“Człowiek Roku 2015” Forum Ekonomicznego w Krynicy nie ma się czym pochwalić w polityce gospodarczej. Węgrzy pod rządami Wiktora Orbana płacą wyższe podatki i żyją w ubóstwie, a wzrost gospodarczy jest anemiczny

Premier Wiktor Orban jest zwolennikiem nieortodoksyjnych posunięć gospodarczych, które wymierzone są w zagraniczne banki i wielkie firmy. Od 2010 roku, gdy objął rządy, zdecydował o przewalutowaniu kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich, wprowadzeniu podatku od transakcji finansowych oraz podatku bankowego i nacjonalizacji 12 miliardów dolarów oszczędności w funduszach emerytalnych.

Tylko przewalutowanie kredytów we frankach – dokonane tuż przed nagłym wzrostem kursu tej waluty – przyniosło Orbanowi niechętne wyrazy uznania ze strony międzynarodowej prasy gospodarczej.

Natomiast ani te, ani inne działania gospodarcze nie przyspieszyły wzrostu gospodarczego na Węgrzech i nie podniosły poziomu życia mieszkańców.



Gospodarka stoi

Polska rządzona przez Donalda Tuska przegoniła Węgry Wiktora Orbana pod względem PKB per capita – teraz ten wskaźnik jest nieznacznie wyższy w Polsce, ale w 1989 r. był prawie dwukrotnie niższy niż węgierski.

Podczas gdy Węgry bardzo mocno dotknął kryzys 2009 r. PKB spadł wówczas o 6 proc. Również w latach, gdy węgierska gospodarka rosła, Polska odnotowywała systematycznie wyższy wzrost PKB niż Węgry.

Węgry mają także wyższy niż Polska poziom długu publicznego – w 2015 r., według szacunków Unii Europejskiej, wyniósł on 75,3 proc.

Korupcja za Namibią

Administracja Orbana jest uznawana także za jeden z bardziej skorumpowanych rządów europejskich, a jej pozycja w rankingach korupcji systematycznie się pogarsza. W rankingu Transparency International za 2015 r. Węgry znalazły się – wspólnie ze Słowacją – na miejscu 50., za Namibią, Rwandą, Arabią Saudyjską, Gruzją i Bahrajnem. Od 2012 r. ich pozycja nieco spadła.

Polska tymczasem zajęła 30. miejsce na świecie i najlepsze w grupie krajów naszego regionu. Od 2012 r. pozycja Polski powoli, ale stopniowo rośnie.

200 tysięcy głodnych dzieci

Węgry mają także bardzo wysoki poziom ubóstwa, a poziom osłon socjalnych należy do najniższych w Unii Europejskiej – i odsetek obywateli żyjących w ubóstwie rósł za czasów rządów Orbana.

Według OECD odsetek dzieci żyjących w ubóstwie na Węgrzech wzrósł w latach 2007-2012 z 7 do 17 proc.

Węgierska Akademia Nauk informuje, że codziennie na Węgrzech nie dojada od 30 do 50 tys. dzieci, a w weekendy i święta – kiedy nie działają stołówki szkolne – nawet 200 tys. dzieci

W czerwcu 2015 r. węgierski instytut statystyczny opublikował informację, że 35 proc. Węgrów żyje w ubóstwie (z dochodami poniżej 800 euro miesięcznie na rodzinę 2+2). Rząd zrezygnował wtedy z publikowania danych statystycznych.

Według opozycji 4,2 mln Węgrów żyje w ubóstwie, a ich liczba wzrosła o 500 tys. od czasu przejęcia władzy przez FIDESZ. Także według Banku Światowego odsetek Węgrów żyjących w ubóstwie rósł systematycznie za rządów Orbana.

Zasiłki dla bezrobotnych wypłacane są najkrócej w Unii Europejskiej – tylko przez 3 miesiące. Węgierscy uczniowie wypadają w międzynarodowych testach PISA poniżej średniej dla Unii Europejskiej, a zależność pomiędzy wynikami ucznia w szkole a wykształceniem i statusem społecznym rodziców należy do najsilniejszych w Unii.



Orban dziś, Kaczyński rok temu

Tytuł “człowieka roku” przyznaje kapituła złożona z ponad 30 członków Rady Programowej Forum Ekonomicznego. Należą do niej m.in. były prezydent Aleksander Kwaśniewski, obecny minister kultury Piotr Gliński czy były minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. W 2015 r. „człowiekiem roku” został Jarosław Kaczyński.

Tygodnik “Polityka” sugerował wówczas, że było to świadectwo uległości polskiego biznesu wobec idącego po zwycięstwo wyborcze Prawa i Sprawiedliwości. Laudację wygłosił Jacek Karnowski, nowy członek Rady Programowej i szef sprzyjających PiS mediów.


Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!