"LGBT to nie litery, to ludzie. Są w naszych szkołach, domach, jeździmy z nimi na wakacje. Nie możemy być obojętni. Nie możemy przyzwalać na nienawiść. Nie zgadzam się, żeby przemoc działa się w jakiejkolwiek szkole i społeczności. To, kim jesteście, jest okej. Kochajcie kogo chcecie" - mówiła 25 października pod budynkiem MEN uczennica Maria Orpik

O godzinie 13:00 na ul. Szucha w Warszawie kilkadziesiąt osób – głównie uczniów i uczennic – uczciło pamięć tych, których zabiła homofobia i transfobia: Dominika z Bieżunia, Kacpra z Gorczyna i Milo ze Złotowa.

Przynieśli transparenty: „homofobia zabija”, „homo sapiens nie homofob”, „miłość nie jest grzechem”, „tęcza jest piękna”. Udało im się też na chwilę zawiesić na maszcie budynku MEN tęczową flagę.

Ich protest był bowiem sprzeciwem wobec ataków na „Tęczowy Piątek”, który organizowany jest dziś w szkołach w całym kraju.

MEN na ostatni piątek października wymyślił konkurencyjne wydarzenie – „Szkoła Pamięta” – poświęcone zmarłym bohaterom.

Ministerstwo zachęcało, by tego dnia udać się np. na cmentarze. Iza Bojarska, jedna ze współorganizatorek pikiety, mówiła, że to dlatego, że rząd nie chce skonfrontować się z tym, do czego może prowadzić nienawiść i homofobia. „Postanowiłyśmy przejąć hasztag i poprawić pomysł” – mówiła Iza.

Elżbieta Mieszczańska-Błaszczyk ze Stowarzyszenia „My rodzice” dodała, że wielu imion osób, które nie żyją z powodu szykan i ostracyzmu nie znamy. „Tęczowy Piątek to akcja fundamentalna. To pokaz solidarności, miłości i akceptacji. Nie dajmy się zastraszyć” – zachęcała młodych.

„Jutro jest wasze”

Największe wzruszenie wywołało przemówienie reżysera Grzegorza Grecasa. „Kiedy myślę o Kacprze, Dominiku i Milo, sam wracam myślami do czasów liceum. Co pamiętam?

  • Kolegę ze starszej klasy, którego rodzice zaprowadzili do psychologa, który zgodził się – o zgrozo – leczyć go z homoseksualizmu.
  • Mojego wychowawcę, który powiedział na godzinie wychowawczej, że powinniśmy uważać, jak okazujemy sobie uczucia na korytarzu, bo to obrzydliwe jak para się obściskuje, a co gorsza jak robi to para dwóch chłopaków.
  • Trzecie wspomnienie, moje osobiste, kiedy w amatorskim teatrze zagrałem w scenie, w której całowałem się z kolegą, a dzień później nasze zdjęcia zostały wywieszone w szkole. Ale pamiętam też przyjaciół, którzy te zdjęcia ściągnęli z korytarza (…)

Liceum skończyłem 10 lat temu i cieszę się, że przetrwałem ten okres. Nie każdy ma tyle wsparcia i szczęścia.

Dziś obchodzimy „Tęczowy Piątek”, święto które powinno być lekcją tolerancji i spotkaniem z drugim człowiekiem. Spotykamy się jednak pod MEN, które zapomniało o swojej młodzieży; które udaje, że nas nie ma.

Jestem strasznie wkurwiony, bo przez te 10 lat nic się nie zmieniło. Jest tylko gorzej. Jesteście okej, piękni tacy, jacy jesteście, nikt nie ma prawa robić wam krzywdy.

Nie jesteście pedofilami, tęczową zarazą, nie przywieźli was bolszewicy. Jesteście ludźmi. Nie jesteście ideologią. Pamiętajcie, że nie jesteście sami. Macie prawo wymagać od przyjaciół, nauczycieli, całej szkolnej społeczności, od rodziców, polityków, od Polski. Bo to jest wasza Polska, wasze godło, wasza flaga.

Musicie też wymagać od siebie, bo jutro będzie takie jak dzisiaj. Z jedną różnicą. Jutro jest wasze” — mówił Grecas.

Całą relację z pikiety możesz zobaczyć tutaj:

#SzkołaPamięta o uczniach LGBT+. Odpowiedź młodych na szykany z MEN

Posted by OKO.press on Friday, 25 October 2019

Zdjęcia: Anton Ambroziak

OKO.press pilnuje ABC praw LGBT+
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Komentarze

  1. Andrzej Lisiak

    Młody człowieku. Pan jak szef: dużo, dużo, info, info, na okrągło i niemal banalnie powtarza to co ludzie inteligentni wiedzą lepiej od pana.
    A może by pan tak poparł mój apel dla rodziców, którzy uważają homoseksualizm za zboczenie które należy leczyć i im powiedział: Nie pozwalajcie swoim dzieciom nasiąkać własnymi uprzedzeniami, bo to zrobi z nich nietolerancyjnych okrutników. A to okrucieństwo jakim nasiąkną może się zwrócić przeciwko wam gdy będziecie starzy.
    Andrzej Lisiak – hetero. Podkreślam to by nie być posądzony, że występuję we własnej sprawie

    • Usz Najlepszy Zespół

      Jak ci rodzice uważają rasizm za coś normalnego i rozsądnego to też mamy się na to zgadzać? A jak uważają przemoc za coś normalnego to też? No chyba nie sądzę.. Więc dlaczego niby mamy akceptować fakt, że jakiś rodzic chce wychować swoje dzieci na homofobów?

Masz cynk?