Sędziowie z Łodzi przyjęli uchwałę popierającą sędziów Bartłomieja Przymusińskiego i Igora Tuleyę. Rzecznik dyscyplinarny żąda od nich wyjaśnień w sprawie ich wypowiedzi w mediach. Łódzcy sędziowie uważają, że to tłumienie "zasadnej krytyki", a nowa KRS powinna podać się do dymisji

Uchwała łódzkich sędziów została przyjęta w poniedziałek, 10 września 2018 roku. To reakcja na artykuł OKO.press z niedzieli.

Ujawniliśmy w nim, że rzecznik dyscyplinarny przy KRS wszczął postępowanie wyjaśniające wobec Bartłomieja Przymusińskiego, rzecznika Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Dotyczy ono wypowiedzi w mediach, w których sędzia krytykował nową Krajową Radę Sądownictwa. Identyczne postępowanie ma też sędzia Igor Tuleya, który również w krytykował w mediach nową KRS i broni wolnych sądów. Z kolei szef Iustitii – Krystian Markiewicz, został wezwany przez rzecznika dyscyplinarnego na przesłuchanie jako świadek.

Według środowiska sędziowskiego, to próba uciszenia niezależnych sędziów lub wstęp do dyscyplinarek.

Łódzcy sędziowie: to tłumienie zasadnej krytyki

Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Okręgu Sądu Okręgowego w Łodzi przyjęło uchwałę, w której bierze w obronę Przymusińskiego i Tuleyę. Jak pisze – „w trosce o należyte funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości jako dobra wspólnego Polaków”.

Zgromadzenie protestuje wobec „wykorzystywania sędziowskich postępowań dyscyplinarnych, nie do ścigania rzeczywistych przewinień sędziowskich (co powinno być celem takich procedur), ale do tłumienia w ten sposób zasadnej krytyki oraz wywoływania „efektu mrożącego”,

który ma powstrzymać innych sędziów przed dalszym kwestionowaniem legalności działań wymierzonych w ograniczanie niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej”.

Jednocześnie łódzcy sędziowie krytycznie ocenili procedurę naboru kandydatów do Sądu Najwyższego, którą przeprowadziła nowa KRS. Uznali, że nabór do SN był pośpieszny, nie dość staranny i transparentny, a kandydaci byli wybierani w oparciu o kryteria polityczne.

Sędziowie z Łodzi wezwali więc członków nowej KRS do rozważenia rezygnacji z zasiadania w niej. „Pomijając dotychczasowe zastrzeżenia do konstytucyjności i legalności wyboru „sędziowskiej” części Rady, jej obecny tryb pracy skłania do oceny, że nie jest ona w stanie podołać odpowiedzialnemu zadaniu opiniowania kandydatów na wolne stanowiska sędziowskie w Sądzie Najwyższym, NSA, a także w sądach powszechnych i administracyjnym” – napisali.

To nie koniec. Zgromadzenie łódzkich sędziów apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie powoływał do Sądu Najwyższego osób wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa, do czasu wyjaśnienia wątpliwości co do legalności wyboru KRS, a tym samym legalności jej działań.

Łódzcy sędziowie napisali w uchwale miej więcej to samo, co wcześniej mówił w mediach Przymusiński i z czego teraz ma tłumaczyć się rzecznikowi dyscyplinarnemu.

Warszawska Iustitia: niedopuszczalna interwencja w sferę niezawisłości sędziowskiej

W obronie obu sędziów z Iustitii stanął też zarząd warszawskiego oddziału tego stowarzyszenia. W przyjętej w poniedziałek uchwale, zarząd „wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań podejmowanych przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego wobec sędziów Igora Tulei i Bartłomieja Przymusińskiego i innych członków SSP Iustitia.”

„Wzywanie sędziów do składania wyjaśnień w związku z ich udziałem w debacie publicznej oceniamy jednoznacznie jako zapowiedź wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i próbę zastraszenia wszystkich sędziów broniących niezależności sądów i niezawisłości sędziów” – pisze zarząd warszawskiej Iustitii.

I podkreśla: „Sędziowie Igor Tuleya i Bartłomiej Przymusiński aktywnie bronią zapisanego w Konstytucji trójpodziału władzy i prawa wszystkich obywateli do sądów wolnych od politycznego podporządkowania. Domaganie się od sędziego Igora Tulei składania wyjaśnień w związku z przebiegiem posiedzenia, na którym Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznawał zażalenie na umorzenia śledztwa w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej Sejmu odbieramy jako bezpośrednią i niedopuszczalną ingerencję w sferę niezawisłości sędziowskiej. Jawność postępowania przed sądami jest bowiem zasadą wynikającą wprost z Konstytucji, zaś przepisy Kodeksu postępowania karnego upoważniają Sąd zarówno do jawnego rozpoznania zażalenia na umorzenie śledztwa, jak i do zezwolenia mediom na rejestrację takiego posiedzenia.”

Na koniec warszawska Iustitia wzywa zastępcę rzecznika dyscyplinarnego (jak podkreśla „powołanego bez udziału środowiska sędziów”) „do zaniechania działań godzących w prawo sędziów do udziału w debacie publicznej w obronie najważniejszych wartości gwarantowanych przez Konstytucję RP”.

Takich uchwał można spodziewać się w kolejnych dniach więcej, bo groźby dyscyplinarek dla znanych sędziów oburzyły środowisko sędziowskie w całej Polsce.

Gorzowskie zgromadzenie: „nie” zastraszaniu sędziów

Kolejna uchwała w obronie niezależnych sądów i krytyczna wobec KRS zapadła w poniedziałek w Gorzowie – choć nie padają w niej nazwiska sędziów z Iustitii.

Zgromadzenie Ogólne Sędziów Okręgu Gorzowskiego napisało w uchwale, że popiera działania innych sędziów w obronie niezależności sądów. Sprzeciwia się zastraszaniu sędziów, w związku z wydawanymi przez nich wyrokami i wzywa do nie ulegania naciskom.

Sędziowie z Gorzowa również krytykują nabór do Sądu Najwyższego, przeprowadzony przez nową KRS, uznając, że był nierzetelny i nietransparentny. Jak piszą – w efekcie do SN mogą trafić osoby o „wątpliwej wiedzy prawniczej”, po dyscyplinarkach i powiązane z obecną władzą, „nie dające żadnej gwarancji obiektywizmu, niezależności i niezawisłości w orzekaniu”.


Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press