Prawa autorskie: Agnieszka Sadowska / Agencja GazetaAgnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
29 października 2020

Wirtualny „Tęczowy Piątek". Kuratorzy oświaty znów zastraszają, ale do akcji dołącza Strajk Kobiet

„Tęczowy Piątek" w 2020 r. przeniesie się do sieci, a młodzież LGBT mają wesprzeć dorośli strajkujący w całej Polsce. Za to kuratorzy oświaty alarmują, że ideologiczni aktywiści wyprowadzają dzieci na ulice

Już jutro, 30 października, odbędzie się „Tęczowy Piątek” — akcja solidarnościowa z uczniami LGBT zainicjowana przez Kampanię Przeciw Homofobii. W tym roku świętowanie ze szkolnych korytarzy i sal lekcyjnych przeniesie się do sieci. O godz. 12:00 lekcję antydyskryminacyjną pod hasłem „Zranieni – ranią, skrzywdzeni – krzywdzą. Jak nie dać się dyskryminacji" poprowadzi Przemek Staroń, nauczyciel roku 2018.

Scenariusze lekcji dla szkół średnich przygotowali też wybitni akademicy i nauczyciele. „Model otwartej, przyjaznej osobom LGBT+ szkoły jest dzisiaj celem ataków – a to właśnie w szkole uczymy się, jak być razem tak, by się wspierać, nie krzywdzić" — piszą w deklaracji ideowej. Wśród tematów zajęć znajdują się m.in.:

  • „Dbałość o urodę czy dyscyplinowanie ciała?" przygotowane przez prof. Małgorzatę Fuszarę z UW;
  • „Pierwsi kochankowie" autorstwa prof. Richarda B. Parkinsona z Uniwersytetu Oksfordzkiego;
  • „Zamieszki w Stonewall – przełomowy moment w historii ruchu wyzwolenia osób LGBTQ+" Sebastiana Matuszewskiego;

„Lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe wśród nas" autorstwa dr. hab. Jacka Kochanowskiego.

Strajk Kobiet ramię w ramię z „Tęczowym Piątkiem"

Jak mówi OKO.press Cecylia Jakubczak z Kampanii Przeciw Homofobii, tegoroczna akcja jest szczególna nie tylko ze względu na pandemię, która przeniosła nauczanie ze szkół do domów. „Tęczowy Piątek" 2020 odbędzie się w trakcie masowych protestów przeciwko pseudowyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. dopuszczalności przerywania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu. A siłą nowego buntu są właśnie młodzi.

„Na ulice wychodzi dużo nastolatków, w tym nastolatków LGBT. Zadbajmy o to, by młodzież także tam czuła się bezpiecznie. Dlatego wraz ze Strajkiem Kobiet apelujemy do dorosłych, by wydrukowali sojusznicze plakaty, przypięli tęczowe przypinki i reagowali na homofobię. Niech młodzi ludzie, nie boją się wyciągać tęczowych flag, gdy stają ramię w ramię z kobietami w walce o ich prawa. Dla części z nich to przecież też walka o siebie" — mówi Jakubczak.

Z apelem do młodzieży wystąpiła też prawniczka KPH, Karolina Gierdal. „Jesteście obywatelami i obywatelkami i macie prawo, by szanowano waszą godność, orientację seksualną i tożsamość płciową.

Macie prawo domagać się rzetelnej edukacji, która uwzględnia kim jesteście. Macie prawo wyrażać solidarność, macie prawo zabierać głos. Macie prawo domagać się od szkoły, by zapewniła wam bezpieczeństwo.

Nie można wam zakazać noszenia tęczowych toreb, przypinek czy skarpetek. Prawa osób LGBT to prawa człowieka, a to oznacza, że możecie sięgać do podstawy programowej i tam znajdziecie bazę do Tęczowego Piątku. Nie dajcie się zastraszyć. Możecie protestować, nagłaśniać niesprawiedliwość, możecie się organizować i solidaryzować".

Kuratorzy straszą indoktrynacją i manipulowaniem dziećmi

Także i w tym roku wydarzenie próbują zakłócić ci, którzy sprawują kontrolę nad szkołami. Mazowiecka kuratorka oświaty Aurelia Michałowska w liście rozesłanym do szkół straszy „Tęczowym Piątkiem".

„Wobec wzrastającego zagrożenia epidemicznego, uznaję za niebezpieczne inicjatywy różnych środowisk, nawołujące uczniów do świętowania tzw. »tęczowego piątku«.

W tym roku organizatorzy zachęcają uczniów do wyjścia w przestrzeń publiczną, »poza mury szkoły«"

— pisze kuratorka.

Apeluje też, by szkoły podjęły „zdecydowane działania o charakterze wychowawczym i profilaktycznym we współpracy z rodzicami uczniów, aby zapobiec instrumentalnemu traktowaniu młodzieży szkolnej". „Chrońmy naszych uczniów przed wszelkimi zagrożeniami, jakie niosą ze sobą planowane akcje" — dodaje.

To oczywiście manipulacja. Organizatorzy zachęcają, by to dorośli okazali wsparcie młodym, także w trakcie toczących się protestów. Narracja pani kurator skleja się z narracją PiS, który powtarza, że obecność młodzieży na protestach jest sterowana, że młodzi są podle manipulowani.

Głos w sprawie zabrała też małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak, zagorzała przeciwniczka „Tęczowego Piątku". W liście do dyrektorów, nauczycieli i rodziców apeluje, by ci zaopiekowali się dziećmi, które „są narażane na niszczące wpływy środowisk, co do których celów i metod działania, nie ma dziś wątpliwości".

„Wiemy, że skrajnie lewicowe organizacje, takie jak ruch LGBT oraz aktywiści promujący ideologię gender, pomimo zagrożeń pandemii Covid 19, zamierzają przeprowadzić indoktrynację dzieci młodzieży promując akcję tęczowy piątek.

Zwracam Państwu uwagę, że obecnie wiedza na temat faktu szkodliwości doktryn ideologicznych głoszonych przez te środowiska jest już powszechna"

— pisze Nowak. I uczula, by nie dać się zwieść aktywistom, którzy propagują niszczące ideologie.

To nic nowego. Barbara Nowak od objęcia funkcji kuratora oświaty straszy ideologiczną rewolucją, która zagraża bezpieczeństwu dzieci. Mają one według niej stracić poczucie własnej tożsamości, a także – inspirowane dzisiejszymi protestami – być wulgarne, łamać prawo i niszczyć mienie. „Ważne, aby uczniowie rozróżniali wolność od anarchii" — pisze Nowak.

Trzaskowski: „W pełni popieram!"

„Tęczowy Piątek" 2020 poparł za to prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. We wpisie na Facebooku dodał odwagi nauczycielom, podkreślając, że organizacja akcji jest w pełni zgodna z podstawami programowymi nauczania w Polsce („Szkoła dba o wychowanie dzieci i młodzieży w duchu akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka”) i z prawem oświatowym („Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności”). Podkreślił też, że uczestnictwo w zajęciach czy okazywaniu solidarności jest dobrowolne. Jednak dodał, że

„za dużo tragedii wynika z tego, że w polskiej szkole za mało rozmawiamy o tolerancji i otwartości".

Udostępnij:

Anton Ambroziak

Dziennikarz i reporter. W OKO.press od 2017 roku. Wcześniej pracował w kulturze i współtworzył trzeci sektor. Za pracę dziennikarską uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). Najchętniej pisze o usługach publicznych i prawach człowieka. Entuzjasta data journalism i human stories

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne