0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

19 marca 2024 roku minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz odwołał ze stanowiska dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Monikę Krawczyk. Pełniącym obowiązki dyrektora został dr Michał Trębacz, kierownik działu naukowego w Muzeum POLIN.

W odróżnieniu od odwołanej dyrektorki dr Trębacz jest naukowcem z dorobkiem. Publikował m.in. artykuły dotyczące pogromu antyżydowskiego w Łodzi w 1919 roku czy postaw lewicy wobec antysemickiej przemocy w okresie międzywojennym (ich listę można zobaczyć tutaj). Zajmował się także badaniami nad historią getta warszawskiego.

„Decyzja ministra była dla nas zupełnym zaskoczeniem” – mówi OKO.press jedna z osób pracujących w ŻIH.

Według informacji „Gazety Wyborczej” dyrektor Monikę Krawczyk odwołano z dwóch powodów.

Pierwszy to nierealizowanie znaczącej części programu, który stanowił załącznik do umowy podpisanej przez dyrektorkę z ministerstwem. Drugi to zarzuty o mobbing i brak kompetencji dyrektorki zawarte w apelu pracowników i pracownic ŻIH oraz związana z tym reakcja krajowej, a także międzynarodowej społeczności naukowej.

List pracowników

W lutym 2024 roku OKO.press jako pierwsze opisało – i opublikowało w całości – list pracownic i pracowników Żydowskiego Instytutu Historycznego do ministra kultury z prośbą o odwołanie dyrektor.

„Wszyscy pracujemy za pensję bliską minimalnej. Dyrektorka niszczy dział naukowy. Nakazała np. prosić o pozwolenie na wyjście do biblioteki albo do archiwum, które musimy zgłaszać z miesięcznym wyprzedzeniem. Bywa, że się nie zgadza bez podania przyczyn. Po miesiącu musimy składać szczegółowe sprawozdania” – mówiła nam osoba pracująca w ŻIH.

„Pracujemy w ciągłym stresie i strachu. Dyrektor jest osobą nienaukową. W kwietniu 2021 roku podczas wystąpienia publicznego pomyliła nazwisko patrona instytutu. W innym przemówieniu potrafiła wymienić tylko Cukiermana wśród bojowników walczących w getcie” – usłyszało OKO.press od innej z pracownic ŻIH.

Przeczytaj także:

Dyrektor nominowana przez Glińskiego

Monika Krawczyk jest prawniczką, a nie naukowczynią. Wcześniej przez kilkanaście lat kierowała Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, zajmującą się m.in. opieką nad cmentarzami żydowskimi. W styczniu 2019 roku została wybrana przewodniczącą Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

Na szefową ŻIH została powołana w 2020 roku przez ówczesnego wicepremiera i ministra kultury w rządzie PiS Piotra Glińskiego, wbrew rekomendacji Rady Instytutu oraz Stowarzyszenia ŻIH.

Wcześniej, w kwietniu 2019, Monika Krawczyk konkurowała o stanowisko dyrektora Muzeum Żydów Polskich POLIN z jego współtwórcą i pierwszym szefem, prof. Dariuszem Stolą. Przepadła w konkursie: zagłosowało na nią tylko 3 z 15 członków komisji konkursowej.

Nominacja na dyrektorkę ŻIH została odebrana przez część środowiska naukowego jako rodzaj „nagrody pocieszenia” za to niepowodzenie.

Prof. Stola wygrał, ale min. Gliński nie powołał go na stanowisko mimo decyzji komisji.

Rzecznik MSZ w dziale naukowym

W liście pracownicy i pracowniczki ŻIH wyliczali zarzuty wobec dyrektorki – m.in. przyjęcie do pracy na stanowisko wicedyrektora ds. naukowych dr. Łukasza Jasiny, b. rzecznika MSZ w rządzie PiS, który jest filmoznawcą. Inny z nominatów dyr. Krawczyk, pisali autorzy, miał kiedyś poprosić o kontakt do prof. Majera Bałabana – historyka, który został zamordowany przez Niemców w czasie Zagłady.

Według autorów listu od początku kadencji dyr. Krawczyk z ŻIH zostało zwolnionych lub się zwolniło „co najmniej 26 osób (1/3 stanu osobowego)”. Zwolniono m.in. w trybie dyscyplinarnym kierownika biblioteki ŻIH.

Pracowników wsparło w otwartym liście ponad 150 badaczy i badaczek Zagłady.

Próby obrony

Dyrektorka zareagowała na list pracowników oświadczeniem, w którym m.in. domagała się od OKO.press sprostowania i skarżyła na „prasowy mobbing”. Jednocześnie szef Działu Naukowego ŻIH zawnioskował o odwołanie swojego zastępcy Łukasza Jasiny.

To jednak nie uratowało Krawczyk przed utratą stanowiska.

;

Udostępnij:

Adam Leszczyński

Dziennikarz OKO.press, historyk i socjolog, profesor Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Komentarze