30 marca 2019

Plan, którego nie ma. Polska ochrona zdrowia wobec zmiany klimatu

Niska świadomość lekarzy, brak badań, brak planu działania. Nasza ochrona zdrowia jest w zasadzie ślepa i bezradna wobec zmian klimatycznych, które już teraz dotykają Polskę

Zachodzące w Polsce zmiany klimatu związane z globalnym ociepleniem mają wpływ również na zdrowie Polaków. Cieplejsze zimy oznaczają więcej kleszczy. Przez ostatnie 20 lat pociągnęło to za sobą lawinowy skok zachorowań na boreliozę rocznie: z ok. 1 tys. pod koniec lat 90. do ponad 20 tys. w 2017 roku. Pojawiają się nowe pasożyty, dotąd żyjące w cieplejszych strefach klimatycznych - jak nicień Dirofilaria repens, który może zagnieździć się nawet w ludzkim oku i nieodwracalnie je uszkodzić.

Czy polski system opieki zdrowotnej jest na to wszystko przygotowany?

"Patrząc całościowo, obecnie polska ochrona zdrowia nie jest przygotowana na wyzwania zdrowotne związane ze zmianą klimatu" - odpowiada w rozmowie z OKO.press Weronika Michalak z HEAL Polska, organizacji analizującej wpływ środowiska na zdrowie publiczne.

"Podstawowym problemem jest to, że nie ma w Polsce jednolitego planu działania, takiej road-mapy, która pozwoliłaby nam odpowiedzieć sobie na pytania, które z obecnych i czekających nas wyzwań są najważniejsze" - dodaje.

Wtóruje jej prof. Zbigniew Karaczun z SGGW. "Przede wszystkim brak nam w Polsce badań, które mogłyby powiedzieć, które z tych klimatycznych zagrożeń zdrowotnych będą najbardziej niebezpieczne” - mówi uczony. Ale zaznacza też, że nasze nieprzygotowanie widoczne jest również w codziennej praktyce. "Większość szpitali nie ma klimatyzacji. Nie mogą w ten sposób zapewnić komfortu pacjentom w czasie upałów, które są jednym z najbardziej dokuczliwych i odczuwalnych skutków zmiany klimatycznej w Polsce”.

Globalne ocieplenie to nie tylko zmiany temperatur i gwałtowne zjawiska atmosferyczne. To również zagrożenie dla zdrowia. Ta prawda wolno przebija się do świadomości Polaków. Dlatego OKO.press publikuje cykl artykułów o wpływie zmian klimatycznych na zdrowie Polaków.

Bezpośrednią inspiracją był dla nas raport opublikowany przez Koalicję Klimatyczną i HEAL Polska – „Wpływ zmiany klimatu na zdrowie”.

Plan, którego nie ma

Wydaje się, że rządzący mają świadomość problemu. "Problem zgubnego wpływu zmiany klimatu na nasze zdrowie istnieje i niestety przybiera na sile. Polacy nie są odpowiednio zabezpieczeni w tej kwestii" - mówił wiceminister zdrowia podczas debaty zorganizowanej przez Dziennik Gazetę Prawną pn. "Zmiany klimatu a zdrowie" w styczniu 2019 roku. Dodał, że szczególnie pilne jest jego zdaniem "wypracowanie strategii przeciwdziałania rozwojowi chorób zakaźnych związanych z klimatem".

Wiceminister napomknął o Narodowym Programie Zdrowia na lata 2016-2020. Jak czytamy na stronie resortu, "jest dokumentem strategicznym dla zdrowia publicznego, a więc podstawą działań w tym zakresie".

Tyle że na temat zdrowotnego wyzwania klimatycznego wprost napisane jest w tej strategii bardzo mało i to na bardzo ogólnym poziomie.

Na stronie 42. mówi się o potrzebie "podejmowania inicjatyw na rzecz profilaktyki chorób związanych z zanieczyszczeniem środowiska oraz zmian klimatu". A na stronie 44. wskazuje się na konieczność prowadzenia badań naukowych o tym, jak klimat wpływa na nasze zdrowie i jakie działania adaptacyjne powinny zostać podjete w związku z tymi zmianami.

W tej drugiej kwestii coś zaczęło się dziać. W kwietniu 2018 Ministerstwo Zdrowia ogłosiło konkurs na badanie i ocenę wpływu klimatu na stan zdrowia Polaków i wypracowanie rekomendacji do działań adaptacyjnych. Na ten cel przeznaczono 2,5 mln zł z państwowego budżetu, a samo działanie realizowane jest w ramach Narodowego Programu Zdrowia i ma objąć wszystkich mieszkańców Polski. OKO.press zapytało resort zdrowia, na jakim etapie jest to działanie, ale do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Przeczytaj także:

„Świadomość polskich lekarzy dotycząca wpływu zmian klimatycznych na zdrowie jest niska"

- ocenia Weronika Michalak. Zaznacza, że przyczyny tej sytuacji są złożone. "Ten temat w polskiej dyskusji o opiece zdrowotnej jest obecny od niedawna. Przeszkodą było to, że kwestia globalnych zmian klimatycznych przez wiele lat w Polsce była traktowana jako temat polityczny, a nie merytoryczny" - mówi. I choć to się zmienia, efekt jest taki, że

temat wpływu globalnego ocieplenia na zdrowie jest w zasadzie nieobecny w kształceniu przyszłych lekarzy na studiach.

"Na przykład o chorobach tropikalnych, jak mówił niedawno dr hab. n. med. Tadeusz Maria Zielonka, uczą się zaledwie pięć dni w ciągu sześciu lat nauki. A na etapie późniejszego dokształcania się lekarzy, gdy są już aktywni zawodowo, na ogół nie wystarcza im czasu na zdobywanie dodatkowej wiedzy w tym temacie, bo poszerzają kompetencje tylko ściśle w obrębie własnych specjalizacji" - dodaje.

Nie istnieje kompleksowa profilaktyka zdrowotna związana ze zmianami klimatu w Polsce. "Niewielu pacjentów jest w stanie dowiedzieć się czegokolwiek na ten temat od swojego lekarza” - mówi Michalak.

Dr hab. n. med. Tadeusz Maria Zielonka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego bardzo krytycznie wypowiadał się o lekarskiej świadomości zmian klimatu w Polsce podczas swojego wykładu na konferencji „Zmiana klimatu i zdrowie. Wyzwania dla sektora zdrowia w Polsce”, która towarzyszyła szczytowi klimatycznemu COP24 w grudniu 2018 w Katowicach. Prezentował tam wyniki anonimowego badania ankietowego, które przeprowadził wśród lekarzy m.in. z jego macierzystej uczelni.

Wyniki, choć nie były reprezentatywne dla całego polskiego środowiska lekarskiego, to jednak dotyczyły - jak powiedział - "opinioliderów", a więc lekarzy, których głos znajduje społeczny rezon. Pokazały one m.in. dysproporcję między wiedzą deklarowaną a faktyczną. Na przykład na pytanie "Czy wiesz jakie są główne zanieczyszczenia powietrza w twoim mieście?" 61 proc. kardiologów odpowiedziało twierdząco, ale rzeczywistą wiedzę miało tylko 31 proc. z nich (prezentacja z wynikami badań jest tu).

Dr hab. n. med. Zielonka podkreślił, że niewiedza lekarzy ma cenę, którą płacą pacjenci. W 2018 roku w Polsce trzy osoby zmarły na malarię (zawleczoną), bo lekarze nie rozpoznali w porę objawów i nie leczyli chorych właściwie.

Gdyby byli lepiej przygotowani z chorób tropikalnych - a to element kształcenia związany z wpływem zmian klimatycznych na zdrowie - to zapewne do takiej sytuacji by nie doszło.

“Dlatego pilnie potrzebne jest włączenie do kształcenia przyszłych lekarzy zagadnień związanych z wpływem zmian klimatu na środowisko - zarówno pod kątem informowania pacjentów, jak i tworzenia spójnego programu profilaktyki" - rekomenduje w rozmowie z OKO.press Michalak.

"Jeśli lekarze nie będą świadomi problemu, to nie będzie go świadome społeczeństwo, a zmiana klimatu i jej konsekwencje to obecnie najpoważniejsze wyzwanie dla zdrowia publicznego na całym świecie”.

Co robić?

„W pierwszej kolejności potrzebujemy badań mówiących o wpływie zmian klimatu na zdrowie Polaków. Gdybyśmy takowe mieli, to moglibyśmy przygotować pakiet rekomendacji, bo wiedzieliśmy, w jakich obszarach ochrony zdrowia powinniśmy reagować w pierwszej kolejności" - dodaje prof. Karaczun. Potrzebne są też zmiany "od teraz", takie jak np. wprowadzenie klimatyzacji do szpitali.

Zdaniem Michalak, istotnym wyzwaniem będzie spowodowany letnimi falami upałów wzrost problemów zdrowotnych związanych z funkcjonowaniem układu sercowo-naczyniowego. Kolejnym - choroby wektorowe, które rozprzestrzeniają się wraz z ocieplaniem się klimatu.

"Myślę tu nie tylko np. o przenoszonej przez kleszcze boreliozie, ale również o chorobach zakaźnych, które dotąd występowały tylko w cieplejszych rejonach globu, takich jak denga czy Gorączka Zachodniego Nilu, a które w przyszłości mogą również na stałe pojawić się w Polsce" - dodaje.

Wskazuje też na wiele konsekwencji gwałtownych zjawisk i anomalii pogodowych – jak np. huraganowych wiatrów, powodzi, suszy, które także będą coraz częstsze i bardziej dotkliwe.

Prof. Karaczun wskazuje, że musimy być też gotowi na więcej przypadków chorób układu oddechowego, w tym alergii, co związane jest z wydłużaniem się okresu wegetacyjnego roślin. Zaznacza, że zmiany muszą objąć nie tylko ochronę zdrowia. Na przykład, powinien zostać stworzony efektywny system ostrzegania osób z grup szczególnie narażonych o nadchodzących falach upałów i sposobach chronienia się przed nimi. "Potrzebna jest współpraca służb medycznych z władzami miast, tak aby wyznaczać w nich strefy gdzie będzie się można chronić przed upałem".

Pierwszy kompleksowy pakiet rekomendacji dla polskiej ochrony zdrowia w tych kwestiach zawiera opublikowany w ubiegłym roku przez HEAL Polska raport "Wpływ zmiany klimatu na zdrowie". Poza sugestiami, o których mowa wyżej, wskazuje się tam również na potrzebę prowadzenia m.in. takich działań, jak:

  • opracowanie planów działania dla placówek ochrony zdrowia w okresach zwiększonej hospitalizacji podczas występowania suszy, powodzi, ekstremalnych zjawisk pogodowych;
  • opracowanie strategii walki z rozprzestrzeniającymi się chorobami wektorowymi uwzględniającej działania edukacyjne, profilaktyczne oraz leczenie farmakologiczne;
  • promocja diet prozdrowotnych opartych o zrównoważoną produkcję żywności oraz ograniczony transport produktów żywnościowych.

Udostępnij:

Robert Jurszo

Dziennikarz i publicysta. W OKO.press pisze o ochronie przyrody, łowiectwie, prawach zwierząt, smogu i klimacie oraz dokonaniach komisji smoleńskiej. Stały współpracownik miesięcznika „Dzikie Życie”.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne