Historycy z Yad Vashem ostro skrytykowali polsko-izraelską deklarację w sprawie Holocaustu podpisaną przez premierów Polski i Izraela 27 czerwca 2018 r. Ich zdaniem deklaracja zaprzecza historycznej wiedzy i wybiela postawy polskiego rządu i Polaków wobec Zagłady. “Obraza dla prawdy historycznej” - piszą

Instytut Yad Vashem stwierdza, że  deklaracja zawiera “wysoce problematyczne sformułowania, które przeczą istniejącej i akceptowanej wiedzy historycznej”.

Deklaracja była elementem tajnego porozumienia obu rządów – PiS w ciągu jednego dnia, w 8 godzin przeprowadził przez Sejm, Senat aż do podpisania przez prezydenta zmiany kontrowersyjnej ustawy o IPN, która wywołała protesty na całym świecie, a szczególnie w USA, Izraelu i diasporze żydowskiej. PiS usunął z niej dwa artykuły przewidujące sankcje karne do 3 lat więzienia za obarczanie Polaków, narodu polskiego bądź państwa polskiego współodpowiedzialnością za wymordowanie polskich Żydów przez Niemców – czyli za współudział w Zagładzie.

Oświadczenie Yad Vashem można znaleźć tutaj w całości.

Jakie konkretnie punkty deklaracji (pisaliśmy o niej obszernie tutaj i tutaj) kwestionują?

  • Polski rząd w Londynie i podziemie próbowały powstrzymać eksterminację Żydów i stworzyły “systemowe mechanizmy pomocy” oraz nawet podejmowały działania przeciwko szmalcownikom – czytamy w deklaracji.

Tymczasem:

  • “Istniejąca dokumentacja oraz dekady badań historycznych prowadzą do zupełnie innego obrazu” — piszą historycy z Yad Vashem. Rząd w Londynie nie pomagał Żydom, podobnie jak i podziemie, i “nierzadko było zaangażowane w prześladowanie ich”.

Historycy z Izraela mają także zastrzeżenia do zrównania (w deklaracji premierów) pomocy niesionej przez Polaków Żydom oraz prześladowania ich.

  • Piszą, że “minione trzy dekady” badań historycznych mówią całkowicie co innego. “Pomoc niesiona Żydom przez Polaków w czasie Holocaustu była względnie rzadka, a ataki i nawet morderstwa popełnione na Żydach były szeroko spotykanym zjawiskiem”.

Co więcej, Yad Vashem przypomina, że Polacy, którzy próbowali pomagać Żydom, bali się sąsiadów nie mniej niż Niemców. Komentują, że działalność “Żegoty” była wyjątkiem:

  • Piszą: “Próby wzmocnienia roli pomocy i przedstawienia jej jako powszechnego zjawiska, oraz minimalizowanie roli Polaków, którzy prześladowali Żydów, to obraz nie tylko dla historycznej prawdy, ale także dla pamięci Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.

Historycy protestują przeciwko próbom zrównania antysemityzmu z antypolonizmem. Antypolonizm, zdaniem Yad Vashem, “nie ma nic wspólnego z antysemityzmem”.

I wreszcie protestują przeciwko niejasnemu określaniu w deklaracji kolaborantów, którzy współpracowali z Niemcami w Zagładzie. Piszą:

“Byli to Polacy i katolicy, współpracowali z niemieckim okupantem, którego nienawidzili, w prześladowaniu żydowskich obywateli Polski”.

Yad Vashem kończy oświadczenie deklaracją, że niezależnie od uwarunkowań politycznych i prawnych będzie prowadzić “akademicką i moralną misję” zmierzenia się ze złożoną prawdą o Zagładzie.  


OKO sprawdza, czy politycy mówią prawdę o historii.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę m.in. w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał książkę o polskiej samoocenie – „No dno po prostu jest Polska. Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków” (WAB 2017). W OKO.press pisze o polityce i historii.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press