Polska ustawia się w kolejce na Księżyc? Sławosz Uznański-Wiśniewski odpowiada OKO.press
Rok po misji Ignis Sławosz Uznański-Wiśniewski podsumowuje swój czas na orbicie okołoziemskiej i odpowiada na pytania o atmosferę wokół sektora kosmicznego w Polsce. Europa przeżywa kosmiczny rozkwit, a Polska może z tego skorzystać – mówi w rozmowie z OKO.press
Niemal rok temu (15 lipca 2025) kapsuła ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na pokładzie wylądowała na powierzchni Oceanu Spokojnego. W ten sposób zakończyła się misja Ignis, w ramach której jako drugi Polak w kosmosie na orbitę zabrał polskie technologie i przeprowadził tam eksperymenty przygotowane przez polskich naukowców.
Rok później powinniśmy pewnie świętować, ale nastroje są zupełnie inne. To były trudne miesiące w polskim sektorze kosmicznym i między innymi o nich porozmawialiśmy z naszym astronautą. Sukces Uznańskiego-Wiśniewskiego przyćmiła atmosfera wokół Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Agencja nie przyłożyła się do promocji osiągnięć astronauty na orbicie. Tour po polskich uczelniach był w dużej mierze efektem prywatnych inicjatyw. Sektor z niepokojem przyglądał się też zwolnieniom w POLSA. Z Agencji wypłynęły dwa listy sygnalistów, skarżących się na warunki pracy. POLSA długo zwlekała też z sięgnięciem po pieniądze z ministerialnej dotacji, która miała iść na projekty sektora eksploracji kosmosu, prowadzone przez polskie firmy.
Wreszcie przyszło spięcie z samym astronautą. Prezeska POLSA Marta Wachowicz zwróciła się do rządowych oficjeli o odebranie Uznańskiemu-Wiśniewskiemu prawa wypowiadania się. Chodziło o ocenę udziału Polski w projekcie satelitarnym IRIS-2, mającym stać się przeciwwagą dla Starlinka Elona Muska. Eksperci oceniają, że praca nad nim idzie jak po grudzie, między innymi przez ścierające się ze sobą interesy narodowe.

Komentarze