLIDARNYCH 2010 SAMUEL RODRIGO PEREIRA . FOT. BARTOSZ BOBKOWSKI / AGENCJA GAZETA


Nie tak TVP wyobraża sobie wicepremier Piotr Gliński


Gość Wiadomości” w TVP okazał się hitem niedzielnego wieczoru. Wicepremier Piotr Gliński w rozmowie z Michałem Adamczykiem bronił sektora organizacji pozarządowych, zarzucając dziennikarzom telewizji publicznej niekompetencję.

W osobliwy sposób całą sprawę na Twitterze skomentował wiceszef publicystyki TVP Info Samuel Pereira. Z jego wypowiedzi wynika, że wywiad z Glińskim miał być przykładem pluralizmu obowiązującego w telewizji publicznej pod rządami PiS.



Odpowiedzi na tweeta Pereiry udzielił sam prof. Gliński – w programie, którego wpis dotyczył:

„Panie redaktorze, pana pytanie (…) studenci dziennikarstwa powinni badać jako przykład dziennikarskiej pracy populistycznej czy propagandowej.”

– sztorcował Michała Adamczyka wicepremier Gliński. W audycji pojawiły się jeszcze ostrzejsze sformułowania.

Program dotyczył sektora pozarządowego, któremu Wiadomości od końca listopada poświęciły wiele uwagi, kreśląc niesławne grafy i „naświetlając” powiązania między NGO-sami a politykami opozycji i sędziami Trybunału Konstytucyjnego. W części materiałów pojawiły się insynuacje dotyczące córek prezesa TK i prezydenta Bronisława Komorowskiego.



„To jest wojna, w której biorę udział od wielu lat. Można powiedzieć, że zaryzykowałem swoje całe życie, swój dorobek, ponieważ uważam, że mój obóz polityczny ma w tej wojnie rację. Ale to jest wojna, w której ja się nie godzę na to, żeby w niewolę brać czyjeś dzieci” – mówił w niedzielę w TVP Piotr Gliński.

Między innymi za insynuacje wobec córek byłego prezydenta i prezesa TK wicepremier Gliński przepraszał podczas piątkowej konferencji prasowej, podkreślając istotność sektora pozarządowego dla demokracji w Polsce.

Na pytanie redaktora Adamczyka, czy Piotr Gliński nie widzi niczego niestosownego w tym, że Ministerstwo Kultury przyznało grant fundacji, w której zasiada żona wicepremiera, Gliński wyraźnie wzburzony odpowiadał: „Zarzucanie mi, że daje swojej żonie 50 tys… no mogę się tylko roześmiać.

Przykro mi, że w Telewizji Publicznej, po zmianie politycznej, na która ja harowałem przez wiele lat, tego rodzaju zarzuty mnie spotykają (…). To jest w ogóle jakiś koszmar, to jest dom wariatów. Państwo żeście oszaleli z tymi programami dotyczącymi organizacji pozarządowych”.

Piotr Gliński posunął się nawet do odbierania prawa dziennikarzowi do zadawania pytań, ponieważ, jak stwierdził „robicie to [zadajecie pytania] w sposób skrajnie nieprofesjonalny. I nie macie prawa w związku z tym, bo to jest nieprofesjonalne. (…). Dzwoniłem nawet do kierownictwa telewizji w tej sprawie i proponowałem, że chętnie przyjdę do państwa programu i wyjaśnię, jak wygląda sytuacja. Ale przychodzę tutaj jako osoba, która jest atakowana, gdzie moja żona w coś jest zamieszana, gdzie ja coś przeznaczyłem…

Szanowni państwo, to jest kompromitacja Telewizji Publicznej”.

Zarzucanie niekompetencji, mówienie o domu wariatów, koszmarze, kompromitacji telewizji publicznej trudno nazwać wywiadem „na kontrze”, jak określił to Samuel Pereira. To raczej połajanka. A „nie tak wyobraża sobie TVP” nie kto inny, jak wicepremier w rządzi Prawa i Sprawiedliwości, Piotr Gliński. Za wybiórczy słuch i za, jak to mawia młodzież, samozaoranie przyznajemy Samuelowi Pereirze matołka.

Abonament na wolność słowa

Analityk nierówności społecznych i rynku pracy związany z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, prekariusz, autor poczytnego magazynu na portalu Facebook, który jest adresowany do tych, którym nie wyszło, czyli prawie do wszystkich.
W OKO.press pisze o polityce społecznej i pracy.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym