0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...

Sejm nie zajmie się trzema projektami dotyczącymi aborcji zgłoszonymi przez Lewicę i PSL. Nie zajmie się też wnioskiem o informację od ministra sprawiedliwości w sprawie wykonania ustawy antyaborcyjnej po wyroku TK z 22 października 2020. Zabiegali o to posłowie i posłanki Lewicy.

"Problem przerywania ciąży to jest problem ekonomiczny, klasowy i nie bójmy się tego słowa. Zamożne osoby poradzą sobie i zawsze znajdą sposób i tak się działo od zarania dziejów. PiS może sobie wymyślać co chce, ale nie może zabraniać Polkom wyjazdu do Czech w celu przerwania tam ciąży, bo tam ten zabieg jest legalny. I tylko te osoby, których na to po prostu nie stać, będą zmuszone do urodzenia dziecka, którym nie będą mogli się zaopiekować lub dziecka, które być może umrze wkrótce po porodzie", mówiła podczas konferencji w Sejmie 19 maja rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska.

Przeciwko konserwatyści z KO

Sejm miał się zająć:

  • tzw. ustawą ratunkową, projektem Lewicy z października 2020 r., który wykreśla kary za pomocnictwo w aborcji z Kodeksu Karnego (ustawa o zmianie ustawy - Kodeks Karny). "Ustawa ratunkowa likwiduje karę więzienia dla osób, które pomagają kobietom w ciąży, a które chcą tę ciążę przerwać. Ten projekt jest w tej chwili jedynym ratunkiem dla kobiet czy dla lekarzy. Lekarzy, którzy powinni stać po stronie kobiet, którzy powinni mieć możliwość pomagania swoim pacjentkom, a którzy w tej chwili czują, że mają związane ręce", mówiła Magdalena Biejat", posłanka Lewicy.

Za włączeniem ustawy do porządku obrad Sejmu głosowała Lewica, Polska 2050, prawie cała KO (Izabela Leszczyna była przeciw, wstrzymali się: Krzysztof Piątkowski i Paweł Papke), 4 posłów z Koalicji Polskiej (Bożena Żelazowska, Jacek Protasiewicz, Urszula Pasławska, Władysław Bartoszewski). O dziwo za było też dwoje posłów PiS - Michał Dworczyk i Małgorzata Janowska i Paweł Kukiz z Kukiz'15.

  • projektem ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży oraz o edukacji o zdrowiu i seksualności (projekt Lewicy z kwietnia 2021), który zezwala aborcję bez podania powodu do 12. tygodnia ciąży.

Za włączeniem ustawy do porządku obrad Sejmu głosowała Lewica, Polska 2050, prawie cała KO (poza posłanką Joanną Fabisiak i dwoma wyrzuconymi niedawno z PO posłami Rasiem i Zalewskim, którzy byli przeciw, oraz Pawłem Kowalem i Bogusławem Sonikiem, którzy się wstrzymali), 3 posłów z KP (Bożena Żelazowska, Jacek Protasiewicz, Urszula Pasławska).

  • projektem PSL, który przywraca tzw. kompromis aborcyjny sprzed wyroku TK Julii Przyłębskiej.

Za włączeniem ustawy do porządku obrad Sejmu głosowała Lewica, Polska 2050, Koalicja Polska, KO (poza Joanną Fabisiak, Ireneuszem Rasiem i Pawłem Zalewski, którzy byli przeciw i oraz Pawłem Kowalem i Bogusławem Sonikiem, którzy się wstrzymali).

  • Wnioskiem o informację Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego w sprawie wykonywania ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w brzmieniu po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 roku (wszystkie kluby opozycyjne poza Konfederacją).

Za włączeniem ustawy do porządku obrad Sejmu głosowała Lewica, Polska 2050, Koalicja Polska (poza Markiem Biernacki i Władysławem Bartoszewskim), prawie cała KO (poza Joanną Fabisiak, Ireneuszem Rasiem).

Co nam zrobił wyrok?

13 maja 2021 odbyło się spotkania Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet i Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Reprodukcyjnych, współorganizowane przez Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i Aborcyjny Dream Team, na którym podsumowano 6 miesięcy od wydania wyroku. Jak wyliczyła Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wyrok TK Przyłębskiej:

  • uniemożliwił całkowicie dostęp do aborcji z powodu wad płodu w publicznych szpitalach w Polsce;
  • wywołał tzw. efekt mrożący w stosunku do pozostałych, wciąż legalnych, przesłanek aborcyjnych: lekarze z obawy przed odpowiedzialnością karną odmawiają wykonywania aborcji nawet w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety w ciąży;
  • spotęgował efekt kryminalizacji aborcji: lekarze bardziej się boją zarzutów w związku z przeprowadzaniem ustawowych aborcji, a prokuratura nabrała odwagi do bezpodstawnego wszczynania, motywowanych politycznie, postępowań karnych dot. aborcji (np. postępowanie wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku, która zażądała dokumentacji medycznej wszystkich pacjentek, które miały aborcje w białostockim szpitalu między wydaniem a ogłoszeniem wyroku).
  • osłabiło się zaufanie pacjentek do lekarzy i opieki zdrowotnej;
  • kobiety boją się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, boją się zachodzić w ciążę, nie mają zaufania do publicznej opieki zdrowotnej;
  • pacjentki, u których zdiagnozowano uszkodzenie płodu, i ich rodziny są w fatalnej kondycji psychicznej;
  • zmniejszył się odsetek kobiet korzystających z badań prenatalnych i doprowadzających diagnostykę do końca;
  • od 22 października 2020 r. na wyjazd do zagranicznej kliniki na zabieg aborcji w drugim trymestrze wyjechało 597 osób. 163 z nich ujawniły informację, że przyczyną zabiegu jest wada płodu;
  • 194 osoby zdecydowały się na domową aborcje farmakologiczną w drugim trymestrze ciąży. 10 tysięcy osób wzięło tabletki w pierwszym trymestrze;
  • wsparcie finansowe Aborcji Bez Granic dla osób, które wyjechały do aborcyjnych klinik zagranicznych, przekroczyło w ciągu pół roku 420 tys. zł – 100 tys. więcej niż przez cały wcześniejszy rok.

Przeczytaj także:

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej przez 15 lat pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Przeczytaj także:

Komentarze