Prawa autorskie: Mateusz Skwarczek / Agencja GazetaMateusz Skwarczek / ...
17 lutego 2020

Walentynkowe przesłanie abp. Gądeckiego o równości kobiet i mężczyzn

Abp Stanisław Gądecki zabrał głos ws. Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn, którą 11 lutego przyjęli radni Poznania. W walentynkowym przesłaniu skrytykował samorząd za promowanie ideologii "gender", która "jest jednym z głównych przejawów zła we współczesnym świecie"

"Karta takim słowom jak rodzina, równość i tolerancja, nadaje nowe, zideologizowane znaczenie, kwestionując w ten sposób fundamentalną rolę rodziny dla życia społecznego i ingerując w niewłaściwy sposób w sferę seksualności człowieka i jego rozwój" - napisał 14 lutego 2020 w oświadczeniu Metropolita Poznański arcybiskup Stanisław Gądecki.

"Stwarza okazję do promowania ideologii gender, a papież Franciszek uznaje tę ideologię za jeden z głównych przejawów zła we współczesnym świecie"

- rozwijał myśl abp Gądecki.

To bezpośrednia reakcja na przyjęcie przez władze Poznania dokumentu, który zobowiązuje samorząd do prowadzenia aktywnej polityki na rzecz równości kobiet i mężczyzn w życiu lokalnym. Dla środowisk katolickich i radnych PiS, Karta Równości to kolejna uchwała, która pod płaszczykiem równości, chce zmienić polską tradycję, rodzinę i kulturę. Więcej o tym, czym jest sama Karta, można przeczytać w wywiadzie z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem:

Metropolita Poznański stawia trzy główne zarzuty pod adresem Karty i uchwalających ją radnych:

  • po pierwsze, łamie konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami;
  • po drugie, kwestionuje w rolę rodziny i ingeruje w sferę seksualności człowieka;
  • po trzecie, niszczy wolność gospodarczą.

Jest jeszcze czwarty argument, o podważaniu prawa bożego, ale OKO.press nie widzi potrzeby rozstrzygać czy dokument przyjmowany przez świeckie władze publiczne jest zgodny czy nie z nauką Kościoła.

Oświadczenie Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego w związku z przyjęciem przez Radę Miasta Poznania tzw. Europejskiej Karty Równości

W duchu odpowiedzialności za bezpieczeństwo rodzin, dzieci i młodzieży oraz w trosce o dobro przyszłych pokoleń i rozwój naszego regionu wyrażam głęboki niepokój w związku z przyjęciem przez Radę Miasta Poznania tzw. Europejskiej Karty Równości.

W świetle opinii wielu poznańskich rodzin, organizacji pozarządowych oraz ekspertów w poważny sposób ingeruje ona w konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Takim słowom jak rodzina, równość i tolerancja, nadaje nowe, zideologizowane znaczenie, kwestionując w ten sposób fundamentalną rolę rodziny dla życia społecznego i ingerując w niewłaściwy sposób w sferę seksualności człowieka i jego rozwój.

Stanowi ideologiczną ingerencję w rozwój ekonomiczny przedsiębiorstw i może być zagrożeniem dla wolności gospodarczej, ponieważ promocja zatrudniania pracowników z powodów innych niż kwalifikacje zawodowe stoi w sprzeczności z praktyką efektywnego zarządzania.

Dokument ten – poza godną pochwały wrażliwością na kwestię nierówności kobiet i mężczyzn w życiu publicznym – praktycznie stwarza okazję do promowania ideologii gender, a papież Franciszek uznaję tę ideologię za jeden z głównych przejawów zła we współczesnym świecie.

Niepokój budzi także fakt, iż dokument, który ma regulować wszystkie obszary aktywności miasta, został przyjęty bez wystarczających konsultacji społecznych i bez uwzględnienia głosu sprzeciwu tysięcy mieszkańców Poznania.

Proszę wiernych Archidiecezji Poznańskiej o modlitwę w intencji naszego Miasta oraz wszystkich sprawujących władzę, aby ich działania nie prowadziły do kwestionowania Prawa Bożego.

† Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański

Poznań, 14 lutego 2020 r.

Fantazje o indoktrynacji dzieci

W świetle opinii wielu poznańskich rodzin, organizacji pozarządowych oraz ekspertów w poważny sposób ingeruje ona w konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
Oświadczenie ,14 lutego 2020

Abp. Gądeckiemu z pewnością chodzi o programy równościowe, które po przyjęciu Karty, samorząd mógłby prowadzić w szkole. Tyle że każde takie dodatkowe zajęcia są dobrowolne, co w rozmowie z OKO.press potwierdził prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Jeśli rodzic nie chce, by jego dziecko z jakichkolwiek powodów, uczyło się o dyskryminacji albo o seksualności człowieka, to wystarczy, że dziecka na takie zajęcia nie pośle. Od kiedy prezydent Rafał Trzaskowski podpisał w Warszawie "Deklarację LGBT", której jednym z postulatów było wprowadzenie (także dodatkowych) zajęć edukacji seksualnej do szkół, każde równościowe działanie podejmowane przez samorządy jest przez prawicę i środowiska katolickie odczytywane jako kolejny afront na dzieci.

Obawy nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości, ale fantazja o "indoktrynacji dzieci", jak widać po słowach abp. Gądeckiego, wciąż jest silna.

Warto przypomnieć, że oświata w Polsce jest zdecentralizowana. Podstawy programowe są przyjmowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, ale programy nauczania, poprzez uzupełnienie planu o nieobowiązkowe zajęcia dodatkowe, mogą kształtować także organy prowadzące, czyli samorządy, oraz dyrektorzy i nauczyciele.

Czy abp Gądecki odróżnia płeć od seksualności?

[Karta - red.]Takim słowom jak rodzina, równość i tolerancja, nadaje nowe, zideologizowane znaczenie, kwestionując w ten sposób fundamentalną rolę rodziny dla życia społecznego i ingerując w niewłaściwy sposób w sferę seksualności człowieka i jego rozwój
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
oświadczenie ,14 lutego 2020

O ideologizacji "równości" i "tolerancji" także nie słyszymy po raz pierwszy. Jednak w zdaniu arcybiskupa brakuje logiki. Możemy przypuszczać, że Metropolita, występując z pozycji skrajnie konserwatywnej, twierdzi, że równouprawnienie kobiet i mężczyzn przebuduje tradycyjny model rodziny, w którym kobieta jest piastunką i odpowiada za ognisko domowe, a mężczyzna jest głównym aktorem życia publicznego. Ale dokument słowem nie mówi o przebudowie rodziny, tylko o równouprawnieniu w życiu publicznym.

"Ingerencja w sferę seksualności" sugeruje, że Gądecki obawia się kolejnego "ataku LGBT". I miesza porządki. Dokument nie mówi o orientacji seksualnej. Koncentruje się na różnicy płci. Europejska Karta Równości zobowiązuje samorząd m.in. do:

  • aktywizacji kobiety w życiu politycznym;
  • równego inwestowania w rozwój dziewczynek i chłopców;
  • dbania o silną reprezentację kobiet na kierowniczych stanowiskach;
  • wyrównywania płac;
  • walki z dyskryminacją i stereotypami dotyczącymi płci.

Chodzi o to, by samorząd prowadził polityki lokalnej, które w równy sposób wspierają rozwój kobiet i mężczyzn, a także walczą ze szkodliwą dyskryminacją.

Gądecki obrońcą wolności gospodarczej

Stanowi ideologiczną ingerencję w rozwój ekonomiczny przedsiębiorstw i może być zagrożeniem dla wolności gospodarczej (..) promocja zatrudniania pracowników z powodów innych niż kwalifikacje zawodowe stoi w sprzeczności z praktyką efektywnego zarządzania
Oceń wypowiedź
PrawdaFałsz
oświadczenie ,14 lutego 2020

Arcybiskupowi z pewnością chodzi o parytety w administracji miejskiej oraz wskazanie, by przy zamówieniach publicznych zwracać uwagę na to czy kontrahenci i dostawcy dbają o równość płci w swoim miejscu pracy. W rozmowie z OKO.press prezydent Jacek Jaśkowiak powiedział, że jest przeciwnikiem parytetów.

"Płeć nie może być kryterium wyboru. To zaprzeczenie równości. Jestem zwolennikiem zmian ewolucyjnych"

- tłumaczył.

Zmiany ewolucyjne polegać mają na stopniowym zachęcaniu kobiet do aktywności i premiowaniu tych najbardziej aktywnych. Deklarację prezydenta Jaśkowiaka ciężko nazwać najbardziej progresywną polityką kadrową. Niemniej na pierwszy rzut oka widać, że obawy Gądeckiego o zagrożenie dla wolności są wydumane.

Można się też zastanawiać, dlaczego przedstawiciel Kościoła katolickiego zabiera głos w imieniu anonimowych przedsiębiorców. Nie od dziś Poznań prowadzi selekcję kontrahentów. Do tej pory kierował się głównie kwestiami praw pracowniczych. Podpisywał umowy z tymi, którzy nie wspierają śmieciowego zatrudnienia. Teraz prezydent nie wyklucza, że urząd będzie zwracać uwagę na kwestię równouprawnienia. I nie ma w tym nic dziwnego. Samorząd ma prawo w granicach prawa kształtować własną politykę. Szczególnie jeśli przy okazji realizuje jeden z konstytucyjnych obowiązków przeciwdziałania dyskryminacji (art. 32). Do aktywnego przeciwdziałania dyskryminacji w miejscu pracy zobowiązuje pracodawcę także kodeks pracy (art 94).

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne