0:00
25 października 2019

Tęczowa flaga na maszcie budynku MEN. Uczniowie: "Zapomnieliście o nas. Udajecie, że nas nie ma" [ZDJĘCIA]

"LGBT to nie litery, to ludzie. Są w naszych szkołach, domach, jeździmy z nimi na wakacje. Nie możemy być obojętni. Nie możemy przyzwalać na nienawiść. Nie zgadzam się, żeby przemoc działa się w jakiejkolwiek szkole i społeczności. To, kim jesteście, jest okej. Kochajcie kogo chcecie" - mówiła 25 października pod budynkiem MEN uczennica Maria Orpik

Wydrukuj

O godzinie 13:00 na ul. Szucha w Warszawie kilkadziesiąt osób - głównie uczniów i uczennic - uczciło pamięć tych, których zabiła homofobia i transfobia: Dominika z Bieżunia, Kacpra z Gorczyna i Milo ze Złotowa.

Przynieśli transparenty: "homofobia zabija", "homo sapiens nie homofob", "miłość nie jest grzechem", "tęcza jest piękna". Udało im się też na chwilę zawiesić na maszcie budynku MEN tęczową flagę.

Ich protest był bowiem sprzeciwem wobec ataków na "Tęczowy Piątek", który organizowany jest dziś w szkołach w całym kraju.

MEN na ostatni piątek października wymyślił konkurencyjne wydarzenie - "Szkoła Pamięta" - poświęcone zmarłym bohaterom.

Ministerstwo zachęcało, by tego dnia udać się np. na cmentarze. Iza Bojarska, jedna ze współorganizatorek pikiety, mówiła, że to dlatego, że rząd nie chce skonfrontować się z tym, do czego może prowadzić nienawiść i homofobia. "Postanowiłyśmy przejąć hasztag i poprawić pomysł" - mówiła Iza.

Elżbieta Mieszczańska-Błaszczyk ze Stowarzyszenia "My rodzice" dodała, że wielu imion osób, które nie żyją z powodu szykan i ostracyzmu nie znamy. "Tęczowy Piątek to akcja fundamentalna. To pokaz solidarności, miłości i akceptacji. Nie dajmy się zastraszyć" - zachęcała młodych.

"Jutro jest wasze"

Największe wzruszenie wywołało przemówienie reżysera Grzegorza Grecasa. "Kiedy myślę o Kacprze, Dominiku i Milo, sam wracam myślami do czasów liceum. Co pamiętam?

  • Kolegę ze starszej klasy, którego rodzice zaprowadzili do psychologa, który zgodził się - o zgrozo - leczyć go z homoseksualizmu.
  • Mojego wychowawcę, który powiedział na godzinie wychowawczej, że powinniśmy uważać, jak okazujemy sobie uczucia na korytarzu, bo to obrzydliwe jak para się obściskuje, a co gorsza jak robi to para dwóch chłopaków.
  • Trzecie wspomnienie, moje osobiste, kiedy w amatorskim teatrze zagrałem w scenie, w której całowałem się z kolegą, a dzień później nasze zdjęcia zostały wywieszone w szkole. Ale pamiętam też przyjaciół, którzy te zdjęcia ściągnęli z korytarza (...)

Liceum skończyłem 10 lat temu i cieszę się, że przetrwałem ten okres. Nie każdy ma tyle wsparcia i szczęścia.

Dziś obchodzimy "Tęczowy Piątek", święto które powinno być lekcją tolerancji i spotkaniem z drugim człowiekiem. Spotykamy się jednak pod MEN, które zapomniało o swojej młodzieży; które udaje, że nas nie ma.

Jestem strasznie wkurwiony, bo przez te 10 lat nic się nie zmieniło. Jest tylko gorzej. Jesteście okej, piękni tacy, jacy jesteście, nikt nie ma prawa robić wam krzywdy.

Nie jesteście pedofilami, tęczową zarazą, nie przywieźli was bolszewicy. Jesteście ludźmi. Nie jesteście ideologią. Pamiętajcie, że nie jesteście sami. Macie prawo wymagać od przyjaciół, nauczycieli, całej szkolnej społeczności, od rodziców, polityków, od Polski. Bo to jest wasza Polska, wasze godło, wasza flaga.

Musicie też wymagać od siebie, bo jutro będzie takie jak dzisiaj. Z jedną różnicą. Jutro jest wasze" — mówił Grecas.

Całą relację z pikiety możesz zobaczyć tutaj:

Zdjęcia: Anton Ambroziak

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne