PiS od początku swojej działalności mówił o walce z "układem", który ogranicza rozwój kraju. Po "walce z układem" nie ma śladu, są za to budowane przez lata powiązania biznesowe i majątkowe, które wspierają politykę PiS finansowo i propagandowo. Dwie wieże Srebrnej miały być zwieńczeniem blisko 30-letnich zabiegów o własne zaplecze finansowe

Opublikowane przez „Gazetę Wyborczą” nagrania rozmów Jarosława Kaczyńskiego z z Geraldem Birgfellnerem, austriackim deweloperem, pokazują jak daleko środowisko liderów PiS zaszło na drodze do zbudowania sobie niezależnego źródła finansowania, które po wieczne czasy będzie wspierać plany polityczne tego środowiska.

Układ

Rozmowa prezesa Kaczyńskiego o inwestycji prowadzonej przez spółkę Srebrna, kontrolowaną przez najbliższych współpracowników politycznych, to kolejny rozdział trwającej od początku III RP działalności polityczno-biznesowej partii Kaczyńskiego – najpierw jako Porozumienie Centrum, później jako Prawo i Sprawiedliwość.

Jarosław Kaczyński, tropiciel układów postkomunistycznych, stworzył swój własny, a więc – w rozumieniu prezesa PiS – dobry układ, służący Polsce. „Układ” był podstawowym hasłem, którego używał PiS od początku działalności. Politycy tej partii często wówczas używali sloganu o „walce z układem” – siecią zależności biznesowo-politycznych, wywodzących się jeszcze z PRL.

W 2001 roku Jarosław Kaczyński obwiniał układ m.in. o wyrzucenie Lecha Kaczyńskiego z funkcji ministra sprawiedliwości w rządzie Akcji Wyborczej Solidarność. Tymczasem o dymisji przesądził premier Jerzy Buzek, a powodem  była publiczna dyskredytacja decyzji premiera, a w tle śledztwo w sprawie zabójstwa w 1998 roku szefa policji Marka Papały.

Chwilę później bracia Kaczyńscy założyli partię Prawo i Sprawiedliwość. O układzie mówił też Lech Kaczyński kilka lat później. To cytat z 2004 roku: „To jest pewien układ interesów, który się wyłonił z dawnego ustroju komunistycznego, dokooptował do siebie niektórych ludzi z obozu Solidarności. Bardzo to przykre, ale tak było. To jest pewien układ interesów przede wszystkim gospodarczych, który ma zasadniczy wpływ na to, co się w Polsce dzieje, także w sensie politycznym”.

Według Kaczyńskich, układ jest bardzo silną strukturą — nie wystarczy dojść do władzy, żeby się z nim rozprawić. W 2007 roku, po dwóch latach rządów PiS, Kaczyński podczas telewizyjnej debaty przedwyborczej z Aleksandrem Kwaśniewskim mówił: „Radykalnie ograniczymy drobną przestępczość, rozwalimy zorganizowaną i dotrzemy do układu, panie prezydencie!”

Po wygranych wyborach w 2015 Jarosław Kaczyński nie mówi już tak często o układzie, ale zdarza mu się wrócić do niego w kluczowych momentach. W kampanii przed wyborami samorządowymi 2018 mówił w Lublinie: „Stawka wyborów samorządowych jest oczywista – albo stara władza, stare układy, stare powiązania, albo dobra zmiana dla tej ziemi, dla Polski, dla Lublina”.

Srebrna, czyli my

To, co Kaczyńscy nazywali układem, pasuje do sieci interesów tworzonej przez Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników od początku przemian demokratycznych do dziś.

Ale to nie jedyna sieć. Funkcjonuje wokół PiS  także inna sieć – SKOK-i senatora Grzegorza Biereckiego czy medialno-biznesowe imperium ojca Tadeusza Rydzyka. W ich organizację Kaczyński nie jest jednak zaangażowany bezpośrednio.

Inaczej jest w przypadku Srebrnej i spółek, których Srebrna jest właścicielem lub udziałowcem: Niezależne Wydawnictwo Polskie (wydawca „Gazety Polskiej”), Słowo Niezależne (wydawca strony niezależna.pl), Geranium (prawie cały jej kapitał jest zainwestowany w spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”).

Na nagraniach ujawnionych przez ‚Wyborczą” słowo „Srebrna” pada 47 razy — choć formalnie Kaczyński nie jest we władzach Srebrnej, to właśnie on „jest osobą decyzyjną” w każdej sprawie.

Początki sięgają okresu tuż po zmianie w 1989 roku. Działalność Srebrnej została dosyć dokładnie opisana przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, szczególnie Iwonę Szpalę i Wojciecha Czuchnowskiego.

Spółkę Srebrna powołała Fundacja Prasowa „Solidarność”. Ta została założona w marcu 1990, a wśród jej założycieli byli Jarosław Kaczyński oraz Krzysztof Czabański – dziś przewodniczący Rady Mediów Narodowych i Sławomir Siwek – dziś prezes rady programowej TVP.

Również w marcu 1990 roku Sejm uchwalił ustawę o likwidacji RSW „Prasa-Książka-Ruch”. Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza miała w PRL monopol prasowy — pod koniec lat 80. wydawała 45 gazet codziennych i 235 czasopism, należały do niej wszystkie drukarnie i system kolportażu prasy „Ruch”, a dochody z jej działalności były głównym źródłem finansowania rządzącej partii komunistycznej PZPR.

Komisja likwidacyjna powołana przez Sejm w 1990 roku specjalną ustawą podzieliła majątek RSW między partie polityczne, zespoły redakcyjne i stowarzyszenia.

„Solidarność” i Porozumienie Centrum Kaczyńskich przejęły „Express Wieczorny”, Kongres Liberalno-Demokratyczny i część działaczy Unii Demokratycznej nabyło „Życie Warszawy”, Konfederacja Polski Niepodległej dziennik „Sztandar Młodych” i tygodnik „Razem”, a SdRP (następca PZPR) dziennik „Trybunę Ludu”.

Z „Expressem Wieczornym”, popołudniówką istniejąca od 1946 roku, partia Kaczyńskich otrzymała cztery nieruchomości w centrum Warszawy:

  • Nowogrodzka 84/86 (dzisiejsza siedziba PiS);
  • Al. Jerozolimskie 125/127 (ówczesna siedziba „Ekspressu Wieczornego”);
  • Srebrna 16;
  • Ordona 3.

Pod tymi adresami, znajdowały się drukarnia i zakłady graficzne. Jednym z członków pierwszego składu komisji likwidacyjnej był… poseł Donald Tusk.

Porozumienie Centrum wykupiło te nieruchomości w dość sprytny sposób — wzięło kredyt w Banku Przemysłowo-Handlowym, który  jednocześnie wynajął biura w budynku w Al. Jerozolimskich i zapłacił za nie za 12 lat z góry. Czyli można powiedzieć, transakcja praktycznie bezgotówkowa.

Szalone lata 90.

Po wyborach parlamentarnych w 1991 roku (PC otrzymało 8,7 proc. głosów, był to czwarty wynik) „Express Wieczorny” ograniczył polityczne treści – wcześniej była to de facto gazeta partyjna. W 1993 roku Fundacja sprzedała Szwajcarom „Express” za 25,9 miliardów starych złotych, odpowiednik dzisiejszych 2,59 milionów zł (biorąc pod uwagę spadek wartości pieniądza, dziś ta kwota byłaby dużo wyższa).

Spółka Srebrna została założona w 1995 roku m.in. przez Jarosława Kaczyńskiego. W jej radzie nadzorczej zasiedli Lech Kaczyński, Marek Suski, Adam Lipiński i Jolanta Szczypińska. Szczypińska i Lech Kaczyński nie żyją, Suski i Lipiński do dziś są najbardziej zaufanymi współpracownikami prezesa PiS.

Za pieniądze Fundacji Prasowej „Solidarność” założona została także  fundacja Nowe Państwo. Zajmowała się m.in. wydawaniem czasopisma „Nowe Państwo”. Jego pierwszym redaktorem naczelnym był Adam Lipiński. W grudniu 2010 Nowe Państwo zmienia status i staje się Instytutem im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O działalności Instytutu pisaliśmy tutaj.

Srebrna posiada 150 udziałów spółki Słowo Niezależne, która finansuje przychylny PiS portal niezależna.pl (więcej – 240 – posiada tylko Tomasz Sakiewicz). Z kolei Słowo Niezależne ma udziały w Niezależnym Wydawnictwie Polskim, wydawcy „Gazety Polskiej”, której redaktorem jest Tomasz Sakiewicz. Jego gazeta od początku istnienia wspiera PiS, Sakiewicz organizował tworzenie Klubów Gazety Polskiej, tytuły człowieka roku tej gazety zwykle otrzymują ludzie związani z PiS.

Zakon PC

Spółka Srebrna zajmuje się wynajmem i zarządzaniem nabytymi wcześniej nieruchomościami. To pozwoliło członkom PC przetrwać trudne lata na marginesie polityki. W 2001 roku, m.in. dzięki popularności Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości, powstaje PiS, które jest kontynuacją PC. Wierni działacze z czasów PC tworzą trzon partii Kaczyńskiego do dziś. Oni są wierni wobec partii i Kaczyńskiego, a on często się im odwdzięcza.

W 2007 roku – 4 dni po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych — Wojciech Jasiński z PiS, ustępujący minister skarbu i były członek PC, umorzył 700 tys. złotych długu PC wobec skarbu państwa za niezapłacone rachunki za wynajem pomieszczeń od Komisji Likwidacyjnej RSW na początku lat 90. Była to jego jedyna decyzja o umorzeniu w całym roku 2007.

Jasiński twierdził, że podjął tę decyzję po wyborach, bo akurat wtedy ta sprawa trafiła na jego biurko. Po zwycięstwie w wyborach w 2015 roku Jasiński został powołany na prezesa PKN Orlen. W 2016 roku zarobił na tym stanowisku ponad 1,7 mln złotych. Odwołany został po ponad dwóch latach, w lutym 2018.

Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Mariusz Błaszczak, Marek Kuchciński, Krzysztof Tchórzewski, Mariusz Kamiński, Krzysztof Jurgiel i Jarosław Zieliński – wszyscy są byłymi członkami PC. Większość pełni dziś rządowe funkcje.

W ten sposób ludzie Kaczyńskiego kontrolują dziś całkiem spory układ biznesowy, który wspiera PiS propagandowo i finansowo.

Nie są to nowe ustalenia. O tym, że Srebrna planuje postawienie w Warszawie wieżowca na działce przy ul. Srebrnej 16  napisała już w 2017 roku „Gazeta Wyborcza”. Nagrania, na których Jarosław Kaczyński o tej sprawie rozmawia są potwierdzeniem długiej historii budowania finansowego zaplecza przez PiS i Kaczyńskiego osobiście. Prezes PiS jest centralną postacią negocjacji dotyczących budowy wieżowca.

Jego budowa byłaby dla finansowego zaplecza PiS dużym skokiem do przodu. Obecnie z dotacji i subwencji PiS otrzymuje rocznie ok. 12 milionów złotych.

Przychody z wynajmu powierzchni wieżowca mogłyby osiągnąć ok. 81 milionów zł. Te pieniądze nie wpłynęłyby bezpośrednio na konto PiS, tak samo, jak dziś pieniądze Srebrnej.

Pozwoliłyby jednak rozwijać dotychczasową działalność medialną czy zapewniły dobrze płatne posady dla działaczy, szczególnie w latach, gdy PiS nie będzie rządził.


Absolwent historii na UJ, arabistyki na UAM i Polskiej Szkoły Reportażu. Publikował m.in. w Res Publice Nowej, magazynie Kontakt, miesięczniku Znak i Tygodniku Powszechnym. W OKO.press pisze o polityce.


Powiązane:
Zobacz także:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym