Spór z polskim astronautą i fundusze w zawieszeniu. Co się dzieje w Polskiej Agencji Kosmicznej?
Po powrocie Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego powinniśmy fetować sukces i śmiało liczyć na kolejne. Atmosfera wokół POLSA, czyli Polskiej Agencji Kosmicznej, jest jednak fatalna. Symbolem kryzysu jest konflikt pomiędzy instytucją a polskim astronautą
Obywatel kraju z ambicjami wylatuje w przestrzeń pozaziemską. Na orbicie zbiera doświadczenie, dzięki któremu to państwo może więcej znaczyć w międzynarodowej kosmicznej układance. We współpracy z krajowymi ośrodkami badawczymi prowadzi eksperymenty, które mogą ułatwić ludziom życie w kosmosie. Wraca witany z honorami. I co dalej?
W wielu krajach mógłby pewnie liczyć na posłuch wśród osób odpowiadających za najważniejsze decyzje w sprawie zaangażowania rządu w kosmosie. Agencja, która go tam wysłała, mogłaby też dołożyć starań, by wyskakiwał ludziom z lodówki, promując jej działania. W wielu krajach mogłoby tak pewnie być. W wielu krajach, ale nie w Polsce.
10 miesięcy po powrocie Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej astronauta pozostaje w ostrym konflikcie z instytucją, która ma dbać o nasze interesy w branży kosmicznej. Lista zarzutów wobec niej jest długa. Można odnieść wrażenie, że Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) pod przewodnictwem Marty Ewy Wachowicz może i uczestniczyła w wysłaniu naszego człowieka w kosmos, ale dziś nie za bardzo się z tego cieszy. Co tu się stało?

Komentarze