Donald Trump ogłosił, że odwołuje wizytę w Polsce. Powodem ma być konieczność walki ze skutkami Huraganu Dorian, który zagraża USA

„Postanowiłem wysłać wiceprezydenta Mike Pence’a w moim zastępstwie” – ogłosił dziś wieczorem Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

Powiedział również, że przekazał prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie najlepsze życzenia.

Wizyta ma się odbyć w innym terminie. Powodem odwołania wizyty jest Huragan Dorian, który zbliża się do Florydy. Więcej szczegółów wkrótce.

To spore rozczarowanie dla rządu PiS, który wyraźnie nastawiał się, by wokół wizyty Trumpa zbudować obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Obecność prezydenta USA miała podkreślać rangę rządowych uroczystości. Sugerowano również, że Trump może ogłosić podczas pobytu w Polsce zniesienie wiz dla Polaków podróżujących do USA. Byłaby to istotna deklaracja – zwłaszcza przed październikowymi wyborami.

W ostatnich dniach głośno było o liście Konferencji Ambasadorów RP do Trumpa. Grupa byłych dyplomatów zaapelowała do amerykańskiego prezydenta, aby w czasie wizyty w Polsce z okazji upamiętnienia wybuchu II wojny światowej, wezwał rządzących do przestrzegania wspólnych euro-atlantyckich wartości, takich jak poszanowanie rządów prawa, praw i wolności obywatelskich.

„W Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji. Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane, a narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana” – pisali dyplomaci.

Rząd PiS miał jednak niewielkie powody do obaw.

W 2017 roku pisaliśmy: „Warszawskie przemówienie prezydenta USA było wielkim prezentem dla PiS. Nie tylko ze względu na wzmiankę o artykule 5 NATO. Równie ważne było ukazanie zheroizowanej wersji polskiej historii oraz wizja wojny cywilizacji, w której Polska obok USA broni wartości narodowo-chrześcijańskich przed islamską inwazją. Żadnych uwag o stanie demokracji w Polsce”.


OKO pilnuje,
żeby Polska nie wyszła z Europy.
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Redaktor i dziennikarz OKO.press. Tłumacz literatury. Pisze o pracy, podatkach i polityce społecznej.


Komentarze

    • Zbigniew Derwisiński

      A jednak służby amerykanskie dobrze inwigiluja Polskę i znają "nieprzemyslane kroki" PiS władzy od podszewki. Wcale nie awaria oczyszczalni ścieków "Czajka" spowodowała odmowę wizyty, ani też huragan a Tornado w Ministerstwie Sprawiedliwości i w "zagrodzie ziobrowej". Jest taka frszka: "wśród serdecznych przyjaciół psy zjaca zjadly i pyskowaly, że był trochę chudy".

  1. Rafal Poniecki

    I bardzo dobrze. Po diabła potrzebna nam wizyta tego pomarańczowego Trampka. Przede wszystkim dlatego że PiSuary starały by się przekuć to w argument żeby na nich głosować, bo przecież ktoś tak wielki jak USA nawiedził ich. No bo jak na razie to nie są w stanie skłonić Matki Boskiej Częstochowskiej, żeby się tak nie chowała, ale np. objawiła w Sejmie i ogłosiła, że tylko Jarosław-Polskę-Zbaw jest jej umiłowanym.

  2. Jan Kowalski

    Od momentu ogłoszenia kandydatury Trumpa na Wodza Świata zapoznaję się z opiniami o nim w amerykańskich mediach i za KAŻDYM razem, kiedy słyszę wypowiedzi polskich ekspertów- różnej maści politologów, amerykanistów itd.- mam wrażenie, że po tej stronie Oceanu ludzie kompletnie nie mają pojęcia, co ten człowiek wyprawia. Ileż to razy profesorowie prowadzili w tokfm uczone rozprawy na temat jego wypowiedzi na wiecach, ile słów wydobyli z siebie redaktorzy, przypisując mu jakieś wyjątkowe cechy, mające wynikać z faktu bycia Wielkim Przywódcą, jaką głębie w oczach ekspertów mają jego tweety… Jaki to mur nie powstanie i jak to wszystkie wojny się nie skończą. A dla amerykańskich ekspertów sprawa jest prosta: no kto by pomyślał, że celebryta jednego programu, wielokrotny bankrut, oszust i malwersant (w pigułce na Wikipedii- Legal affairs of Donald Trump), człowiek, który nie ma pojęcia o niczym, na niczym się nie zna i nic go nie interesuje (może poza grą w golfa) będzie aż tak tragicznym przywódcą?:)

    • Jan Kowalski

      Nie biorę pod uwagę mediów typu Fox czy innych ze stajni Murdocha lub kolegów z pola, bo tam dochodzi do takiej groteski, że POTUS dzwoni do programów i opowiada, co tam u niego- jak nasz ojciec Dyrektor, który praktycznie codziennie w Rozmowach Niedokończonych dostaje jakiejś formy werbalnej biegunki- to pokazuje tym dobitniej, że tam Trump również "dzwoni do siebie". Jego przypadek obnażył przed zwykłymi Amerykanami konstrukcję ich wersji demokracji- stworzoną przez bogaczy dla bogaczy. Intelektualiści próbują podjąć debatę nad koniecznością zmian, ale jednak umysł przeciętnego mieszkańca USA (bez względu na opcję) jest wobec systemu chyba niemal równie obrabiany od małego jak w Korei Płn.- NIE MA na świecie nic lepszego niż MY, to MY wygraliśmy Europejczykom OBIE wojny, to MY jesteśmy najdoskonalszą formą ustroju, panami reszty, "I pledge allegiance" codziennie od małego itd. Ich patriotyzm jest często z jednej strony mocno jarmarczny a z drugiej wiara w abstrakcyjne idee, którymi zawsze i wszędzie władza lubi karmić maluczkich jest u nich na najwyższym poziomie.

    • Jan Kowalski

      A przecież Trump znieważył każdą grupę społeczną, rzucił obrażony cukierkiem w Angelę Merkel, obrażał Indian pytając ich czy wiedzą kim była Pokahontas, bo dla niego to taka brzydka senator, na spotkaniu ze skautami opowiadał dzieciom o przyjęciu z prostytutkami, za mądrego człowieka, którego warto cytować uważa Mussoliniego, o którym pewnie nic nie wie, jest proepidemikiem, negacjonistą klimatycznym i naukowym, zwyczajnym kłamcą (wg Washington Post 12000 kłamstw od 2017 r.) nie wspominając o sławetnym "grab them by the pu…y", które jest z dzisiejszej perspektywy jednym z najmniej wulgarnych i obraźliwych określeń wobec kobiet, jakie mu się zdarzyły. A to tylko szeroko pojęty "dział obyczajowy". Jest też karny, podatkowy i sporo innych. Jednak broni interesów ekstremalnie bogatych a republikanie nie ugryzą ręki, która karmi. Także w tej chwili nawet gdyby "w biały dzień przejechał na pasach zakonnicę w ciąży", kompletnie nic by się nie stało. Ale dla nas to Pan i pewnie już na parkingach w mateczniku autosany stały na silnikach, żeby dowieźć rzesze wyznawców z biało- czerwoną. "Gwiazdy i pasy" dostaliby na miejscu.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!