Partia Jarosława Kaczyńskiego zgarnęła całą pulę subwencji za wprowadzenie do Sejmu posłów PiS, Solidarnej Polski Ziobry i Polski Razem Gowina.
Wydała 1,5 miliona złotych na ochronę prezesa i ponad pół miliona na obsługę prawną. Prawie pół miliona złotych przekazała Fundacji Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka

Do końca marca 2017 roku wszystkie partie musiały złożyć w Państwowej Komisji Wyborczej sprawozdania finansowe za ubiegły rok. Taki obowiązek nakłada na nie ustawa o partiach politycznych.

OKO.press przeanalizowało sprawozdania ugrupowań, które mają przedstawicieli w Parlamencie. W pierwszej kolejności przedstawiamy wpływy na konta i wydatki partii koalicyjnych: Prawa i Sprawiedliwości, Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Zero kasy dla koalicjantów PiS

W ostatnich wyborach parlamentarnych PiS, Polska Razem i Solidarna Polska otrzymały łącznie 37 procent głosów, co dało im 18 milionów złotych subwencji z budżetu państwa.

Zgodnie z umową zawartą między Kaczyńskim, Ziobrą i Gowinem, całość subwencji – czyli 18 mln złotych – trafiło na konto PiS. Ugrupowania mniejszych koalicjantów nie dostały z państwowych pieniędzy ani złotówki.

Za to, zgodnie z umową, liderzy partii koalicyjnych otrzymali dobre miejsca na listach wyborczych PiS i teki ministrów po wyborach.

Z otrzymanych 18 mln złotych partia Jarosława Kaczyńskiego wydała w ubiegłym roku 12 mln zł, pozostałe 6 mln zaoszczędziła.

  • 3 mln złotych wydano na wynagrodzenia dla pracowników,
  • niespełna 1 mln złotych przeznaczono na fundusz ekspercki,
  • 2,5 mln złotych pochłonęła spłata kredytów,
  • a na pozostałe wydatki – figurujące w sprawozdaniach jako „usługi obce” i „inne cele” – partia rządząca przeznaczyła łącznie 5,2 mln złotych.

Subwencja nie jest jedynym źródłem przychodów partii. Jak wynika ze sprawozdań finansowych, PiS otrzymało poza nią:

  • ponad 29 mln złotych zwrotu kosztów kampanii z 2015 roku,
  • 722 tys. złotych ze składek członkowskich,
  • oraz niespełna 50 tys. złotych z darowizn.

Ponadto, na konto partii wpłacono bezpośrednio 2,8 mln złotych.

W związku z brakiem dotacji z budżetu państwa, Polska Razem Gowina dysponowała tylko pieniędzmi z darowizn i składek członkowskich – łącznie 182 tys. zł. Czyli sto razy mniej niż PiS dostał w ramach samej subwencji!

Jedynymi wydatkami Polski Razem były: prowizja bankowa (366 złotych) oraz opłata za wynajem lokalu (661 złotych). Jeszcze marniej wyglądała sytuacja finansowa partii Zbigniewa Ziobry. W 2016 roku miała ona niespełna 19 tys. złotych przychodu, cała kwota pochodziła z darowizn. Jednak, jak wynika ze sprawozdania, 11 tys. złotych z tej kwoty zwrócono darczyńcy. Partia miała więc do wydania niespełna 8 tys. złotych.

Łącznie partie koalicyjne dostały w ubiegłym roku do dyspozycji:

  • PiS – 54,2 mln złotych,
  • Polska Razem – 185 tys. złotych,
  • Solidarna Polska – niespełna 8 tys. złotych.

Rydzyk, Grom Group, adwokaci i inni

Przeanalizowaliśmy ponad 2 tysiące stron wydruków operacji finansowych PiS.

Podobnie jak w ubiegłych latach, w 2016 roku partia wspierała finansowo Fundację Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka. W 2016 roku przelała na rachunek fundacji łącznie 486 tys. złotych. Na pytanie OKO.press, na jaki cel przeznaczone są comiesięczne wpłaty, przedstawiciel Fundacji odpowiedział: – Nie mam zielonego pojęcia. To samo pytanie wysłaliśmy do PiS – nie dostaliśmy jednak odpowiedzi. 11 tys. złotych otrzymała od PiS również spółka Bonum, której prezesem jest o. Jan Król, zawiadujący finansami Radia Maryja i telewizji Trwam.

Na OKO.press systematycznie informujemy o tym, jakie wsparcie otrzymują Lux Veritatis, Bonum i inne podmioty związane z o. Tadeuszem Rydzykiem z pieniędzy publicznych.



Regularne przelewy z PiS otrzymuje firma ochroniarska Grom Group zatrudniająca byłych żołnierzy jednostki specjalnej Grom. O m.in. ochronie domu prezesa przez byłych komandosów pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku. GG za swoje usługi otrzymywała 135 tys. złotych miesięcznie. Ponadto, w sprawozdaniu znaleźliśmy dwia przelewy za „usługi ochronne”: podczas rocznicy katastrofy smoleńskiej (35 tys. złotych) i podczas uroczystości na Wawelu (18 tys. złotych). Grom Group zarobiła więc w ubiegłym roku na współpracy z PiS łącznie 1,53 mln złotych.

Gdańska Kancelaria Gotkowicz Kosmus Kuczyński i Partnerzy również dostaje regularnie pieniądze z PiS. W 2016 roku usługi otrzymała 471 tys. złotych. Jej adwokaci reprezentują presesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawach przed sądami. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o sprawie, którą wytoczył Kaczyńskiemu Radosław Sikorski, za oskarżenie o „zdradę dyplomatyczną”. Kancelaria będzie reprezentować prezesa w procesie.

PiS korzysta również z usług kancelarii adwokackiej Marcina Palusiaka. W ubiegłym roku za „porady prawne” zainkasował 88 tys. złotych.



W sprawozdaniach uwagę przykuwa firma Reborn Krzysztof Łosiak Michał Tomaka Spółka Cywilna. Firma zajmująca się m.in. tworzeniem stron internetowych otrzymała łącznie 139 tys. złotych. Ta sama spółka opracowała oficjalną stronę internetową premier Beaty Szydło, za którą kancelaria premiera zapłaciła prawie 28 tys. złotych.

Wśród firm związanych z mediami, największym beneficjentem była spółka Forum, wydawca „Gazety Polskiej Codziennie”, która otrzymała z kasy PiS łącznie 38 tysięcy złotych. Kolejna na liście płac partii jest spółka Słowo Niezależne (wydaje portal niezalezna.pl; jej udziałowcem jest spółka Srebrna – najważniejszy podmiot w miniholdingu stworzonym przez Jarosława Kaczyńskiego). Za współpracę z PiS dostała 24 tys. złotych. Związana ze SKOKami firma Fratria, do której należy m.in. portal wpolityce.pl oraz tygodnik „wSieci”otrzymała 17 tys. złotych, katolicka rozgłośnia Radio Warszawa – 7 tys. złotych, a prowadzący blogi salon24.pl – 3,6 tys. złotych.

Wśród przelewów z rachunku bankowego PiS znaleźliśmy również m.in. przelot podniebną taksówką w sierpniu 2016 roku. Koszt krótkiej wycieczki wyniósł 60 tys. złotych. Na restauracje PiS wydał 37 tys. złotych.

Zasada wzajemności?

W marcu dziennikarze „Gazety Wyborczej” pisali o firmach, które wpłacają datki na rzecz think thanku New Direction. Jest on częścią europejskiej międzynarodówki Sojuszu Konserwatystów i Reformatorów ACRE, do której również należy PiS. Prezesem think thanku jest europoseł PiS Tomasz Poręba.

Jak ujawniła „Wyborcza” w 2015 roku na konta New Direction wpłynęło ponad 200 tys. euro od polskich darczyńców. Darczyńcy są dla niej bardzo ważni, bo dostaje ona unijne pieniądze na działalność według zasady: 15 proc. własnych środków, 85 proc. z UE. Im większą sumę zgromadzi od darczyńców – tym więcej zapłaci jej Unia.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zauważyli, że na konto New Direction wpłacały m.in. osoby, które w minionych latach świadczyły rozmaite usługi dla PiS.

W sprawozdaniu finansowym PiS za 2016 rok także znaleźliśmy firmy, których właściciele wpłacali pieniądze na konta New Direction. Na przykład, Dariusz Gąsior właściciel firmy Media Group, przelał w 2015 roku na konto New Direction 10 tys. euro. W ubiegłym roku firma Gąsiora otrzymała od PiS 750 tys złotych za m.in. obsługę techniczną obchodów katastrofy smoleńskiej, organizacje kongresów oraz briefingi medialne.


Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Dziennikarz "Superwizjera" TVN


Masz cynk?