Ostatni dzwonek, by wesprzeć nauczycieli. Zamiast kupować drogie bukiety na koniec roku szkolnego, wpłać pieniądze na Fundusz Strajkowy. Strajkujący na proteście tracili nawet 3 tys. zł. 8,5 mln zł uzbierane dziś na koncie (nr 13 1240 5934 1111 0010 8960 6877) wystarczy na wypłatę pieniędzy 17 tys. z ponad 30 tys. potrzebujących

17 czerwca 2019 – dwa dni przed zakończeniem roku szkolnego i półtora miesiąca po zawieszeniu strajku – na koncie społecznego Funduszu Strajkowego figuruje suma 8 548 788 zł.

Suma wpłat na Fundusz Strajkowy "Wspieram nauczycieli" od 11 kwietnia do 18 czerwca (w tys. zł)

To pieniądze, które trafią do nauczycieli i nauczycielek, którzy wytrwali w strajku przynajmniej dziewięć dni, nie są zrzeszeni w związkach zawodowych, a ich sytuacja finansowa jest wyjątkowo trudna. 10 maja Komitet podjął decyzję, że wysokość rekompensaty wyniesie 500 zł, ale skala potrzeb jest dużo większa.

„Strajkujący tracili nawet 3 tys. zł”

Do społecznego Funduszu Strajkowego wpłynęło już ponad 30 tys. wniosków o przyznanie rekompensaty za czas strajku. Dokumenty magazynowane są w sześciu pomieszczeniach siedziby Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie. Kartony z kolejnymi przesyłkami układane są pod sam sufit. Nad ich sortowaniem codziennie pracuje 13 osób, a co rano do drzwi budynku przy ul. Smulikowskiego puka listonosz z wielkim workiem świeżych przesyłek z lokalnych oddziałów ZNP.

Przesyłki z wnioskami o rekompensatę z Funduszu Strajkowego codziennie trafiają do warszawskiej siedziby ZNP z lokalnych oddziałów. Na zdjęciu widać pocztę tylko z jednego dnia / fot. ZNP

Obraz, który wyłania się z lektury wniosków, jest tragiczny.

„Samorządy dokonały potrąceń wszystkich możliwych składników pensji: nie tylko wynagrodzenia zasadniczego, ale też dodatków. Nauczyciele tracili od tysiąca do nawet trzech tysięcy złotych. Mamy masę zgłoszeń od nauczycielskich małżeństw, które są w wyjątkowo trudnej sytuacji: wymagają kosztownej opieki zdrowotnej, wychowują dzieci lub żyją poniżej minimum socjalnego” – mówi OKO.press Magdalena Kaszulanis z ZNP.

Większość wniosków wpłynęła od nauczycieli i nauczycielek z miast, bo to tam strajk trwał najdłużej. Na wsiach nauczyciele to często osoby o najwyższym statusie społecznym, którzy – w porównaniu do całej społeczności – zarabiają godnie. Te napięcia, a także nieprzychylność organów prowadzących szkoły (samorządy) sprawiła, że to właśnie na polskiej wsi strajk zgasł najszybciej.

Co dalej?

Obecny budżet wystarczy na wypłatę pieniędzy 17 tysiącom nauczycieli i nauczycielek, czyli mniej więcej połowie zgłoszonych. 18 czerwca Komitet Społeczny podejmie decyzję, jakim kluczem przydzielać rekompensaty.

„Oto dylemat: wypłacić wszystkim mniej pieniędzy – 250 zł – czy przyznać pieniądze tym najbardziej potrzebującym z potrzebujących” – mówi OKO.press Magdalena Kaszulanis.

Jakaś część wniosków (nie więcej niż 10 proc.) może też okazać się bezzasadna, bo niektóre samorządy uruchomiły już wypłatę własnych rekompensat za czas strajku. Tak dzieje się już m.in. w województwie zachodniopomorskim i Olsztynie. O samorządach przyjaznych i mniej przyjaznych nauczycielom pisaliśmy więcej tutaj:

Ale ze wsparciem nie trzeba (i nie można) czekać. Jacek Żakowski zaproponował, by jeszcze raz ruszyć lawinę wpłat na Fundusz Strajkowy. Okazją może być koniec roku szkolnego.

Zamiast kupować „kwiatki”, można ustawić przelew na konto Funduszu Strajkowego: 13 1240 5934 1111 0010 8960 6877.

Ostatniego dzwonka w szkole w tym roku wyczekują nie tylko uczniowie i uczennice. „Zmęczenie i rozgoryczenie jest tak duże, że wszyscy potrzebujemy przerwy” – mówi OKO.press Magdalena Kaszulanis. „Nauczyciele muszą naładować akumulatory, by myśleć o kontynuowaniu protestu, ale również po to, by zmierzyć się z jesienną falą problemów w szkołach. A tych będzie od groma.

Chodzi mi tu o kwestie organizacyjne i lokalowe związanie z przyjęciem podwójnego rocznika do szkół średnich. To – w połączeniu z odwrotem od zawodu nauczyciela – stworzy też olbrzymie problemy kadrowe: puste etaty nadgodzinami uzupełniać będą już dziś przemęczeni belfrzy”.

"Takie będą rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie"
OKO pisze o edukacji. Wesprzyj nas.

Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Publikował m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Codzienniku Feministycznym". Laureat nagrody "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane. Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press