0:00
0:00

0:00

To nie koniec kontrowersyjnych nominacji i prób zablokowania dostępu do wysokich stanowisk w Parlamencie Europejskim kandydatom partii, które w polityce krajowej stosują jawnie antyunijną retorykę i łamią wartości UE.

W ubiegłym tygodniu tzw. "kordon sanitarny" pozbawił szans na szefostwo w Komisji Zatrudnienia m.in. Beatę Szydło. Ale apetyt na stanowisko wiceprzewodniczącego Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) wciąż ma Węgier Balázs Hidvéghi. To członek Fideszu i były specjalista od komunikacji Viktora Orbána, który słynie ze swojej antyimigranckiej retoryki.

Choć głosowanie nad jego kandydaturą 10 lipca zostało zawieszone, Komisja ponownie rozpatrzy ją na kolejnym posiedzeniu - 24 lipca.

"LIBE to jedna z najbardziej proimigranckich Komisji, nic dziwnego, że chcą mnie powstrzymać. To jeszcze nie koniec" - powiedział Hidvéghi dziennikarzom w środę 10 lipca.

Organizacja Europejskie Forum Obywatelskie (ang. European Civic Forum - ECF), zbiera podpisy pod apelem do Europejskiej Partii Ludowej, która wystawiła Hidvéghiego, o zmianę decyzji. Do EPL należy m.in. Fidesz, polska PO i niemiecka CDU.

"Hidvéghi był jednym z głosów nakręcających publiczną nagonkę na Węgrzech wymierzoną w polityczną opozycję, NGOsy i krytycznych wobec rządu dziennikarzy. [...] Próba nominowania przedstawiciela Fideszu na jednego z członków i wiceprzewodniczącego komisji, która zajmuje się wolnościami obywatelskimi sprawia, że bijemy na alarm" - napisali członkowie ECF w komunikacie.

Apel mogą podpisać organizacje obywatelskie z całej UE tutaj. Pod inicjatywą podpisało się także OKO.press. Podpisujcie!

Przeczytaj także:

Zablokować Fidesz

ECF ma ogromne zastrzeżenia do kandydatury Hidvéghiego, ale też żal do Europejskiej Partii Ludowej, że zaproponowała Węgra jako kandydata.

Głosowanie przełożono na później po tym, jak frakcja Zielonych w ramach sprzeciwu zgłosiła inną osobę na to stanowisko.

"EPL ma świadomość, że rząd Fideszu od lat ogranicza prawa obywatelskie na Węgrzech, w tym swobodę zrzeszania się, wolność zgromadzeń, wolność słowa i akademicką. Narusza też zasadę praworządności. Węgierskie organizacje obywatelskie muszą mierzyć się z naciskami politycznymi, nagonkami, wycelowanymi w nie zmianami w prawie i cięciami funduszy. [...] Ponadto wobec rządu toczy się procedura z art. 7 Traktatu o UE" - przypominają w apelu sygnatariusze.

Komisja LIBE z ramienia PE zajmuje się m.in. monitorowaniem stanu praworządności w ramach tej procedury. Jej członkowie odwiedzili Polskę w drugiej połowie września 2018 roku.

"Wszystko to przeczy celowi prac LIBE. [...] Aby nie doszło do naruszenia zaufania pomiędzy EPL a organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, apelujemy, by grupa ponownie rozpatrzyła swój wybór. Oraz zaproponowała kandydata otwartego na przejrzysty dialog ze społeczeństwem obywatelskim i oddanego wartościom takim jak demokracja, praworządność i prawa człowieka dla wszystkich" - dodają członkowie ECF.

ECF podziękowało członkom LIBE za decyzję o odłożeniu głosowania. Wyraziło też nadzieję, że nominowana zostanie nowa osoba.

Bojkot liberałów i socjalistów

„Odnówmy Europę opiera się na wartościach: wspieramy demokrację i praworządność. Jutro nie zagłosujemy na kandydatów na szefów i wiceszefów komisji w PE, którzy wywodzą się z rządów państw objętych procedurą art. 7” – we wtorek 9 lipca frakcja liberałów i Emmanuela Macrona zapowiedziała bojkot kandydatów PiS i Fideszu na szefów Komisji w PE.

Bo partie te są na bakier z praworządnością, jedną z podstawowych wartości UE. Do "Odnówmy Europę" przyłączyli się także socjaliści z ugrupowania S&D.

W środę 10 lipca, po udanej blokadzie, przepadła kandydatura Beaty Szydło na szefową Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL). Jeszcze boleśniej przegrała drugie głosowanie w poniedziałek 5 lipca.

W ubiegłym tygodniu zwieszono także głosowanie nad wiceprzewodniczącym w Komisji Rolnictwa (AGRI), bo kandydat zgłoszony przez Europejskich Konserwatystów i Reformatorów - frakcję PiS - to Hiszpan z jawnie antyunijnej partii VOX.

Stanowiska wiceprzewodniczących dostali za to Witold Waszczykowski (komisja spraw zagranicznych, AFET), Zdzisław Krasnodębski (komisja przemysłu, nauki i energii,ITRE) i Ryszard Czarnecki (komisja petycji, PETI).

Dotychczas tzw. "kordon sanitarny" - ruch proeuropejskich frakcji w PE, by blokować antyeuropejskie kandydatury na wysokie stanowiska w UE - dotyczył przede wszystkim ruchów skrajnej prawicy. Dlatego kandydaci partii Marine Le Pen i Matteo Salviniego także tym razem nie mieli szans zostać szefami lub wiceszefami Komisji w PE.

Kordon wydaje się jednak coraz szerszy. Partie łamiące unijne wartości zasiadają bowiem we frakcjach razem z partiami bliższymi europejskiemu mainstreamowi - tak jak Fidesz (w EPL) i PiS (w EKR).

;

Udostępnij:

Maria Pankowska

Dziennikarka, absolwentka ILS UW oraz College of Europe. W OKO.press od 2018 roku, od jesieni 2021 w dziale śledczym. Wcześniej pracowała w Polskim Instytucie Dyplomacji, w Komisji Europejskiej w Brukseli, a także na Uniwersytecie ONZ w Tokio.

Komentarze