Tusk próbuje rozbroić minę najmu krótkoterminowego. W tle zarzuty o lobbing
Dopiero gdy cała Polska usłyszała, że lobbyści wybili zęby regulacjom najmu krótkoterminowego, premier zmobilizował ministrów, żeby zadbali nie tylko o interes branży, ale też lokatorów. Kraków i Warszawa przegoniły Barcelonę i Madryt pod względem wzrostu liczby rezerwacji na platformach typu Airbnb
Gdy wydawało się, że koalicja rozbije się wizerunkowo o najem krótkoterminowy, strażnikiem porządku znów obwołał się premier Donald Tusk.
29 lipca 2026 podczas posiedzenia rządu prezes Rady Ministrów zganił swoich podwładnych za to, że przygotowując nowe przepisy, „poszli po linii najmniejszego oporu” i nie byli w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska. Choć to przecież wcale nie największe zarzuty, jakie można mieć do projektu, który przyjął rząd.
Jak pisaliśmy w OKO.press, na ostatniej prostej z ustawy o najmie krótkoterminowym wyleciał zapis umożliwiający samorządom wyznaczanie stref wolnych od Airbnb. To było narzędzie, które pozwalało gminom realnie walczyć z nadmierną turystyfikacją miast i wypychaniem mieszkańców z centralnych dzielnic.

Komentarze