0:00
16 maja 2021

Smog to nie wszystko. Spaliny starych szrotów niszczą zdrowie polskich dzieci [RAPORT]

Około 73 proc. aut w Polsce ma ponad 10 lat, 35 proc. - ponad 20. Często to samochody w złym stanie technicznym, o wysokim poziomie zanieczyszczeń. A te wdychają dzieci, o czym mówi najnowszy raport HEAL Polska i Polskiego Klubu Ekologicznego

Wydrukuj

Polskie miasta są jednymi z najbardziej zanieczyszczonych w Europie, o czym świadczą niechlubne wysokie miejsca w rankingach brudnego powietrza. Źle wypadamy w szczególności jeśli chodzi o zanieczyszczenia drobnym pyłem zawieszonym PM2,5. Według rankingu Barcelona Institute for Global Health ze stycznia 2021 roku w pierwszej pięćdziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast jest cała Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (m.in. Katowice i Rybnik) oraz 15 innych miast, wśród nich Warszawa i Kraków.

Zanieczyszczenia pochodzą nie tylko z domowych kopciuchów, energetyki czy przemysłu, ale też z transportu drogowego. Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki i Health and Environment Alliance (HEAL) Polska właśnie opublikowały raport mówiący o tym, jak m.in. spaliny wpływają na zdrowie oraz rozwój dzieci.

"Nasze dzieci codziennie wdychają ogromne ilości zanieczyszczeń powietrza, co rzutuje na ich zdrowie, rozwój i późniejsze życie. Rodzice lub opiekunowie mogą podjąć szereg decyzji, które są w stanie uchronić najmłodszych przed nadmierną ekspozycją na zanieczyszczenia pochodzące z transportu" - mówi Weronika Michalak z HEAL Polska.

Samochody Polaków są stare i trują

W Polsce temat negatywnego wpływu zanieczyszczonego powietrza na zdrowie pojawia się głównie w kontekście problemu smogu. Tymczasem 38 proc. emisji szkodliwych dla zdrowia tlenków azotu i ok. 10 proc. emisji pyłów zawieszonych z wysoką zawartością tzw. czarnego węgla - nawet 10 razy bardziej szkodliwego dla zdrowia niż jego inne odmiany - pochodzi z transportu drogowego.

Opracowanie zwraca uwagę na to, że zanieczyszczenia z transportu drogowego to nie tylko spaliny. To też zapylenie wynikające ze ścierania się opon i klocków hamulcowych podczas jazdy oraz pylenie wtórne polegające na unoszeniu pyłów, które znajdują się na powierzchni jezdni.

"Sytuację w Polsce pogarsza wysoki poziom importu aut używanych, będących często w złym stanie technicznym, wadliwy system dopuszczania pojazdów do ruchu oraz nielegalny i szkodliwy dla jakości powietrza proceder wycinania filtrów cząstek stałych w silnikach Diesla" - czytamy w raporcie.

W tym kontekście autorki zauważają, że Polskę charakteryzuje też jeden z najwyższych w Unii Europejskiej odsetków samochodów powyżej 10 lat - ok. 73 proc. Wiek 35 proc. samochodów, którymi jeżdżą Polacy, przekracza 20 lat. Zaś średni wiek aut to 15 lat - często to samochody stare i w złym stanie technicznym.

Na dodatek Stacje Kontroli Pojazdów, choć powinny badać poziom emisji zanieczyszczeń podczas przeglądów technicznych aut, często to pomijają.

Dlatego, przekonują autorki, obowiązujące obecnie procedury badań oraz wyposażenia pomiarowego Stacji Kontroli Pojazdów nie pomagają w eliminacji z ruchu drogowego najbardziej kopcących pojazdów.

Najbardziej narażone są dzieci

Opracowanie wyraźnie podkreśla, że dzieci są grupą najbardziej wrażliwą na niekorzystne skutki zdrowotne zanieczyszczeń powietrza. Wynika to z kilku czynników, m.in. z tego, że są one poddawane większej ekspozycji na zanieczyszczenia, ponieważ mają wyższy stosunek częstości oddechów do powierzchni ich ciał oraz mniej rozwinięte naturalne bariery ochronne przed wdychanymi cząstkami.

"Dodatkowo te naturalne bariery, takie jak nabłonek dróg oddechowych, jelit czy bariera krew-mózg rozwijają się gorzej, gdy dziecko oddycha zanieczyszczonym powietrzem" - czytamy.

Jednak kluczowym mechanizm niekorzystnego wpływu zanieczyszczeń powietrza jest tzw. stres oksydacyjny - nierównowaga między produktami ubocznymi metabolizmu a zdolnością organizmu do detoksykacji i naprawy powstałych uszkodzeń - i odpowiedź zapalna nie tylko w płucach, ale i w całym organizmie.

Badania wskazują, że wszystko to wywołuje zmiany naczyniowe i metaboliczne w organizmie, których konsekwencją mogą być uszkodzenia wielu narządów i układów. Zbiorczo przedstawiono je w poniższej tabeli.

Dr n. med. Małgorzata Bulanda, Weronika Michalak, "Wpływ zanieczyszczeń powietrza z transportu na zdrowie i rozwój dzieci", Warszawa 2021, str. 7.
"Negatywny wpływ zanieczyszczeń obserwujemy już na etapie rozwoju płodowego, a konsekwencje w dalszych latach życia obejmują wywoływanie i zaostrzanie wielu chorób w tym układu oddechowego, krążeniowego i nerwowego"

- mówi współautorka raportu dr n. med. Małgorzata Bulanda, alergolog z Zakładu Alergologii Klinicznej i Środowiskowej UJ CM i Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Raport przywołuje m.in. wyniki zespołu prof. Wiesława Jędrychowskiego, który badał skutki narażenia kobiet w ciąży na pyły zawieszone PM2,5. Okazało się, że w okresie 5 lat po narodzeniu u dzieci występowały problemy z pojemnością płuc.

Co możemy zrobić?

Raport zawiera również pakiet rekomendacji. By poprawić stan powietrza i zdrowia publicznego w miastach

kluczowe jest ograniczenie liczby samochodów poruszających się na ich terenie.

Dlatego władze miast powinny m.in.:

  • rozwijać punktualną, bezpieczną i wygodną komunikację zbiorową;
  • tworzyć ścieżki rowerowe i inną infrastrukturę rowerową (np. parkingi);
  • o ile to możliwe, oddzielać chodniki i ścieżki rowerowe od jezdni pasami zieleni;
  • zwiększać powierzchnię terenów zielonych w miastach;
  • zaostrzać normy dla emisji spalin obowiązujących oraz naprawić systemu dopuszczania pojazdów do ruchu.

"Samorządy odgrywają tu ważną rolę – to one tworzą przestrzeń dla swoich mieszkańców i decydują, jakie środki transportu będą w mieście priorytetyzowane – czy te zrównoważone i bardziej przyjazne środowisku, czy te szkodliwe dla nas wszystkich" - komentuje opracowanie Agata Lewandowska, starszy inspektor z Referatu Adaptacji do Zmian Klimatu, Wydział Środowiska w Urzędzie Miasta Gdyni.

Zdaniem Weroniki Michalak, również rodzice i opiekunowie mogą chronić najmłodszych przed nadmierną ekspozycją na zanieczyszczenia pochodzące z transportu:

"Od planowania dnia wedle pomiaru i prognozy zanieczyszczeń, przez prawidłowe rozpoznawanie wszelkich objawów związanych ze wdychaniem szkodliwych substancji mogących prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia dziecka, po kształtowanie własnych dobrych nawyków i postaw związanych z ochroną środowiska".

Cały raport można przeczytać tutaj.

Udostępnij:

Robert Jurszo

Dziennikarz i publicysta. W OKO.press pisze o ochronie przyrody, łowiectwie, prawach zwierząt, smogu i klimacie oraz dokonaniach komisji smoleńskiej. Stały współpracownik miesięcznika „Dzikie Życie”.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne