Tak na dobrą sprawę można by pozwać marszałka Tyszkę za kłamstwo w trybie wyborczym. Gdyby ktoś chciał, OKO.press przygotowało dokumentację, jak Kukiz kobiety obrażał, poniżał i w ogóle jaki z niego damski bokser. Zaczynamy od uroczego żartu z nazwiska dziennikarki Opozdy, a potem jest coraz lepiej

Marszałek Sejmu Stanisław Tyszka  w programie TVN24  Andrzeja Morozowskiego „Tak jest” spierał się z posłanką PO Marzeną Okła-Drewnowicz, która partia bardziej dba o godność kobiet. Tyszka atakował PO cytując seksistowskie wypowiedzi prezydenta Legionowa (pisaliśmy o tym tu i tu). Okła-Drewnowicz powoływała się na prokobiece ustawodawstwo z czasów PO-PSL: ustawę kwotową (35 proc. dla kobiet na listach wyborczych, wspomniała też o wewnętrznej regulacji: minimum dwie kobiety w pierwszej piątce), konwencję przeciw przemocy, urlopy ojcowskie.

Tyszka powtarzał, że Platforma poniża kobiety, aż zaprotestował Morozowski: „Jak to nie można? Lekceważąca wobec kobiet wypowiedź Marka Jakubiaka czy pana Kukiza…”. Na co Tyszka wypalił:


Nie było takich [antykobiecych] wypowiedzi. Paweł Kukiz jest najbardziej prokobiecym politykiem w Polsce

Stanisław Tyszka, "Tak Jest", TVN 24 - 09/10/2018

Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


Kukizowi zdarza się wyrażać agresję i pogardę wobec kobiet. W klubie ma 3 kobiety (najmniej), w programie ani słowa o prawach kobiet


Fałszometr OKO.press ustawiliśmy na „fałsz”, choć należałoby wskazówkę obrócić dalej (może należałoby wprowadzić  punkt „prawda na odwrót”?).

Nasz skrócony przegląd wrażliwości, rycerskości i szacunku, jaki Kukiz okazuje kobietom zaczynamy od komentarza do tekstu dziennikarki Interii z października 2015 roku.

Szacunek dla redaktor Opozdy

Kukizowi nie spodobała się – zupełnie niewinna – uwaga dziennikarki Interii i zapolemizował z nią tak:

Kukiz przeprosił określając swój wpis jako „nazbyt frywolny”, a jednocześnie zażądał przeprosin od wydawcy Interii, przy okazji opisując portal jako „skonotowany z Niemcami”. Bo Kukiz obraża nie tylko kobiety.

Kobiety marzą o gwałcie…

„Gdybym był na jej miejscu, to też marzyłbym o imigrantach w kontekście sylwestrowej nocy”

– tak w lutym 2016 roku lider Kukiz’15 skomentował doniesienie do prokuratury złożone przez działaczkę Fundacji HejtStop Joannę Grabarczyk. Reagowała ona na wpis Mariusza Pudzianowskiego, gdy polski strong man zapowiadał, że wobec uchodźców („śmieci ludzkich”) „nie pożałuje bejsbola”.

Za słowami Kukiza stała pełna szacunku sugestia, że ponieważ aktywistka jest (jego zdaniem) nieatrakcyjna, marzy o tym, by paść ofiarą gwałtu – jak kobiety w Kolonii w Sylwestra 2015. Kukiz ostatecznie komentarz usunął, ale i tak ukarała go sejmowa Komisja Etyki Poselskiej.

…dają ciało, a potem mordują…

„Nie mogę zgodzić się ze względów etycznych na projekt, który mówi: róbta, co chceta ze swoim dzieckiem, bo to moje ciało. Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało i kiedy się dawało, i jak się dawało, że się nie rozleciało”.

Tak Paweł Kukiz uczył kobiety etyki seksualnej komentując projekt ustawy liberalizującej prawo do aborcji „Ratujmy Kobiety”.Udało mu się skonsternować znanego z refleksu Roberta Mazurka. „Na wszelki wypadek przepraszam. To jest kraj przeprosin i oskarżeń” – dorzucił Kukiz.

…zostawiają własne dzieci

„Byłem w okolicach manifestacji za bezwarunkową możliwością aborcji. Pod hasłem »Moja vagina-moja broszka« występowała również pani, o której w załączonym linku… Matka, która zostawia własne dzieci i idzie na Manifę, by domagać się bezproblemowej możliwości zarzynania trzymiesięcznej żywej istoty. Trudno znaleźć określenie…”.

W ten wyjątkowo dżentelmeński sposób Paweł Kukiz skomentował obecność posłanki PO Joanny Muchy na Czarnym Proteście 1 października 2016 roku. Wspomniany „załączony link” to artykuł w ‚Super Ekspresie’ o sugestywnym tytule „Joanna Mucha rozwiodła się. Synowie posłanki PO zostaną z tatą”. Już sam fakt, że poseł przytacza niesprawdzone informacje tabloidu o życiu prywatnym sejmowej koleżanki, świadczy o jego prokobiecym nastawieniu.

Troska Kukiza o kobiety wyraża się oburzeniem, że dzieci po rozwodzie zostały z ojcem (w końcu wychowanie to przywilej kobiet). Uważa, że tym samym Mucha zostawiła swoje dzieci.

Warto dodać, że żadna z tych sugestii nie jest prawdą (tak to jest, gdy się czyta tabloidy). Zostawienie dzieci ojcu nie oznacza, że się je porzuciło, posłanka ustanowiła nad dziećmi opiekę naprzemienną.

Swoim rozwiedzionym kolegom sejmowym, których dziećmi opiekuje się matka, Kukiz jakoś nie wypomina „porzucenia”, zapewne dlatego, że aż tak bardzo jak koleżanek posłanek ich nie szanuje.

Po wpisie Kukiza Joanna Mucha musiała w Sejmie wysłuchiwać niewybrednych komentarzy pod adresem swoich „porzuconych dzieci”. „Zajmij się dziećmi, kobieto”, usłyszała m.in. od rzeczniczki PiS Beaty Mazurek i posła Marka Suskiego (oboje znani z szacunku dla kobiet).

Czarny płód do aborcji

Stosunek Kukiza do aborcji nie jest zresztą jasny. W marcu 2015, jeszcze jako kandydat na prezydenta RP i radny sejmiku dolnośląskiego, mówił w Radiu Zet u Moniki Olejnik: „W sprawie aborcji podpisałbym ustawę antyaborcyjną, oczywiście z wyjątkami zagrożenia życia matki”. Na pytanie prowadzącej, jaki jest stan prawny w kwestii aborcji, stwierdził, że jest dozwolona, a dociśnięty przez Olejnik zaczął się plątać: „Dzieci są abortowane, czy wymyśla się tysiące powodów do aborcji dzieci, chociażby ze względu na sytuację ekonomiczną”. Nie jest pewne, że uwierzył w sprostowanie prowadzącej.

Kukiz jako obrońca „życia nienarodzonego” robi jednak rasistowski wyjątek: „Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, żeby kobieta zgwałcona przez kilku uchodźców nie mogła usunąć tej ciąży” – powiedział 14 kwietnia 2016 Monice Olejnik w TVN. Wychodzi na to, że w tym przypadku „zarzynanie trzymiesięcznej żywej istoty” nie jest problemem.

  • Bardzo polecamy całą rozmowę Olejnik z Kukizem o aborcji

    Paweł Kukiz: (…) W sprawie aborcji podpisałbym ustawę antyaborcyjną, oczywiście z wyjątkami zagrożenia życia matki, natomiast w sprawie in vitro zrobiłbym referendum. Ja po prostu nie wiem. Ja się nie będę mądrzył, że wiem, że tak, ja mówię z jednej strony etyka mówi mi, że nie, że nie powinno, bo jednak jest to życie, ale z drugiej, no widziałem te rodziny, widziałem te dzieci, są przepiękne, są przekochane i wspaniałe.

    Monika Olejnik: A w jakich, w jakich sytuacjach w Polsce można stosować ustawę antyaborcyjną?

    Paweł Kukiz: W tej chwili?

    Monika Olejnik: Yhm.

    Paweł Kukiz: Pułapka, czy nie, no nie wiem dokładnie, nie mam pojęcia w jakich sytuacjach można stosować ustawę antyaborcyjną. Jedna podstawowa sprawa jest dla mnie…

    Monika Olejnik: Ale przed chwilą pan powiedział, że zmieniłby pan prawo, żeby było tylko w zagrożeniu matki, to w tej chwili jakie jest?

    Paweł Kukiz: W tej chwili aborcja jest dozwolona.

    Monika Olejnik: Nie, jest dozwolona tylko w trzech przypadkach, kiedy kobieta jest zgwałcona, kiedy zagraża to życiu matki, kiedy…

    Paweł Kukiz: …no czyli jest dozwolona, ponieważ gwałt, czy zagraża życiu matki, itd. to są tak ogólnikowe przepisy…

    Monika Olejnik: Nie, nie ogólnikowe, no przepraszam bardzo, jak ktoś zgwałci kobietę to nie jest ogólnikowe.

    Paweł Kukiz: Dobrze, ale kwestia…

    Monika Olejnik: To jest ogólnikowe? Gwałt to jest ogólnikowe?

    Paweł Kukiz: Nie, wchodzimy w sytuacje takie, w której, dobrze, ja po pierwsze…

    Monika Olejnik: No, czy kobieta zgwałcona ma prawo do aborcji, czy nie?

    Paweł Kukiz: Odpowiem w ten sposób…

    Monika Olejnik: Powinna mieć prawo czy nie?

    Paweł Kukiz: Znam kobietę, która została zgwałcona i to dziecko urodziła. I to są wspaniałe relacje matki i tego dziecka.

    Monika Olejnik: Ale to nie oznacza, że jeżeli kobieta jest zgwałcona to jest nakaz aborcji, to ona decyduje o tym, wedle ustawy ona decyduje o tym.

    Paweł Kukiz: Referendum, referendum, nie wiem…

    Monika Olejnik: Przed chwilą pan powiedział, że referendum w sprawie aborcji nie, że pan by tylko…

    Paweł Kukiz: Nie, nie, w sprawie aborcji generalnie nie.

    Monika Olejnik: No nie, a teraz pan mówi referendum, a pięć minut temu pan powiedział…

    Paweł Kukiz: Nie, my teraz mówimy, muszę się rozebrać…

    Monika Olejnik: No właśnie, teraz musi się pan rozebrać, nie, nie, nie, pięć minut pan powiedział, że referendum by pan nie zrobił.

    Paweł Kukiz: W tej chwili wchodzimy w szczegóły, nie.

    Monika Olejnik: No właśnie! Ustawa.

    Paweł Kukiz: Ale nie chcę o aborcji, w tej chwili są ważniejsze tematy, to jest najłatwiej w człowieka walnąć właśnie w jakieś sprawy etyczne, aborcję, itd. a czemu nie porozmawiamy o gospodarce…

    Monika Olejnik: Nie, to nie jest tak łatwo, to nie jest tak łatwo.

    Paweł Kukiz: …o przeróżnych sprawach, są ważniejsze sprawy niż aborcja.

    Monika Olejnik: Bo to od prezydenta zależy czy podpisać, czy nie.

    Paweł Kukiz: Dzieci są abortowane, czy wymyśla się tysiące powodów do aborcji dzieci, chociażby ze względu na sytuację ekonomiczną.

    Monika Olejnik: Nie ma w Polsce takiej możliwości.

    Paweł Kukiz: No jak to, a jak nie ma.

    Monika Olejnik: No jak to, jest podziemna aborcja, ze względów ustawa dopuszcza w trzech punktach tylko, panie kandydacie na prezydenta, trzeba się dokształcić, no nie można takich rzeczy mówić, błagam, błagam. A konwencja przemocowa, czy podpisałby pan, czy nie?

    Paweł Kukiz: Przede wszystkim ja to powtarzam wielokrotnie, nie będę wchodził w konwencję antyprzeomocową w sytuacji, kiedy mamy w Polsce prawo, które należy respektować jeżeli chodzi o przemoc w rodzinie, itd., mamy, to wszystko mamy tutaj. Tylko to jest wszystko nierespektowane.

    Monika Olejnik: Czyli Paweł Kukiz by nie podpisał?

    Paweł Kukiz: Ja nie powiedziałem żebym nie podpisał, tylko w pierwszej kolejności dążyłbym do tego, by realizować nasze wewnętrzne prawo, które ze względu na konstrukcję systemu, sądów, prokuratury i całego tego aparatu ścigania, dochodzeniowego jest nierespektowane. To jest podstawowa sprawa.

    Monika Olejnik: No dobrze, ale…

    Paweł Kukiz: Zwlekałbym, powiedziałem, grałbym na czas.

    Monika Olejnik: Ale prezydent ma teraz, leży na biurku konwencja i on ma 23 dni na jej podpisanie.

    Paweł Kukiz: Od tego jest zespół ekspertów, skonsultowałbym się z zespołem ekspertów, powołałbym zespół ekspertów, zobaczyłbym, co o tym mówią, zreferowaliby mi to w punktach itd., ja nie jestem specjalistą od wszystkiego. Ja wiem, że priorytetem jest zmiana systemu ustroju, a nie aborcja, czy tego rodzaju sprawy, czy określenie kiedy był gwałt, a kiedy tego gwałtu nie było.

    Monika Olejnik: No to określa sytuacja rodzinna.

    Paweł Kukiz: Co określa?

    Monika Olejnik: No sytuacja, no przychodzi dziecko zgwałcone trzynastoletnie, to kto ma to określić czy dziecko jest zgwałcone, czy nie, no sorki, no to wiadomo, że prezydent nie określa, tylko wedle ustawy kobieta ma prawo…

    Paweł Kukiz: No kiedy pani była ostatnio w gimnazjum na przykład?

    Monika Olejnik: Kiedy kobieta ma prawo, czy nie? No kiedy ja ostatnio byłam w gimnazjum, ale co to za pytanie, no?

    Paweł Kukiz: No nie wiem, no to mówię, a co to za dziecko trzynastoletnie zgwałcone.

    Monika Olejnik: No, ale był taki przypadek, ja mówię o konkretnych przypadkach, o zgwałconej dziewczynce trzynastoletniej.

    Paweł Kukiz: Proszę pani, ale to jest schodzenie w tej chwili w jakieś sprawy takie, które oczywiście są bardzo istotne z perspektywy tego pojedynczego człowieka, ale wymagają większej wiedzy. Ja takiej wiedzy nie posiadam w tej chwili i na bazie jednego, czy kilku jakiś pojedynczych przypadków, przecież to nie jest wszystko na skalę masową, określanie stosunku generalnie do aborcji, czy…

    Monika Olejnik: Ale posłowie uchwalili ustawę.

    Paweł Kukiz: Powiedziałem, jestem przeciwnikiem aborcji jako zasady. To jest cała filozofia. Natomiast jeżeli chodzi o pojedyncze przypadku to wszystko są sprawy szczegółowe i zupełnie tracimy czas w tej chwili.

We wrześniu 2016 roku Kukiz głosował za odrzuceniem obydwu projektów aborcyjnych – zaostrzającego i łagodzącego przepisy. W mediach przekonywał, że jest za utrzymaniem obecnego tzw. kompromisu. W tym sensie można powiedzieć, że poseł Kukiz jest odrobinę mniej antykobiecy niż Paweł Kukiz – kandydat na prezydenta.

Kukiz przeciwko in vitro

Aktywność sejmowa Kukiza nie jest generalnie imponująca, a już w kwestiach prokobiecych – zerowa. Wystąpił na mównicy zaledwie 25 razy i tylko raz jego wypowiedź miała coś wspólnego z prawami kobiet. Trudno zrozumieć w jaki sposób prokobiecy był projekt, o którym mówił i pod którym się podpisał. Chodziło o zmianę w procedurze in vitro: zakaz mrożenia zarodków, tylko jeden zarodek i to podany w ciągu 72 godzin. Jak pisaliśmy, takie zmiany naraziłyby zdrowie kobiet i drastycznie zmniejszyłoby szansę na pozytywny skutek całej procedury.

Kukiz, jako to Kukiz, zmienił potem zdanie. Choć podpisał się pod projektem, nie zagłosował za nim.

Na korzyść Kukiza można zapisać, że głosował przeciw wprowadzeniu recept na antykoncepcję awaryjną. Czyli nie zaszkodził.

Kukiz żyje innymi tematami

Kukiz ma na koncie trzy interpelacje (w sprawie obwodnicy Warszawy) i jedno zapytanie (w sprawie Spółek Skarbu Państwa). Należy do Delegacji Sejmu i Senatu do ZP NATO i Polsko-Chorwackej Grupy Parlamentarnej. Pracuje w sejmowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych i ds. służb specjalnych. Należy do czterech zespołów parlamentarnych – ale nie ma wśród nich żadnego, który zajmuje się problemami kobiet. Całą aktywność Pawła Kukiza w Sejmie sprawdź tu.

W poszukiwaniu kobiecego programu Pawła Kukiza zajrzeliśmy do Strategii zmiany – dokumentu programowego z 2015 roku. Nie ma w nim mowy o prawach kobiet (jakkolwiek byśmy je rozumieli), równouprawnieniu, czy nawet o rodzinie. W wypowiedziach działaczy Kukiz’15 i samego Kukiza rzadko zresztą pojawiają się tego typu tematy. Nie ma ich także wśród zaproponowanych przez klub projektów ustaw.

Zobacz kilkadziesiąt tekstów OKO.press o tym, co mówi i robi Paweł Kukiz.

Kukizowczyń / kukizowianek brakuje

Prokobiecość Kukiza wyraża się także dbałością o należyte miejsce kobiet w  ugrupowaniu.

W klubie Kukiz’15 na 29 osób, są aż trzy kobiety (10 proc.). Podobne dowartościowanie występuje tylko w klubie PSL-Unii Europejskich Demokratów: dwie kobiety na 18 osób (11 proc.).

W klubie Platformy Obywatelskiej kobiet jest 53 (39 proc.), w .N – osiem (36 proc.).

Niewdzięczne kobiety znacznie rzadziej niż mężczyźni głosują na Kukiza. W wyborach 2015 – wg sondaży exit-polls – Kukiz’15 wybierało 10,6 proc. mężczyzn i 7,5 proc. kobiet. W sierpniowym sondażu IPSOS dla OKO.press przewaga męskich głosów wzrosła: 11 proc. do 5 proc. Tylko Janusz Korwin-Mikke ma – relatywnie – mniej zwolenniczek (w wyborach 2,8 proc. do 7,1 proc.), może dlatego, że potrafi jeszcze lepiej okazywać szacunek kobietom.


Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”.
W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym