Do obrony szarży na sądy minister Ziobro używa homofobicznej i transfobicznej mowy pogardy i strachu. Jako zagrożenie dla ojczyzny przedstawia tęczowe środowiska na protestach w obronie sądów. KPH odpowiada: "bierzemy udział w bitwie o naszą wolność. Kochamy nasz kraj i z tej właśnie miłości wychodzimy na ulice"

Ostatnie wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry korespondują z zakorzenionym w prawicowej narracji lękiem przed mniejszościami i innością. Jego retoryka opiera się na prostym założeniu: jeśli walec „dobrej zmiany” nie będzie konsekwentnie zmieniał prawnej i społecznej rzeczywistości Polek i Polaków, do głosu dojdą mniejszości. W tym wypadku – osoby niehetronormatywne czy transpłciowe, których obecność zagraża moralności, tradycji, a nawet porządkowi konstytucyjnemu.

Ta retoryka jest skuteczna zawsze wtedy, gdy próbuje się walczyć z demokracją liberalną, której sensem nie jest dyktat większości, ale troska o interesy grup mniejszościowych narażonych na dyskryminację. Przedstawiając je jako zagrożenie, łatwo usprawiedliwić wybiegi, których celem jest ograniczenie wolności oraz praw obywateli i obywatelek.

Zbigniew Ziobro używa tej argumentacji, by uzasadnić zamach na niezależność sądów i niezawisłość sędziów.

Minister Ziobro: „osoby LGBT chcą przeorać naszą ojczyznę”

Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla tygodnika „Sieci Prawdy”, argumentując konieczność zreformowania wymiaru sprawiedliwości odwołał się do typowych dla PiS argumentów:

  • walka z patologiami w sądownictwie m.in. przewlekłość postępowań;
  • demokratyzacja wymiaru sprawiedliwości – sądy dla zwykłych obywateli, a nie elit;
  • walka z korporacją sędziowską;
  • dekomunizacja.

Ale tym razem rozszerzył katalog o zbiór uprzedzeń. Reformę PiS wpisał w szerszy projekt ideologiczny, w którym nie ma miejsca na obecność i prawa osób nieheteronormatywnych czy transpłciowych. Komentując protesty przeciwko ustawom o Sądzie Najwyższym, Sądach Powszechnych i Krajowej Radzie Sądownictwa mówił:

„To nie jest przypadek, że na tych wiecach tak ostentacyjnie obecne były tęczowe środowiska. Oni chcą przeorać naszą ojczyznę. To jest bitwa, w której chodzi nie tylko o sądy”.

Nie pierwszy raz minister Ziobro straszy „tęczową rewolucją”. Jako prokurator generalny interweniował w postępowaniach, w których ofiarami były dyskryminowane osoby LGBT (OKO.press pisało o tym tutaj). Występował w obronie „wolności gospodarczych”, czyli np. prawa do odmowy wykonania usługi osobom niehetronormatywnym. Mówił: „Nie może być tak, że zmusza się ludzi do wykonywania czynności, które są w sposób jaskrawy sprzeczne z ich wewnętrznymi przekonaniami.

Chodzi mi o to, żeby środowiska homoseksualne nie wymuszały pod pretekstem homofobii angażowania się w ich ideologiczne pomysły przez ludzi, którzy się z nimi stanowczo nie zgadzają”.

KPH: „zawsze, kiedy tylko będzie potrzeba, znów wyjdziemy na ulice”

Na wypowiedź Zbigniewa Ziobry szybko zareagowała Kampania Przeciw Homofobii i przewrotnie wtóruje ministrowi sprawiedliwości. W liście adresowanym do ministra sprawiedliwości można przeczytać:

„Bitwa, o której Pan Minister wspomina, rzeczywiście się toczy. Stawką w tej bitwie jest nasza wolność. Przychodzimy na demonstrację z tęczowymi flagami, bo jesteśmy mniejszością, o której często w walkach o demokrację się zapomina. Nie ma demokracji bez poszanowania mniejszości. Jesteśmy tutaj, tutaj żyjemy, kochamy nasz kraj i z tej właśnie miłości wychodzimy na ulice”.

KPH tłumaczy ministrowi obecność organizacji LGBT na manifestacjach w obronie sądów: „Kampania Przeciw Homofobii, ogólnopolska organizacja działająca na rzecz równouprawnienia osób LGBT w Polsce, uczestniczyła, uczestniczy i będzie uczestniczyć we wszystkich społecznych protestach przeciwko antydemokratycznym działaniom obecnej władzy.

Jesteśmy obecni na ulicach, ponieważ uważamy za swój obowiązek aktywnie sprzeciwiać się wszelkim zachowaniom władzy, które godzącą w podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa.

Jesteśmy patriotami i patriotkami. Tak jak setkom tysięcy osób, które na przestrzeni ostatnich dni wyszły na ulice, zależy nam na dobru wspólnym osób żyjących w Polsce. Wolności obywatelskie, czy też szerzej, prawa człowieka nie mają szansy być realizowane w państwie, którego władze przeprowadzają zamach na niezależność sądownictwa.

Protestowanie jest naszym obowiązkiem. Nie będziemy się od niego uchylać i zawsze, kiedy tylko będzie potrzeba, znów wyjdziemy na ulice”.

  • Przeczytaj list KPH do Zbigniewa Ziobry

    Szanowny Panie Ministrze Ziobro,

    Kampania Przeciw Homofobii, ogólnopolska organizacja działająca na rzecz równouprawnienia osób LGBT w Polsce, uczestniczyła, uczestniczy  i będzie uczestniczyć we wszystkich  społecznych protestach przeciwko antydemokratycznym działaniom obecnej władzy. Jesteśmy obecni na ulicach, ponieważ uważamy za swój obowiązek aktywnie sprzeciwiać się wszelkim zachowaniom władzy, które godzącą w podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa.

    W związku z powyższym, niedawną wypowiedź Pana Ministra dla tygodnika „W Sieci Prawdy” (znany dotąd jako tygodnik “W Sieci”): „To nie jest przypadek, że na tych wiecach tak ostentacyjnie obecne były tęczowe środowiska. Oni chcą przeorać naszą ojczyznę. To jest bitwa, w której chodzi nie tylko o sądy”, odbieramy jako adresowaną również do nas, członków i członkiń Kampanii Przeciw Homofobii i za konieczne uważamy na nią zareagować.

    Jesteśmy patriotami i patriotkami. Tak jak setkom tysięcy osób, które na przestrzeni ostatnich dni wyszły na ulice, zależy nam na dobru wspólnym osób żyjących w Polsce. Wolności obywatelskie, czy też szerzej, prawa człowieka nie mają szansy być realizowane w państwie, którego władze przeprowadzają zamach na niezależność sądownictwa. Protestowanie jest naszym obowiązkiem. Nie będziemy się od niego uchylać  i zawsze, kiedy tylko będzie potrzeba, znów wyjdziemy na ulice.

    Bitwa, o której Pan Minister wspomina, rzeczywiście się toczy. Stawką w tej bitwie jest nasza wolność. Przychodzimy na demonstrację z tęczowymi flagami, bo jesteśmy mniejszością, o której często w walkach o demokrację się zapomina. Nie ma demokracji bez poszanowania mniejszości. Jesteśmy tutaj, tutaj żyjemy, kochamy nasz kraj i z tej właśnie miłości wychodzimy na ulice.



OKO.press pilnuje ABC praw LGBT+
Wesprzyj nas, byśmy mogli działać dalej.

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany do nagrody "Zielony Prus" Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za wyróżniający start w zawodzie. W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Masz cynk?