Rzecznik dyscyplinarny Schab bierze się za wpisy sędziów w sieci. Obudził się po roku
Piotr Schab, rzecznik dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, zareagował na aferę Piebiaka i ogłosił, że będzie sprawdzać, czy wpisy sędziów w mediach społecznościowych naruszają zasady etyki sędziowskiej. Ponieważ dotychczas zajmował się tylko sędziami krytykującymi to, co PiS robi w wymiarze sprawiedliwości, wygląda to na kolejną próbę ich uciszenia
Piotr Schab, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, w środę 21 sierpnia zapowiedział, że będzie sprawdzać, czy sędziowie naruszają zasady etyki zawodowej przez niepowściągliwe korzystanie z mediów społecznościowych.
Czy to oznacza, że pociągnie do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Jakuba Iwańca, który miał przekazać prywatne informacje szkalujące prezesa Iustitii Krystiana Markiewicza?
Przeczytaj także:
Komunikat wydany przez Piotra Schaba może być też ostrzeżeniem dla innych sędziów sądów powszechnych. Nie sprecyzowano w nim wobec kogo będą prowadzone postępowania wyjaśniające. Biorąc pod uwagę temperaturę debaty publicznej po ujawnieniu przez Onet doniesień o sterowaniu z Ministerstwa Sprawiedliwości nagonką na sędziów, rzecznik może z łatwością nękać postępowaniami sędziów aktywnie krytykujących aferę w mediach społecznościowych.
Zakaz etyczny
Zakaz niepowściągliwego korzystania z mediów społecznościowych został dodany do Zbioru Zasad Etyki Zawodowej w styczniu 2017 roku uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa. Zbiór Zasad Etyki Zawodowej nie definiuje, jakie używanie mediów społecznościowych jest powściągliwe, a jakie nie. Pozostaje to do oceny rzecznika.
Naruszenie zasad etyki zawodowej przez sędziów jest przewinieniem dyscyplinarnym. Grożą za nie kary od upomnienia przez naganę, obniżenie wynagrodzenia zasadniczego o 5 proc. - 50 proc. na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat, aż po usunięcie z zajmowanej funkcji, przeniesienie na inne miejsce służbowe, a nawet złożenie sędziego z urzędu.
Broń obosieczna
Dzień wcześniej rzecznik dyscyplinarny Schab zapowiedział podjęcie czynności wyjaśniających, czy pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości sędziowie, wymienieni w publikacji Onetu o koordynowanym z Ministerstwa hejcie na sędziów, uchybili godności sędziego.
W ramach tego samego postępowania chce też sprawdzać prawdziwość plotek o Prezesie Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia", prof. Krystianie Markiewiczu - weryfikować, czy Markiewicz powinien odpowiadać z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 157a § 1 kk za rzekome podżeganie nieustalonej z nazwiska kobiety do przerwania ciąży.
Z obu komunikatów rzecznika Piotra Schaba wynika podobny schemat: rzecznik zapowiada postępowania wobec sędziów z Ministerstwa Sprawiedliwości, wobec których Onet wytoczył oskarżenia, a jednocześnie chce dyscyplinować sędziów zabierających głos w debacie publicznej o doniosłym znaczeniu: bezpośrednio dotyczącej niezależności sędziów i niezawisłości sądów, a także zasad funkcjonowania państwa i relacji państwo-obywatel.
Nadzorować i karać
19 czerwca sędzia Markiewicz domagał się od ministra Ziobry oraz zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy warszawskim Sądzie Apelacyjnym podjęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Piotra Schaba.
Powodem był komunikat Schaba z 6 czerwca wydany w odpowiedzi Rzecznikowi Praw Obywatelskich dr. hab. Adamowi Bodnarowi. Schab wyjaśnia w komunikacie, dlaczego prowadzi postępowanie wobec gdańskiej sędzi Doroty Zabłudowskiej, wskazując, że przyjęła ona „gratyfikację finansową”. „Gratyfikacją” były 3 tys. zł Gdańskiej Nagrody Równości, którą Zabłudowska dostała od prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Minister Zbigniew Ziobro powołał Piotra Schaba na głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów w 2018 roku. Jego zastępcami są Przemysław Radzik i Michałem Lasota.
Zespół dyscyplinarny wykazuje się niezwykłą aktywnością. Wszczyna postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, którzy krytykują zmiany w sądach wprowadzane przez obecną większość rządzącą, demontaż ustroju, w tym zachwianie trójpodziału władz, obniżanie standardów państwa prawa i stoją w obronie niezależnych sądów i niezawisłości sędziów.
O tych postępowaniach regularnie piszemy w OKO.press.

Komentarze