10 lipca 2020

„Wiadomości”: Zwolennicy Trzaskowskiego niszczą Polaków. Holecka do Dudy: Co zrobić, żeby Pan wygrał?

Na ostatniej prostej przed ciszą wyborczą „Wiadomości” TVP atakowały frontalnie. Wybór prezydenta to wybór pomiędzy „skrajnie lewicową” ideologią (Trzaskowski), a rodziną i patriotyzmem (Duda). Właściwie cały świat dzieli się na dobro (Duda) i zło (Trzaskowski)

W „Wiadomościach” 10 lipca nie było ani jednej wiadomości. Cały program był reklamówką wyborczą Andrzeja Dudy i atakiem na Rafała Trzaskowskiego. Funkcjonariusze TVP - słowo „dziennikarze” nie przechodzi nam przez gardło po obejrzeniu tego programu - wprost mówili, na kogo należy głosować.

W materiałach TVP nie było też żadnej struktury. Nie opowiadały o niczym, stanowiły tylko bardzo luźny ciąg skojarzeń. Narracja przeskakiwała z tematu na temat: od obrony rodziny przechodziła płynnie do eutanazji (domniemanej) na Zachodzie i waloryzacji dla emerytów.

Cel tej propagandy był wyraźny - starsza, wierząca osoba zamieszkała w mniejszym i średnim mieście lub na wsi. To do niej (bo nie do młodych) adresowany był przekaz o emeryturach i straszenie klubami gejowskimi, w których Trzaskowski - jak twierdziła TVP - funduje narkomanom igły i prezerwatywy, zamiast dbać o miasto.

Wisienką na torcie były komentarze publicystów z prorządowych mediów, zarzucające opozycji „totalitarne skłonności”.

Anonimowi Polacy w zachwycie nad Dudą

W TVP mówili, jak zwykle, anonimowi ludzie - nie wiadomo, gdzie nagrani i niepodpisani. Zaczęli od chwalenia Dudy za dobrobyt.

„Polepszyło się, jest dobrze, tak dobrze nigdy nie było” (anonim 1).

„Duda to człowiek, który dba o rodzinę” (anonim 2).

TVP dodawała, że za Dudy „skończyły się czasy podwyżek 3 zł”, a emeryci dostaną 13. i 14. emeryturę. Nastąpiła, jak usłyszeliśmy, „zmiana podejścia państwa do tej grupy Polaków”.

„Żeby w Polsce było dobrze” - mówił uśmiechnięty kolejny anonim.

Wsparcie dostali też rodzice osób niepełnosprawnych (tu nie było słowa o ich protestach z czasów rządów PiS).

„Jesteśmy zadowoleni” - mówił anonimowy pan, który, jak twierdził, ma niepełnosprawnego syna.

„Ostatnie 5 lat to zmiana klimatu jeśli chodzi o polską gospodarkę” - dodawała TVP. Mamy dziś „patriotyzm gospodarczy”, a „uszczelnienie systemu podatkowego sprawiło, że z rynku zniknęło wielu oszustów podatkowych”.

Anonimowa pani: „Nie ukrywam, że podoba mi się polityka PiS i nadal będziemy ją wspierać”.

Duda na wiecu: „wreszcie przyszła władza, która zaczęła obniżać podatki, a nie podnosić je jak poprzednio”.

Było także o tym, że już nie trzeba wyjeżdżać do pracy za granicę, bo w Polsce jest tak dobrze, oraz o wzroście dopłat unijnych dla rolników.

Duda na wiecu: "ale do tego potrzebne jest zwycięstwo w wyborach”.

„Ostatnie słowa, jakie zapewne powie w tej kampanii wieczorem, to »niech żyje Polska«” - komentował funkcjonariusz TVP.

Dudę popierają kombatanci

TVP pokazała też kilkoro kombatantów, którzy popierają Andrzeja Dudę (nie pokazała żadnego kombatanta, który popiera Trzaskowskiego).

„Takiego prezydenta jeszcze Polska nie miała, który tak walczy o wszystkich Polaków” - mówił Jerzy Nowicki ps. „Plastuś”.

„Jedynym programem opozycji jest walka z rządem - oceniają weterani” - komentowała TVP.

Według „Wiadomości” „kierunek, który wyznacza obecny prezydent jest dla Polski bezpieczny” - tego już nie mówił żaden kombatant, ale „dziennikarz”, a tłem była wizyta Dudy w Waszyngtonie.

Potem TVP pokazała sondaż, w którym Duda minimalnie wygrywa (jeden z wielu sondaży - nie jest jasne, dlaczego akurat ten, być może tak minimalna różnica miała mobilizować elektorat).

Trzaskowski lekceważy wyborców

TVP zabrała się następnie do atakowania Trzaskowskiego. Zarzuciła mu najpierw „lekceważenie wyborców”. Miały o tym świadczyć „wypowiedzi polityków z jego zaplecza”.

Wypowiedzi musiało ewidentnie brakować, ponieważ TVP przypomniała wypowiedź Grzegorza Schetyny o „pisowskiej szarańczy” sprzed lat oraz eksprezydenta Bronisława Komorowskiego, który mówił, że PiS ma największe poparcie w tych regionach, w których ludzie płacą najmniej podatków. Wypowiedź Schetyny jest z 2018 roku, z wypowiedź Komorowskiego z maja 2019 roku, a żaden z polityków nie stanowi „zaplecza” Trzaskowskiego w kampanii (chociaż są w partii, do której należy).

Przypomniano także - jako „symbol poczucia wyższości” - że Trzaskowski kiedyś dał 20 groszy żebraczce, a kupił ciastka za 44 zł. (była to historia z tabloidu z 2017 roku).

ZWOLENNICY TRZASKOWSKIEGO NISZCZĄ POLAKÓW

- tak dosłownie brzmiał tytuł na pasku TVP. „Wiadomości” usiłowały dowieść, że zwolennicy Dudy są prześladowani.

Znalazły dwie historie - jedną o warsztacie ze Środy w Wielkopolsce, w którym właściciel podobno obiecywał 300 zł za zagłosowanie na Trzaskowskiego. Drugą - o niepełnosprawnej artystce, która miała zostać pozbawiona wsparcia fundacji prowadzonej przez działaczkę PO w Bydgoszczy.

„Zwolennicy Trzaskowskiego prawo mają za nic” - mogliśmy się dowiedzieć z TVP.

„Nie brak opinii, że podobny mechanizm, znany z historii, może zadziałać po zwycięstwie kandydata PO” - dodawano.

„Na Rafała Trzaskowskiego patrioci nie powinni głosować” - mówił Robert Bąkiewicz, jeden z organizatorów Marszu Niepodległości.

View post on Twitter

Rzekomo represjonowana artystka otrzymała „ofertę wsparcia” od fundacji PKN Orlen. Jacek Karnowski z „Sieci” komentował: to „instynkty autorytarne, totalitarne środowisk opozycji”.

„Czy ta strategia oparta na nieczystych zagraniach przyniesie korzystny dla środowisk opozycyjnych skutek — przekonamy się” - kończył dziennikarz.

W przerwie pomiędzy takimi materiałami prowadząca Danuta Holecka wezwała do głosowania na Dudę - mówiąc do widzów, że to „wybór pomiędzy skrajnie lewicową ideologią a patriotyzmem”.

Gej-narkoman prowadzi autobus w Warszawie

„Wiadomości” opowiedziały także po swojemu materiał „Super Expressu”, który ujawnił zeznania partnera kierowcy autobusu miejskiego, sprawcy wypadku w Warszawie przed kilkoma dniami. Miał on systematycznie używać narkotyków.

„Wiadomości” wielokrotnie podkreślały, że kierowca był nie tylko narkomanem, ale i gejem, zatrudnionym przez niemiecką firmę.

Komentował to Wojciech Biedroń z „Gazety Polskiej”: „Nikt tak naprawdę nie kontroluje tego, co się dzieje w Warszawie”.

Dowiedzieliśmy się, że warszawski ratusz wydaje pieniądze publiczne na fanaberie osób uzależnionych od narkotyków - „sfinansował dla narkomanów testy” oraz „zakup igieł do przyjmowania narkotyków” w pakietach z prezerwatywami. Prowadzone w wielu metropoliach świata działania profilaktyczne i prozdrowotne - np. rozdawanie igieł zmniejsza szanse zakażenia HIV - posłużyły do pokazania telewidzom skojarzeniowej mieszanki: „geje-narkotyki-wypadek-Niemcy-marnowanie pieniędzy publicznych-Trzaskowski”.

Na zakończenie Beata Szydło chwaliła Andrzeja Dudę i przekonywała, że kampania jest „niezwykle brutalna” - naturalnie, chodziło jej o kampanię Trzaskowskiego.

Tożsamościowy kameleon

Nie inaczej wyglądały "Wiadomości" TVP 9 lipca. Po 40 minutach obcowania z red. Michałem Adamczykiem widz miał poczucie, że wszystko na świecie dzieli się na Rafała Trzaskowskiego i Andrzeja Dudę, czyli na zło i dobro. Nie ma trzeciej drogi i nie ma trzeciego tematu.

W 40-minutowym wydaniu widzowie obejrzeli następujące materiały:

  • "Duda: musimy obronić Polskę plus" (6 minut)

"Te wybory są o tym, czy polska rodzina będzie na pierwszym miejscu", mówi Andrzej Duda na wiecu. W materiale jego autor Damian Diaz przypomina o wszystkich programach socjalnych PiS. Okazuje się, że poprawiła się nawet opieka zdrowotna. Diaz przekonuje, że wygrana Dudy jest korzystna także dla młodych i artystów. Dla wszystkich.

Tymczasem jeżeli wygra Rafał Trzaskowski, ostrzega TVP, wszystkie programy zostaną zlikwidowane. "Nauczeni doświadczeniem" wyborcy nie wierzą, że Trzaskowski je utrzyma. I oczywiście sprzeciwia się Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu.

  • "Kandydat elit znów zmienił maskę" (6 min)

Michał Adamczyk: "Rafał Trzaskowski musi mierzyć się z kryzysem wizerunkowym. Obciążeniem dla wiceszefa PO jest częsta zmiana stanowiska w ważnych kwestiach dla Polski i Polaków". Wydawałoby się, że to materiał tylko o Trzaskowskim. Ale nie - zaczyna się znowu od zasług Andrzeja Dudy. Mają go lubić szczególnie Ślązacy w Rybniku, czyli mieście, skąd pochodzi Małgorzata Trzaskowska, żona prezydenta Warszawy. Druga połowa materiału to już krytyka Trzaskowskiego - "tożsamościowego kameleona".

  • Luksusowa podróż na koszt Polaków (prawie 4 minuty)

Materiał o drogiej podróży Trzaskowskiego do Brazylii, którą odbył na koszt podatników. Połowa materiału to wyliczenie grzechów PO, m.in. tego, że polscy dyplomaci przywozili Donaldowi Tuskowi cygara z zagranicy.

  • "Zastępca Tuska marzy o niezależności" (3 minuty)

Materiał o grzechach PO, której zastępcą jest Rafał Trzaskowski. Do grzechów kandydata dochodzi brak reakcji na "polskie obozy śmierci", o których mówił Barack Obama, atak na dziennikarzy "Wprost" i zgoda na przyjęcie uchodźców.

  • "Trzaskowski spełni żydowskie żądania?" (niecałe 5 minut)

Michał Adamczyk: "Rafał Trzaskowski unika odpowiedzi na temat reparacji wojennych, o które upominają się niektóre organizacje żydowskie". Co innego Andrzej Duda - on by nikomu nic nie dał.

  • "Polska elit czy wszystkich Polaków?" (prawie 4 minuty)

W materiale zostaje wyjaśnione, dlaczego Polska wszystkich Polaków to Polska Andrzeja Dudy, a Polska elit, to Polska Trzaskowskiego.

Jak widać, materiały Duda/Trzaskowski zajęły ponad 3/4 "Wiadomości".

Jakby przez przypadek zaplątały się tu cztery krótkie materiały, w których nie pada nazwisko żadnego z kandydatów - o skazaniu kierowcy seicento, który w 2017 roku zderzył się z kolumną rządową Beaty Szydło (pisaliśmy o tym tutaj), o rządowym programie "Klub" dla młodych sportowców i o tym, jak bezpieczne jest głosowanie w niedzielę.

Podano także radosną informację, że odtąd kanał TVP Info będzie dostępny także w USA. W dwóch pierwszych pozytywną rolę gra rząd PiS, a trzeci namawia do pójścia na wybory, szczególnie osoby starsze. To pozostała 1/4 wydania.

Holecka: Co zrobić, żeby to Pan wygrał

"Gościem Wiadomości" z 9 lipca był oczywiście prezydent Andrzej Duda. W pewnym momencie Danuta Holecka zadała mu zadziwiające pytanie, którego jeszcze na antenie TVP nie słyszeliśmy, a której chyba najlepiej podsumowuje działalność TVP w kampanii wyborczej:

"Obydwaj kandydaci mają bardzo wyrównane sondaże. Co zrobić, żeby rzeczywiście to Pan wygrał?".

- spytała Danuta Holecka.

Po chwili dodała, jakby się zorientowała, że nawet w TVP takie pytanie to przesada: "Bo Pan się stara w kampanii o swoją wygraną i żeby zagłosowano na Pana".

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne