Na światło dzienne wychodzą kolejne ataki zarządu Polskiego Radia na związki zawodowe i pracowników. Straż Radiowa nie wpuszcza do budynku stacji wyrzuconych związkowców i dziennikarzy. Prezesi chcą siłą wyciszyć konflikt, arogancko odpowiadają Rzecznikowi Praw Obywatelskich. A Rada Mediów Narodowych uważa, że "sytuacja w Trójce została naprawiona"

Według Rady Mediów Narodowych sytuacja w „Trójce” została „naprawiona”. Według szefowej Polskiego Radia „dziennikarski nihilizm często mylony z wolnością słowa” został „zlikwidowany”.

Krótka historia pacyfikacji

O proteście pracowników Polskiego Radia przeciwko wewnętrznej cenzurze i uciszaniu dziennikarek za prezentowanie „niesłusznych” treści pisaliśmy już wcześniej.

29 listopada zwolniony został Paweł Sołtys, przewodniczący Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Trójki i Dwójki, za – uwaga – „nękanie zarządu” (m.in. żądaniami przystąpienia do mediacji), za „czarny PR” i „działanie na szkodę” Polskiego Radia. W rzeczywistości, jako szef związku, bronił dziennikarek zdegradowanych za emitowanie materiałów, które nie podobają się nowemu zarządowi PR.

Publikowaliśmy też opis spotkania zarządu z pracownikami, które poprzedzało wyrzucenie Sołtysa, na którym prezes Stanisławczyk-Żyła straszy sądem i tropi spiski „zewnętrznych sił destabilizacji”.

Po Sołtysie zarząd PR wyrzucił również Wojciecha Dorosza, wiceprzewodniczącego związku, dziennikarza pracującego w Trójce od 10 lat, także za „nękanie zarządu”. Kilka dni później atmosfery nie wytrzymała Maja Borkowska, w Polskim Radiu od 1996 r. To już siedemnasta osoba, która padła ofiarą „dobrej zmiany”.

Elżbieta Kruk, członkini Rady Mediów Narodowych z ramienia PiS (na zdjęciu wyżej z przewodniczącym Rady Krzysztofem czabańskim), wygłosiła pochwałę tych czystek i „normalizacji” w PR.


Sytuacja w Trójce została już naprawiona.

Elżbieta Kruk, RMF FM - 08/12/2016

RMF FM

Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Radio jako niezależne medium zostało nie naprawione lecz zepsute


Jeśli o konflikcie w Trójce można powiedzieć, że obecnie nie istnieje to tylko dlatego, że został siłowo spacyfikowany. Próbowano rozbić związek zawodowy wyrzucając jego przywódców, a resztę pracowników zastraszono. Trudno to uznać za „naprawę” jeżeli przyjąć normalne kryteria oceny mediów: niezależność, obiektywizm. Ucierpiała też pozycja rynkowa „Trójki”.

Kto nie wejdzie na Myśliwiecką?

Sołtys i Dorosz otrzymali zakaz wstępu do siedziby Polskiego Radia. Straż Radiowa, która budynku pilnuje tam porządku dostała instrukcje, by pod żadnym pozorem ich nie wpuszczać oraz raportować dyrekcji, w razie gdyby któryś z nich próbował dostać się do środka. W takiej samej sytuacji jest też Damian Kwiek, dziennikarz wyrzucony na początku listopada, oraz Magda Jethon, była dyrektorka Trójki, usunięta przez „dobrą zmianę” niedługo po wyborach. Jeszcze kilka miesięcy temu prezes Stanisławczyk-Żyła zaprzeczała, by wiedziała o istnieniu takiej listy.

Sołtys dowiedział się o zakazie wstępu dzień po zwolnieniu. Nie wpuszczono go na teren radia, gdy chciał wziąć udział w spotkaniu związku zawodowego, którego przewodniczącym, mimo zwolnienia, formalnie pozostawał jeszcze przez trzy kolejne dni. Zmusiło to związkowców do zorganizowania spotkania w restauracji nieopodal siedziby Polskiego Radia.

Zarząd Polskiego Radia poucza Rzecznika Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w liście do prezes radia z 29 listopada 2016 „wyraził zaniepokojenie obecną sytuacją dotyczącą polityki kadrowej w redakcji Programu III Polskiego Radia”. Bodnar obawia się, że „brak transparentności w odsuwaniu od anteny oraz zwalnianiu z pracy dziennikarzy pracujących w mediach publicznych może powodować naruszenie wolności słowa”.

Rzecznik przypomniał też, że „obowiązkiem władz mediów publicznych jest zagwarantowania dziennikarzom możliwości wykonywania pracy bez nacisków i niepotrzebnej ingerencji w przekazywane treści.

Władze publicznego medium nie mogą prowadzić polityki kadrowej zmierzającej do tego, aby na jego antenie prezentowane było stanowisko pewnej tylko grupy politycznej, społecznej czy religijnej”.

Odpowiedź, którą dostał od zarządu brzmi momentami brawurowo.

Prezes Stanisławczyk-Żyła wychwala rozgłośnię jako medium o najbardziej wyśrubowanych standardach niezależności, czystości i obiektywizmu, a przy okazji poucza rzecznika, żeby lepiej zajął się masowymi zwolnieniami w innych redakcjach.

Pada też zapewnienie o likwidacji „dziennikarskiego nihilizmu, który często mylony jest z wolnością słowa”.

zbs-1839_rpo_adam-bodnar_2-12-2016-odp-pr-2-12-16_0-page-001 zbs-1839_rpo_adam-bodnar_2-12-2016-odp-pr-2-12-16_0-page-002


Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Socjolog, absolwent Uniwersytetu Cambridge, analityk Fundacji Kaleckiego. Publikował m.in. w „Res Publice Nowej”, „Polska The Times”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” i „Dzienniku Opinii”.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press