Podlegający rządowi ZUS wycofał nagle z SN sprawę, w ramach której Sąd Najwyższy zadał pytania prejudycjalne dotyczące przeniesienia 1/3 sędziów na przymusową emeryturę. Teraz SN musi rozważyć umorzenie sprawy i wycofanie pytań. Prof. Matczak: Sąd Najwyższy nie musi ulegać. "Długie ręce partii rządzącej" - komentuje Ewa Siedlecka

To nagły zwrot w sprawie sędziów Sądu Najwyższego w wieku 65 plus, których ustawą PiS chce zmusić do odejścia na emeryturę. Także I Prezes SN Małgorzata Gersdorf ma przejść w stan spoczynku, by zrobić miejsce dla sędziów wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa.

Na początku sierpnia 2018 roku Sąd Najwyższy zamroził – w ramach tzw. zabezpieczenia – uchwalone przez PiS przepisy dotyczące wieku emerytalnego sędziów SN i skierował pięć pytań prejudycjalnych do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Pytania dotyczą zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Szczegółowo omawialiśmy je tutaj.

Prof. Wojciech Sadurski, wybitny konstytucjonalista, uznał skierowanie pytań do TSUE za „mistrzowskie posunięcie” Sądu Najwyższego i przykład tzw. „instytucjonalnej samoobrony”, gdy

instytucja zagrożona agresją ze strony innych organów tego samego państwa podejmuje środki niekonwencjonalne, choć zgodne z prawem, do ochrony swej niezależności i możliwości wykonywania swych kompetencji”.

 Co ma do tego ZUS?

Pytania prejudycjalne zadał powiększony skład SN, który ma rozstrzygnąć zagadnienie prawne związane z decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczącą obowiązku płacenia składek emerytalnych przez biznesmena. Chodzi o obowiązek płacenia składek na ZUS w sytuacji, gdy Polak ma firmę poza granicami Polski i nakładają się na siebie przepisy polskie i unijne.

Trzyosobowy skład SN przekazał sprawę składek do powiększonego składu SN, aby rozstrzygnąć generalne zagadnienie prawne. Tak się złożyło, że w powiększonym siedmioosobowym składzie SN znalazło się dwóch sędziów, którzy przekroczyli 65. rok życia:

  • sędzia Jerzy Kuźniar, który nie występował do prezydenta o zgodę na dalsze orzekanie, ale złożył oświadczenie, że chce orzekać powołując się na Konstytucję. Prezydent przeniósł go w stan spoczynku;
  • sędzia Krzysztof Rączka, skończył 65 lat po wejściu w życie uchwalonej przez PiS ustawy o SN i ma czas na złożenie oświadczenia o zgodzie na dalsze orzekanie do kwietnia 2019 roku.

W związku z obecnością tych dwóch sędziów powiększony skład SN zadał pytania do TSUE w Luksemburgu dotyczące wieku emerytalnego sędziów. SN chciał rozstrzygnąć, czy owi sędziowie w wieku 65 plus mogą orzekać w sprawie ZUS.

Jak podał TVN, TSUE ma rozpatrzyć pytania prejudycjalne SN w trybie przyspieszonym – w lutym 2019 roku.

Matczak: SN może odmówić

Sytuacja się jednak komplikuje. 30 września rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski poinformował, że SN najprawdopodobniej wycofa pytania z TSUE, bo 25 września ZUS w Jaśle wycofał swoje zażalenie z SN. A to w tej sprawie SN zadał pięć pytań prejudycjalnych.

W związku z tym SN prawdopodobnie będzie musiał umorzyć sprawę i wycofać pytania, bo rzecz stanie się bezprzedmiotowa: skoro nie ma sprawy ZUS, nie można pytać o obecność w składzie sędziów w wieku 65 plus.

Umorzenia sprawy ZUS domaga się już Prokuratura Krajowa, która w czwartek złożyła do SN stosowny wniosek. Prokuratura Krajowa domaga się też wycofania pytań prejudycjalnych.

Oficjalnych komentarzy w tej sprawie na razie nie ma. Ale z dużą dozą prawdopodobieństwa decyzja o wycofaniu przez ZUS w Jaśle sprawy z SN zapadła na wyższym szczeblu. ZUS to instytucja podległa rządowi, prezesa ZUS powołuje premier.

Można więc założyć, że decyzja o wycofaniu zażalenia z SN jest motywowana politycznie, by utrącić zajęcie się PiS-owską „reformą” Sądu Najwyższego przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Co zrobi TSUE jeżeli pytania zostaną wycofane – też umorzy sprawę, czy jednak ją rozpozna? Zdaniem prof. Marcina Matczaka z UW, jeśli SN wycofałby pytania, to Europejski Trybunał też będzie musiał umorzyć postępowanie.

„Ale wydaje się, że Sąd Najwyższy na podstawie art. 469 kodeksu postępowania cywilnego może odmówić umorzenia postępowania mimo cofnięcia zażalenia przez ZUS. I wtedy Europejski Trybunał Sprawiedliwości będzie mógł rozpoznać pytania prejudycjalne” – mówi OKO.press prof. Matczak.

Sąd Najwyższy decyzję o tym, co dalej zrobić ze sprawą, w której ZUS cofnął zażalenie podejmie w najbliższych dniach.

Decyzja ZUS nie ma oczywiście żadnego wpływu na rozpatrywanie przez Trybunał Sprawiedliwości UE wniosku Komisji Europejskiej o zablokowanie ustawy o SN.

„Trudno znaleźć inne wyjaśnienie wycofania zażalenia przez oddział ZUS w Jaśle, jak długie ręce partii rządzącej. ZUS jest urzędem państwowym, jego prezesa mianuje partia i jest w stanie wyrzucić z pracy każdego jej pracownika, dowolnego szczebla – komentuje Ewa Siedlecka na „Blogu Konserwatywnym”.

 

 


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!