0:000:00

0:00

Prawa autorskie: AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEEAFP PHOTO / HANDOUT ...

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ogłosił w sobotę 23 marca 2024, że liczba ofiar śmiertelnych zamachu przeprowadzonego w piątek wieczorem pod Moskwą wzrosła do 143 (dane z godziny 15:00 w sobotę 23 marca). Rannych jest blisko 200 osób, hospitalizowanych nie mniej niż 121. Rosyjski resort zdrowia podał pełne dane 41 zidentyfikowanych dotąd ofiar śmiertelnych zamachu.

Wciąż trwa przeszukiwanie ruin spalonej wielkiej sali koncertowej Crocus City Hall w Krasnogorsku, 20 km od Moskwy, w którym doszło do zamachu. Liczba ofiar może więc jeszcze rosnąć. Wśród zabitych są zarówno bezpośrednie ofiary ataku z ranami postrzałowymi z broni palnej, jak i osoby, które zginęły w wyniku wywołanego przez zamachowców pożaru.

Ruiny centrum, dym snujący się ze środka
Ruiny centrum Crocus, 23 marca 2024 roku. AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE
Ruiny centrum
Ruiny centrum Crocus, operacja ratunkowa. 23 marca 2024. AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE
This video grab taken from a handout footage released by the Russian Investigative Committee on March 23, 2024 shows law enforcement officers working inside the Crocus City Hall, a day after a gun attack in Krasnogorsk, outside Moscow. - Camouflaged assailants opened fire at the packed Crocus City Hall in Moscow's northern suburb of Krasnogorsk on March 22, 2024, evening ahead of a concert by Soviet-era rock band Piknik in the deadliest attack in Russia for at least a decade. Russia on March 23, 2024, said it had arrested 11 people - including four gunmen - over the attack on a Moscow concert hall claimed by Islamic State, as the death toll rose to over 100 people. (Photo by Handout / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE / AFP) / RESTRICTED TO EDITORIAL USE - MANDATORY CREDIT "AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE" - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS - RESTRICTED TO EDITORIAL USE - MANDATORY CREDIT "AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE" - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS /
Ruiny centrum Crocus, trwa operacja ratunkowa. 23 marca 2024 roku. AFP PHOTO / HANDOUT / RUSSIAN INVESTIGATIVE COMMITTEE"

Rosyjski — powiązany z armią i służbami specjalnymi – serwis Baza podaje, że niektóre ofiary odnaleziono w toaletach Crocus City Hall, część zaś na klatkach schodowych – co ma świadczyć, że ofiar pożaru było wiele. „Wiele matek obejmowało swoje dzieci” – piszą korespondenci Bazy, podczas gdy oficjalne rosyjskie dane mówią o jedynie trójce ofiar śmiertelnych wśród dzieci.

A man places flowers at a makeshift memorial in front of the Crocus City Hall, A day after a gun attack in Krasnogorsk, outside Moscow, on March 23, 2024. - Gunmen who opened fire at a Moscow concert hall killed more than 60 people and wounded over 100 while sparking an inferno, authorities said on March 23, 2024, with the Islamic State group claiming responsibility. (Photo by STRINGER / AFP)
Kwiaty na płocie okalającym centrum Crocus pod Moskwą, w którym doszło do zamachu terrorystycznego. 23 marca 2024. Foto Stringer / AFP

ISIS przyznało się do zamachu

Do ataku jeszcze w piątek wieczorem przyznało się ISIS. Jako potencjalnych bezpośrednich sprawców eksperci najczęściej wskazują oddział ISIS nazywający się Państwo Islamskie – Prowincja Chorasan (ISPK od ang. Islamic State Province Khorasan) działający na terenie Afganistanu (Chorasan to kraina historyczna obejmująca części współczesnego Afganistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu i Turkmenistanu).

We wrześniu 2022 roku ta komórka ISIS przeprowadziła samobójczy atak na ambasadę Rosji w Kabulu w Afganistanie. Zginęło wtedy 4 pracowników placówki.

Rosja jest uważana przez ISIS za śmiertelnego wroga od czasu rosyjskiego zaangażowania militarnego w Syrii po stronie Baszszara al-Asada. Rosyjska interwencja w Syrii dobiła istniejące na terenie części tego kraju parapaństwowe struktury Państwa Islamskiego, od tego czasu ISIS działa na terenie Syrii jako partyzantka.

Rosyjska propaganda oskarża Ukrainę

Mimo jednoznacznego przyznania się do zamachu przez ISIS rosyjska propaganda próbuje usilnie powiązać zamachowców z Ukrainą. W sobotę rano prokremlowskie media donosiły na podstawie komunikatów FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej), jakoby czterech zamachowców i 7 współpracujących z nimi osób miało zostać zatrzymanych. Według prokremlowskich mediów zamachowcy mieli zostać zatrzymani w obwodzie briańskim, w którym zamierzali przekroczyć granicę z Ukrainą. Zamachowcy mają być obywatelami Tadżykistanu. Ten wątek – bardzo intensywnie eksploatowany przez rosyjską propagandę – opisuje w osobnym materiale Agnieszka Jędrzejczyk.

Rosyjskie doniesienia o rzekomych powiązaniach zamachowców z Ukrainą należy traktować niezwykle ostrożnie jako wysoce prawdopodobny element prowadzonej przez Kreml równolegle z działaniami zbrojnymi na froncie wojny informacyjnej.

„Po dokonaniu aktu terrorystycznego przestępcy zamierzali przekroczyć granicę między Rosją a Ukrainą i mieli odpowiednie kontakty po stronie ukraińskiej” – podała w swym komunikacie rosyjska FSB. „Teraz wiemy, w jakim kraju ci cholerni dranie planowali ukryć się przed prześladowaniami – na Ukrainie” – ogłosiła niedługo później na Telegramie osławiona rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

„Zatrzymano 11 osób zamieszanych w przestępstwo, w tym czterech bezpośrednich sprawców. Odnaleziono ich w drodze do granicy z Ukrainą, gdzie według funkcjonariuszy bezpieczeństwa »mieli odpowiednie kontakty«. Jeden z zatrzymanych powiedział, że popełnił przestępstwo »za pieniądze, około 500 000 rubli (ok. 5000 euro)«. Powiedział, że skontaktowano się z nim za pośrednictwem Telegramu i dostarczono mu broń. W Moskwie i regionach wzmocniono środki bezpieczeństwa, odwołano imprezy masowe. Zagraniczne kraje, w tym nieprzyjazne, potępiły atak terrorystyczny i złożyły kondolencje” – taką depeszę zamieściła około południa państwowa rosyjska agencja TASS.

Zachód twardo potępia zamach

Ostatnie zdanie to oczywiście prawda – zamach jednoznacznie potępiła większość państw Zachodu, w tym Polska. Identyczne jest stanowisko Unii Europejskiej i NATO.

„Zdecydowanie potępiam atak terrorystyczny na ludność cywilną w Crocus City Hall w Moskwie, do którego przyznało się Państwo Islamskie. Moje myśli są w tym tragicznym czasie z ofiarami i ich rodzinami” – napisała na platformie X Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.

„Jednoznacznie potępiamy ataki wymierzone w widzów koncertów w Moskwie. Nic nie może usprawiedliwić tak okropnych zbrodni. Składamy najszczersze kondolencje ofiarom i ich rodzinom” – oświadczyła rzeczniczka NATO Farah Dakhlallah.

„ Jesteśmy wstrząśnięci wiadomością o tragicznych wydarzeniach na przedmieściach Moskwy. Zdecydowanie potępiamy akt terroryzmu i składamy szczere kondolencje rodzinom ofiar” – poinformowało polskie MSZ.

Wojenny kontekst ataku

Do zamachu doszło w dniu, w którym rzecznik Kremla Dymitr Pieskow po raz pierwszy oficjalnie przyznał, że Rosja prowadzi wojnę z Ukrainą. „Jesteśmy w stanie wojny. Tak, zaczęła się jako specjalna operacja wojskowa, ale gdy kolektywny Zachód stał się jej częścią po stronie Ukrainy, dla nas zmieniła się ona w wojnę. Jestem o tym przekonany. I wszyscy powinni to zrozumieć, dla wewnętrznej mobilizacji. Nie jest to związane z jakimiś zmianami prawnymi, jest to (nadal) de iure specjalna operacja wojskowa” – mówił Pieskow.

Zanim ISIS oficjalnie przyznało się do przeprowadzenia zamachu, część ekspertów sugerowała tezę, że może on być operacją „fałszywej flagi” przeprowadzoną przez rosyjskie służby specjalne w celu uzasadnienia kolejnych działań eskalujących wojnę w Ukrainie.

Prowadzone w sobotę intensywne zabiegi rosyjskiej propagandy, by wykazać rzekome powiązanie zamachowców z Ukrainą, wydają się zmierzać w podobnym kierunku.

Co wiemy na pewno o zamachu?

  • W piątek 22 marca wieczorem w będącej częścią centrum handlowo-konferencyjnego sali koncertowej Crocus City Hall w Krasnogorsku na obrzeżach Moskwy czterech uzbrojonych mężczyzn otworzyło ogień z broni automatycznej w kierunku osób oczekujących na widowni na rozpoczęcie koncertu rockowego. W całym kompleksie mogło przebywać kilka tysięcy osób. Następnie zamachowcy podpalili budynek, obrzucając jego wnętrze koktajlami Mołotowa. Wybuchł ogromny kilkugodzinny pożar gaszony m.in. przy użyciu śmigłowców. W wyniku ataku zginęło nie mniej niż 143 osoby (stan na sobotę 23 marca około 12:00, służby wciąż przeszukują ruiny obiektu), blisko 200 zostało poszkodowanych. 121 osób hospitalizowano.
  • Po ataku zamachowcom udało się uciec z zaatakowanego obiektu. Nie wiadomo, jak – zwłaszcza że interwencja rosyjskich sił specjalnych w centrum Crocus rozpoczęła się szybko i była prowadzona jak na rosyjskie standardy dość profesjonalnie. Poszukiwania zamachowców przez długie godziny po zamachu nie przynosiły jednak rezultatów.
  • Późnym wieczorem w piątek do zamachu przyznało się ISIS. Komórki Państwa Islamskiego wciąż działają na terenie m.in. Syrii, Afganistanu i Pakistanu. Ze względu na swoje militarne zaangażowanie w Syrii (m.in. przeciwko ISIS) Rosja jest jednym z głównych wrogów tej dżihadystycznej organizacji terrorystycznej.
  • Również w piątek rosyjskie niezależne media powołując się na dobrze poinformowane źródła, donosiły, że rosyjskie służby odrzuciły wersję o ewentualnych powiązaniach zamachowców z Ukrainą.
  • Także w piątek wieczorem Ukraina oficjalnie i bardzo stanowczo zaprzeczyła jakimkolwiek powiązaniom z zamachem. „Ukraina nie ma nic wspólnego z zamachem, który miał miejsce pod Moskwą” – oświadczył doradca prezydenta Zełenskiego Mychajło Podolak.
  • Washington Post” podał, że amerykański wywiad ostrzegał o możliwych zamachach planowanych przez islamistów na terenie Rosji. Skierowane do obywateli USA ostrzeżenie o podobnej treści wydała też 7 marca (obowiązywało 48 godzin) oficjalnie amerykańska ambasada w Rosji. „Ambasada na bieżąco monitoruje doniesienia, że ​​ekstremiści mają wkrótce plany wybrania za cel dużych zgromadzeń w Moskwie, w tym koncertów, a obywatelom USA należy zalecić unikanie dużych zgromadzeń w ciągu najbliższych 48 godzin” – tak brzmiało to ostrzeżenie.
  • W sobotę rano rosyjskie służby podały, jakoby 4 zamachowców i współpracujące z nimi osoby miały zostać zatrzymane w obwodzie briańskim, z którego cała grupa zamierzała przedostać się na terytorium Ukrainy. Brak jakiegokolwiek niezależnego potwierdzenia tych doniesień.
;

Udostępnij:

Witold Głowacki

Dziennikarz, publicysta. Pracował w "Dzienniku Polska Europa Świat" i w "Polsce The Times". W OKO.press pisze o polityce i sprawach okołopolitycznych.

Komentarze