Do kasy Solidarnej Polski wpłynęło w 2018 roku tylko 162 tys. zł. Partia ma jeszcze z czego żyć dzięki darowiznom od ludzi związanych z nią, którzy po „dobrej zmianie” załapali się na intratne stanowiska w spółkach i państwowych instytucjach. Jak wynika z naszych wyliczeń, SP zawdzięcza im aż 85 proc. wpływów

Solidarna Polska, Porozumienie Jarosława Gowina i PiS od kilku lat działają pod wspólnym sztandarem – Zjednoczonej Prawicy (ZP). W ostatnich wyborach parlamentarnych partie te nie stworzyły jednak formalnej koalicji – politycy z ugrupowań Ziobry i Gowina startowali z list zarejestrowanych przez PiS.

Dlatego – choć na wynik wyborczy ZP pracowały w 2015 roku trzy ugrupowania i każde z nich wprowadziło do parlamentu swoich polityków – państwową subwencję (zależną od liczby mandatów zdobytych w wyborach) zgarnia w całości partia Jarosława Kaczyńskiego. To ponad 18 mln rocznie.

„Przystawki” PiS muszą się utrzymać się ze składek członków i darowizn sympatyków.

Solidarna Polska ze składek zebrała w 2018 roku… 1300 zł, ratuje ją więc tylko druga opcja – darowizny.

Pracuj w spółce, dotuj partię

Ze sprawozdania finansowego Solidarnej Polski, które przeglądaliśmy w Krajowym Biurze Wyborczym wynika, że w 2018 roku łączne przychody partii wyniosły 161 776 zł. Praktycznie całość tej kwoty to darowizny (160 470 zł). Wpłaciły je 43 osoby. Kwoty jednorazowych wpłat wahały się od 10 zł do 31,5 tys. zł.

Aż 127 tys. przychodów SP podchodzi od sześciu osób:

  • Łukasz Kroplewski (wpłacił na SP 31,5 tys. zł) – przed wyborami parlamentarnymi był szefem zachodniopomorskich struktur SP. W wyborach kandydował do Sejmu, ale mandatu nie zdobył. Po wyborach został asystentem Beaty Kempy. W lutym 2016 roku objął fotel wiceprezesa państwowego giganta – PGNiG. Od tego czasu w spółce i jej „córkach” zarobił 3 mln 656 tys. zł;
  • Ewa Kroplewska (wpłaciła 31,5 tys. zł) – nie udało nam się ustalić, czy łączą ją więzi rodzinne z Łukaszem Kroplewskim, ale najprawdopodobniej zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Oboje wpłacili pieniądze na SP także w 2017 roku – wtedy po 30 tys. zł;
  • Paweł Śliwa (wpłacił 24 tys. zł) – adwokat. Za poprzednich rządów PiS był członkiem rady nadzorczej państwowego Ruchu. W latach 2010-2018 radny w małopolskim sejmiku wojewódzkim (najpierw reprezentujący PiS, później Solidarną Polskę). W 2011 roku, dzięki rekomendacji posłów SP został członkiem Trybunału Stanu (w 2015 wybrano go na kolejną kadencję). Przewodniczący Krajowego Sądu Koleżeńskiego Solidarnej Polski. W marcu 2016 roku został na krótko członkiem rady nadzorczej PGE, a następnie wiceprezesem tej spółki. Łącznie do tej pory zarobił w niej 2 mln 331 tys. zł. SP wspierał finansowo także w 2017 roku – wówczas przelał 18 tys. zł;
  • Tomasz Zbróg (wpłacił 20 tys. zł) – przez pięć lat był asystentem świętokrzyskiego europosła Jacka Włosowicza (skarbnik Solidarnej Polski, obecnie senator). Potem był radnym gminy w Mniowie, radnym powiatu kieleckiego i radnym sejmiku świętokrzyskiego (2014-2018). Jako radny, w czerwcu 2016 roku został dyrektorem oddziału państwowego Totalizatora Sportowego w Kielcach. W 2017 roku przelał na konto SP 20 tys. zł;
  • Małgorzata Erlich-Smurzyńska (wpłaciła 11 tys. zł) – prawniczka. udzielała porad prawnych w kieleckim biurze posła Zbigniewa Ziobry i senatora Jacka Włosowicza z Solidarnej Polski. W styczniu 2016 roku została dyrektorką oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach. W czerwcu 2018 zrezygnowała ze stanowiska w ARiMR, bo dostała inną propozycję. Nie chciała zdradzić jaką. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze świętokrzyskiego „Echa Dnia” miała trafić do Lotosu albo Orlenu;
  • Mirosław Gilarski (wpłacił 9 tys. zł) – odpowiadał za krakowskie struktury SP. Jeszcze w 2014 roku był dyrektorem Zespołu Społecznych Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. Od 2008 do 2018 roku był krakowskim radnym. Obecnie jest prezesem zarządu spółki PKP TELKOL, spółki córki PKP. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że w 2018 roku jako prezes zarobił prawie 285 tys. zł.

Skromnie, ale wiernie

Także wśród tych, którzy wsparli Solidarną Polskę skromniejszymi przelewami, zajdziemy pracowników spółek i instytucji publicznych:

  • Piotr Kiełbowski (wpłacił 3,5 tys.) – szwagier Włosowicza (skarbnika SP), w 2018 roku zasiadał w radzie nadzorczej Transgaz S.A., której głównymi udziałowcami są PKP CARGO Connect oraz Polski Gaz;
  • Marcin Szczudło (wpłacił 2 tys.) – białostocki radny, od marca 2016 roku zatrudniony w PGNiG, w marcu 2018 został wiceprezesem zarządu spółki;
  • Grzegorz Banaś (wpłacił 2,6 tys.) – były wojewoda i były senator PiS, w 2011 roku przeszedł do Solidarnej Polski i tworzył jej struktury w Kielcach. Pod koniec grudnia 2017 trafił do rady nadzorczej spółki PGE EJ 1, która odpowiada – jak czytamy na stronie spółki – „za przygotowanie i realizację procesu inwestycyjnego budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej”. W ostatnich wyborach zdobył mandat radnego sejmiku świętokrzyskiego;
  • Ireneusz Stachowiak (wpłacił 2,4 tys.) – były wiceprezydent Inowrocławia, członek Solidarnej Polski. Od lipca 2017 roku szef Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Toruniu.

Jeśli zsumujemy opisane wyżej wpłaty (wliczając wpłatę Ewy Kroplewskiej) okazuje się, że

osoby, które po dojściu do władzy Zjednoczonej Prawicy dostały intratne posady publiczne wpłaciły na konto Solidarnej Polski 137 500 zł, 85 proc. wszystkich przychodów partii w 2018 roku.

Darowizna na partię, dotacje z ministerstwa

Na partię Zbigniewa Ziobry 3,1 tys. zł wpłaciła także Aleksandra Antolak-Rust, radna poprzedniej i obecnej kadencji w gminie Raba Wyżna. Od 2016 roku jest szefową biura poselskiego posła Edwarda Siarki z Solidarnej Polski.

Ulotka wyborcza Aleksandry Antolak-Rust, fot. facebook kandydatki

Antolak-Rust jest także wiceprezeską Stowarzyszenia „Podhale – Nasz Dom”.  Stowarzyszenie wygrało w 2018 roku trzy konkursy o dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Dysponentem pieniędzy z tego funduszu jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski.

„Podhale – Nasz Dom” wygrało  V konkurs na przeciwdziałanie przyczynom przestępczości (306 791 zł), I konkurs na udzielanie pomocy ofiarom przestępstw na 2018 rok (537 350 zł) oraz  XVI konkurs  na pomoc ofiarom przestępstw w latach 2019-2021 (konkurs opiewał na 3 mln 119 tys. zł).


Dostęp do informacji o działaniach władz to Twoje prawo.
Wesprzyj OKO, by nadawało dalej.

Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody Grand Press w kategorii „News” za cykl tekstów o Funduszu Sprawiedliwości.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press

Wiesz więcej? Skontaktuj się z zespołem śledczym OKO.press i przekaż nam swoje informacje [email protected]