Na czwartkowym szczycie UE Polska razem Węgrami, Czechami i Estonią zablokowała plan redukcji emisji netto do zera w roku 2050. W środę KE opublikowała krytyczną ocenę polskiego Planu na Rzecz Energii i Klimatu. Polska polityka klimatyczna jest stabilna, jak mało która w UE. Niestety, jest to stabilność samochodu unieruchomionego na przejeździe kolejowym

Zgodnie z aktualną wiedzą naukową, emisje gazów cieplarnianych – głównie dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych, przede wszystkim węgla – już spowodowały podniesienie temperatury Ziemi o blisko 1° C. Naukowcy mają dowody na to, że dalszy wzrost temperatury – o 2° C i więcej – będzie katastrofą dla ludzkości i apelują o zmniejszenie emisji o 45 proc. (względem roku 2010) w ciągu niewiele ponad dekady, czyli do roku 2030.

Niestety, Polska (choć nie tylko ona) od lat nie wyciąga wniosków z osiągnięć nauki, swój udział w ewolucji strategii klimatycznej Unii Europejskiej sprowadzając głównie do jej hamowania.

Najnowszy przykład: na czwartkowym (20 czerwca 1019) szczycie Unii Polska – razem z Węgrami, Czechami i Estonią – zablokowała polityczny plan redukcji emisji netto (a więc z uwzględnieniem pochłaniania np. przez lasy) do zera w roku 2050. O tym fatalnym – i po prostu koszmarnie głupim – ruchu będziemy jeszcze szerzej pisać.

Dzień wcześniej Komisja Europejska opublikowała oceny tzw. Krajowych Planów na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), czyli obowiązkowych dla każdego państwa członkowskiego strategii transformacji gospodarek w kierunku zmniejszonej emisji gazów cieplarnianych.

Polski KPEiK wpisuje się w wieloletnią postawę Polski ponad politycznymi podziałami. Komisja Europejska oceniła go jako zbyt ogólnikowy w kwestii realizacji celów w nim zawartych. Również – w ocenie KE – celów nader skromnych.

Mało ambitnie, bez konkretów

Przede wszystkim polski plan zakłada, że w roku 2030 60 proc. polskiej energii będzie nadal produkowane ze spalania węgla kamiennego i brunatnego. Jest to oczywiście postęp względem blisko 80 proc. udziału węgla w miksie energetycznym obecnie.

Jednocześnie jest to owoc prowadzonej od co najmniej dekady zachowawczej polityki polskich rządów, gdy ciągle brakowało politycznej woli postawienia na gospodarkę niskoemisyjną. To z kolei spowalniało – i nadal spowalnia – odejście od węgla jako głównego źródła energii.

To nie koniec problemów z polskimi planami na najbliższe 10 lat. W ocenie KPEiK Komisja punktuje liczne problemy, wskazując Polsce, aby ta między innymi:

  • Opublikowała wykaz wszystkich dotacji w dziedzinie energii, w tym w szczególności w zakresie paliw kopalnych, oraz podjętych planów i działań stopniowego wycofywania tych dotacji.
  • Wyjaśniła, jak zamierza osiągnąć 7-procentową redukcję emisji z sektorów nieobjętych unijnym systemem handlu emisjami, szczególnie z budownictwa i rolnictwa.
  • Osiągnęła co najmniej 25-procentowy udział energii ze źródeł odnawialnych (OZE) w końcowym zużyciu energii w roku 2030 – wyraźnie więcej niż zawarty w planie poziom 21 proc.
  • Zrealizowała unijny cel 15-procentowego udziału OZE w roku 2020 (co wg wielu ekspertów i ekspertek jest już niemożliwe).
  • Sprecyzowała w jaki sposób zamierza zmniejszyć krajowe zużycie energii w ramach unijnej strategii efektywności energetycznej.
  • Przedstawiła wpływ planów energetyczno-klimatycznych na zanieczyszczenie powietrza.

„Komisja Europejska przedstawiła niezwykle rzeczową opinię, z której jasno wynika, które cele polskiej polityki energetyczno-klimatycznej są zbyt mało ambitne. Ale największym problemem planu są nie cele, a brak konkretów w jaki sposób będziemy do nich dochodzić” – podsumowuje Lidia Wojtal, niezależna ekspertka ds. polityki energetyczno-klimatycznej.

„Ocena i zalecenia Komisji przede wszystkim zwracają uwagę na główny problem polskiej polityki klimatycznej. Jest nim brak systemowego, analitycznego podejścia do wyzwań i możliwości płynących z niskoemisyjnej transformacji gospodarki” – dodaje Zofia Wetmańska, analityczka think-tanku WiseEuropa.

„W przypadku efektywności energetycznej – jednego z najważniejszych obszarów z perspektywy unii energetycznej – Komisja nie tylko wskazuje na zbyt wąsko zakrojone plany rządu, lecz także podkreśla, że polski plan pomija wpływ trendów takich jak np. elektryfikacja transportu” – punktuje Wetmańska.

Zapłacimy później, ale za to więcej

Zachowawcza polityka, której usprawiedliwieniem są najczęściej koszty, może okazać się… wielokroć droższa niż niskoemisyjna rewolucja.

„Widoczny w Planie brak realnych rozstrzygnięć strategicznych w zakresie działań redukcyjnych, nie tylko będzie generował straty ekonomiczne, lecz także znacznie utrudni finansowanie niskoemisyjnej transformacji polskiej gospodarki w przyszłości” – napisał WiseEuropa w wydanym w marcu raporcie „Nowe otwarcie. Polska na drodze do zeroemisyjnej gospodarki”.

Lidia Wojtal widzi mimo wszystko pozytywy. „Wytknięcie braków polskiego planu jest bezcenną informacją, która – być może – umożliwi realizację celów w nim zawartych, ponieważ będzie stanowić oficjalny punkt odniesienia dla niestabilnej w istocie polskiej polityki energetyczno-klimatycznej” – mówi ekspertka.

Beznadziejnie, ale stabilnie

Lektura polskich zamierzeń energetyczno-klimatycznych na najbliższe 10 lat – zwłaszcza w kontekście wydarzeń na czwartkowym szczycie UE w Brukseli – sugeruje inne, być może trafniejsze podsumowanie.

Polska polityka energetyczno-klimatyczna jest stabilna, jak mało która w UE. Niestety, jest to stabilność samochodu unieruchomionego na przejeździe kolejowym.

„Krajowa klasa polityczna nie zna pełni zmian zachodzących na rynku technologii zeroemisyjnych, nie doceniając zarazem nieuchronności światowej polityki w tym obszarze. W rezultacie forsowane przez nią plany klimatyczne są nadal raczej próbą usatysfakcjonowania krajowych interesariuszy węglowego status quo, niż realnym działaniem nastawionym na osiąganie celów rozwojowych” – podsumowuje WiseEuropa.

 

OKO.press sprawdza, czy politycy ratują świat przed katastrofą klimatyczną.
Wesprzyj nas, też chcemy przeżyć.

Stały współpracownik OKO.press oraz różnych mediów anglojęzycznych, m. in. Politico Europe. Pisze głównie na tematy związane z kryzysem klimatycznym, energią i ochroną środowiska. Twitter: https://twitter.com/WojciechKosc


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!