0:00
Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
16 maja 2021

Tylko jedna czwarta Polek i Polaków odporna na argumenty antyszczepionkowców [SONDAŻ OKO.press]

Aż trzy czwarte Polek i Polaków przekonują różne argumenty antyszczepionkowców - najwięcej te odwołujące się do wolności jednostki. Na szczęście większość chce się szczepić mimo to

Wydrukuj

W sondażu IPSOS dla OKO.press sprawdzono, jaką siłę rażenia ma przekaz antyszczepionkowy podważający sens szczepień. Pytanie brzmiało: „Wiele Polek i Polaków ma wątpliwości, czy się szczepić. Z którymi ich argumentami się zgadzasz?”. Wyniki nie napawają optymizmem. Znaczna większość osób badanych (76 proc.) wybierała przynajmniej jeden z sześciu podanych "argumentów", średnio po prawie dwa i pół argumentu na osobę. Tylko 24 proc. odrzuciło wszystkie uzasadnienia antyszczepionkowców.

Aż połowa (48 proc.) Polek i Polaków zgadza się z argumentem antyszczepionkowców: „jestem wolnym człowiekiem, nikt mi nie będzie narzucał tego, co mam robić”, niewiele mniej (43 proc.) jest zdania, że „nie wiadomo, czy szczepionka jest bezpieczna”. Kolejne 34 proc. „wierzy raczej w naturalną odporność organizmu”, a 32 proc. uważa, że „koncerny farmaceutyczne wciskają nam szczepionki, bo chcą na tym zarobić”.

Mniej, ale ciągle 15 proc. podpisało się pod kompletnie nielogicznym zdaniem, że „I tak wszyscy prędzej czy później zachorują, to po co się dodatkowo narażać”, a aż 13 proc. po prostu zaprzecza istnieniu epidemii: „tak naprawdę nie ma żadnego nowego koronawirusa, to tylko odmiana grypy”.

Tylko jedna czwarta Polek i Polaków (24 proc.) deklaruje, że nie przekonuje ich żaden z podanych sześciu argumentów.

Ten sam sondaż OKO.press pokazał, że aż 25 proc. respondentów nie zamierza się zaszczepić w ogóle. Można więc powiedzieć, że

jedna czwarta Polaków to zdecydowani antyszczepionkowcy, jedna czwarta to zdecydowani zwolennicy szczepień, do których nie trafiają żadne argumenty przeciwne szczepionkom, a pozostała połowa sytuuje się gdzieś pomiędzy - chce się zaszczepić, ale ma wątpliwości.

Zwolennicy KO i ludzie starsi są najbardziej odporni na antyszczepionkowców

Jak pokazało badanie, 43 proc. zwolenników KO jest odpornych na wszystkie argumenty antyszczepionkowców; dalej jednak oznacza to, że do 57 proc. przemawia choć jeden z nich. Wśród zwolenników Lewicy odpornych jest 36 proc., PSL - 34 proc., PiS - 25 proc., PL 2050 - 23 proc., co pokazuje na "antysystemową" specyfikę zwolenniczek i zwolenników Szymona Hołowni.

Wśród zwolenników Konfederacji odrzuciło wszystkie argumenty antyszczepionkowców ledwie … 2 proc. co oznacza, że trafiają one praktycznie do wszystkich konfederatów; najbardziej ten o rzekomych zagrożeniach związanych ze szczepionką (68 proc.). Jest to spójne z narracją tej partii.

Mężczyźni okazują się być bardziej podatni na argumenty antyszczepionkowców niż kobiety, gorzej wykształceni bardziej niż lepiej wykształceni, mieszkańcy wsi bardziej niż mieszkańcy miast, a prawicowcy bardziej niż lewicowcy.

Co ciekawe, nie można jednak powiedzieć, że statystyczny zwolennik szczepień to typowa osoba „młoda, wykształcona, z dużego miasta” - młodsi Polacy okazują się bowiem bardziej podatni na retorykę antyszczepionkową niż starsi. Więcej spośród nich deklaruje również, że nie zamierza się szczepić: aż 35 proc. z nas przed 50. rokiem życia i tylko 12 proc. Polaków po pięćdziesiątce.

Zważywszy na to, że koronawirus jest bez porównania bardziej niebezpieczny dla osób starszych, te liczby nie są aż tak zatrważające.

Nie zmienia to faktu, że odsetek zaszczepionych Polaków po osiemdziesiątym roku życia jest w Polsce jeden z najniższych w Europie i na koniec kwietnia wyniósł zaledwie 57 proc.

Polak wolny jak... Rosjanin i Węgier

Aż połowę Polaków przekonuje „wolnościowy” argument przeciwników szczepień: „jestem wolnym człowiekiem, nikt mi nie będzie narzucał tego, co mam robić” (48 proc.). Jak pokazują badania międzynarodowe IPSOS, Polacy są również - obok Węgrów i Rosjan - najbardziej sceptycznie nastawieni do Paszportów Covidowych ze wszystkich 28 przebadanych narodów.

Ta tendencja wynika zapewne z jednej strony z tradycyjnego dla Polaków umiłowania wolności indywidualnej, z drugiej zaś - z niewielkiego zaufania do instytucji państwowych i braku tradycji dbania o dobro wspólne, którym jest w tym wypadku populacyjna odporność na koronawirusa.

Pozostaje mieć nadzieję, że skuteczność programu szczepień, którą zaczynamy już obserwować, wpłynie na ograniczenie antywspólnotowych postaw Polek i Polaków.

Telefoniczny sondaż Ipsos metodą CATI 26-28 kwietnia 2021 na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Losowanie próby miało charakter warstwowo-proporcjonalny. Kontrolowano miejsce zamieszkania respondentów pod względem województwa i kategorii wielkości miejscowości

PS. Tekst ukazuje się jednocześnie w OKO.press i "Gazecie Wyborczej"

Udostępnij:

Krzysztof Pacewicz

Dziennikarz, filozof, kulturoznawca, doktorant na Wydziale „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Autor książki "Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych" (PWN 2017). Zajmuje się współczesną filozofią polityczną.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne