Tyle marszałek województwa małopolskiego z PiS wydał na polsko-węgiersko-amerykański szczyt organizowany w Krakowie. Spotkanie posłużyło głównie do lansu polityków PiS. I dało przestrzeń do snucia antyunijnych teorii, tuż przed wyborami na Węgrzech
„Pojechałem na Węgry, do szkoły letniej organizowanej od lat przez Fidesz i tam wysłuchałem wystąpienia Viktora Orbána. Było to w trakcie największego »uniesienia wojennego«. Byłem tak uderzony tym, jak Viktor Orbán opowiada, co się dzieje. Było to tak inne, od tego, co się działo w Polsce. Orbán analizował interesy, kto wygrywa tę wojnę, kto przegrywa, jaki jest cel. Tego mi tak bardzo brakowało w Polsce, gdzie debaty zastępują emocje. W Polsce ludzie, zanim zdążą pomyśleć, wygrywają emocje” – mówił podczas szczytu PHALS Michał Lisiecki, wydawca tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” oraz prezes grupy wydawniczej PMG Polskie Media.
Jego nazwisko jest tu niebagatelne. Polsko-węgiersko-amerykański szczyt PHALS (ang. Polish-Hungarian-American Leadership Summit), organizowany między 15 a 17 marca 2026 w Krakowie, był nie tylko medialnie wspierany przez media Lisieckiego, ale i przez PMG Polskie Media organizowany.
W praktyce on i jego pracownicy z „Do Rzeczy” prowadzili wszystkie dziewięć paneli dyskusyjnych podczas szczytu, informacje dotyczące Forum publikowane były wyłącznie na stronach „Do Rzeczy”, a strona internetowa przeznaczona dla PHALS każdorazowo odsyłała do strony „Do Rzeczy”.
Szczyt zapowiadany jako wydarzenie ogromnej rangi nie miał nawet swoich kanałów w mediach społecznościowych – a widoczne na stronie loga Facebooka, portalu X, LinkedIna czy YouTube'a odsyłały bezpośrednio do kont „Do Rzeczy”.
Polish-Hungarian-American Leadership Summit opisywany jest przez Lisieckiego jako międzynarodowe forum gospodarczo-geopolityczne, które „rozwija ideę Polish – American Leadership Summit zorganizowanego w 2018 roku na Florydzie”.
I dalej: „Wydarzenie to pokazało, że Europa Środkowa może być silnym partnerem w transatlantyckim dialogu, a PHALS nadaje tej współpracy nowy, trójstronny wymiar z udziałem Polski, Węgier i Stanów Zjednoczonych. Forum potrwa trzy dni i połączy debatę o polityce i bezpieczeństwie, rozmowy o gospodarce i inwestycjach oraz sesje poświęcone innowacjom, kulturze i edukacji”.
PHALS organizowane zostało pod patronatem województwa małopolskiego, na którego czele zasiada Łukasz Smółka, marszałek z nadania Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma już od lat w małopolskim sejmiku stabilną większość. Rządzi więc – i dzieli – publicznymi pieniędzmi.
10 marca, tydzień przed szczytem, zapytaliśmy w Urzędzie Marszałkowskim, czy województwo w jakikolwiek sposób finansuje to wydarzenie i na czym polega partnerstwo województwa w owym szczycie. Odpowiedź nadeszła 25 marca, przeszło tydzień po zakończonym szczycie. Co się okazało?
Że Małopolska przeznaczyła 307,5 tysiąca złotych na zakup usług promocyjnych związanych z PHALS. „W ramach realizacji umowy Wykonawca jest zobowiązany do świadczenia na rzecz Województwa szeregu usług promocyjnych” – napisała w mailu do OKO.press rzeczniczka Urzędu Magdalena Opyd.
O tym, jakie dokładnie to usługi, jednak się nie dowiemy.
[/caption]
Kasa urzędu wojewódzkiego w Krakowie to jednak początek drenowania publicznego budżetu dla tego forum.
Partnerami PHALS byli także:
Wśród – jak deklaruje na swojej stronie forum PHALS – 150 gości, byli także prof. Andrzej Nowak, konserwatywny historyk sympatyzujący z PiS i jeden z najbliższych doradców prezydenta Karola Nawrockiego, który ogłaszał jego start w wyborach, Daniel Obajtek, Rafał Ziemkiewicz, Robert Stawarz – skompromitowany prorektor krakowskiego, mocno upartyjnionego w czasach PiS, Uniwersytetu im. Komisji Edukacji Narodowej, Łukasz Warzecha i Paweł Lisicki, Paweł Cioch, były wiceprezes PGE za rządów PiS, a wcześniej członek Rady Nadzorczej Krajowego SKOK-u, Krzysztof Duda z jezuickiej akademii Ignatianum, powołany za czasów Przemysława Czarnka do Komitetu Polityki Naukowej (o wątpliwościach związanych z obsadą tego organu pisał na naszych łamach Sławomir Zagórski).
W czwartek 26 marca wysłaliśmy pytania na oficjalny adres mailowy szczytu PHALS służący do kontaktu z mediami oraz do Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego „Do Rzeczy”, szereg pytań dotyczących budżetu szczytu ekonomicznego oraz środków, z których sfinansowano wydarzenie. Spytaliśmy też o zagraniczne delegacje, wysokości kwot, jakimi państwowe organizacje i spółki sfinansowały wydarzenie, oraz ilu dziennikarzy wykupiło akredytacje na to wydarzenie.
Do momentu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy na nasze pytania odpowiedzi.
Szczyt PHALS był okazją do lansowania polityków Prawa i Sprawiedliwości za publiczne pieniądze. Na forum wręczono nagrody „Polonia Recordatur” (Polska Pamięta), których laureatami zostali m.in. Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek – oficjalnie ogłoszony kandydat partii PiS na premiera w ewentualnym przyszłym rządzie PiS.
Czarnek tym razem przed amerykańsko-węgiersko-polską publicznością ogłosił antyunijne tezy.
„Nie do takiej UE wchodziliśmy, jaką jest dzisiaj. Nie o taką UE walczyliśmy dla Polski, gdy w 2003 roku uczestniczyliśmy w referendum akcesyjnym. Takie wydarzenia, jak dzisiejszy szczyt liderów Polski i Węgier, które to państwa mam nadzieję po zwycięstwie i u nas, i na Węgrzech konserwatywnych sił, będą tworzyć bardzo silną grupę państw Europy Środkowej, która jest przyszłością UE” – mówił były minister edukacji i nauki.
I dodał: „Jeśli Unia ma mieć znaczenie, rozwijać się dla wolności mieszkańców Europy, nie dla widzimisię lewackich i zacofanych elit, musimy rozwijać Trójmorze, aby na tej bazie współpracować na kierunku transatlantyckim. To przyszłość dla całej UE. O to się módlmy, na to poświęcajmy nasze starania” – dodał Czarnek, nazywając sam siebie „maszynistą w pociągu do wolności”.
Nagrodę otrzymał też Gregory Abbott, gubernator stanu Teksas oraz Bálint István Íjgyártó, ambasador Węgier w Polsce, Pál Attila Illés, były konsul generalny Węgier, wspomniany wcześniej Józef Orzeł oraz były eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski, który dziś jest doradcą Karola Nawrockiego.
„W sprawach polityki zagranicznej my i Węgrzy nie zgadzamy się w stu procentach. Ale w sprawach UE, punkt po punkcie, nasze poglądy są zgodne, dlatego w przeszłości i w przyszłości powinniśmy współpracować. Aby zrobić to, co powiedział Viktor Orbán, czyli »take over Brussels«. Sposób na Brukselę to nie exit, na pewno nie polexit. Ten polexit realizuje dzisiaj Donald Tusk poprzez abdykację z obrony polskich interesów” – uznał Saryusz-Wolski.
Jaki więc mają pomysł Orbán i Nawrocki? „Przejąć Brukselę. To jest pomysł Orbána, do którego my się zapisujemy, chcemy współpracować tak, jak robiliśmy to wcześniej na różnych forach, również w konkretach. Naszym najbliższym sojusznikiem w walce z Mercosur był rząd Viktora Orbána. O mało co, a byśmy zwyciężyli. Ale będzie więcej obszarów, w których będziemy zwyciężali, jeśli uda się zjednoczyć europejską prawicę. Jeżeli wygra Fidesz na Węgrzech, PiS w Polsce, jeżeli parę zwycięskich bitew stoczymy, my prawica europejska. Game changerem absolutnym będzie zmiana we Francji. Ten imperatyw Viktora Orbána, żeby przejąć Brukselę, się spełni. Będziemy mieli do czynienia z Europą wolnych ojczyzn, suwerennych państw narodowych, które szanują swoją tożsamość. Będziemy mogli wrócić do ojców założycieli, chrześcijańskich demokratów i stworzyć europejską współpracę na modłę, zgodnie z duchem testamentu duchowego, który pozostawił św. Jan Paweł II. Naszą misją jest walczyć o chrześcijańską Europę” – zapowiadał doradca prezydenta.
Ważnym gościem szczytu była również Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, a dziś radna małopolskiego sejmiku z ramienia PiS, która stawała w obronie polskiej szkoły. Twierdziła, że jest niszczona przez siły z zewnątrz. „Nie wierzę, że plan niszczenia polskiej szkoły powstał w Polsce. Deprawacja, depolonizacja i debilizacja. Polacy w zamierzeniach zakompleksionej lewackiej grupy do niczego się nie nadają. A druga strona, coraz bardziej liczna mówi, że nie pozwolimy na odzieranie nas z godności” – mówiła podczas spotkania Nowak.
Z kim w kuluarach krakowskiego hotelu Radisson Inn, rozmawiała polska prawica podczas PHALS? Jak wynika z oficjalnej strony internetowej szczytu, do stolicy Małopolski zjechali m.in. szeryf z Teksasu oraz James Taylor, prezes Heartland Institute, prawicowego think tanku sponsorowanego przez firmy paliwowe, symbolu negacjonizmu klimatycznego. Z ramienia Węgier reprezentacja była nieco większa, obejmowała dziennikarzy, konsulów i polityków czy historyków.
Mihály Rosonczy-Kovács, członek zarządu Fundacji Wacława Felczaka, powołanej przez PiS i uznawanej za symbol bliskich relacji między rządem PiS a węgierskim Fideszem, nazwał Polskę i Węgry „czarnymi owcami” Europy.
Amabsador Węgier w Polsce István Íjgyártó (który ma z polskim rządem chłodne relacje po tym, jak Węgry udzieliły schronienia Marcinowi Romanowskiemu) dodawał z kolei, że: „Węgry stały się jednym z głównych chłopców do bicia w Unii Europejskiej z wielu powodów. Najczęściej pojawia się kwestia rosyjsko-ukraińska, ale uważam, że poza tym na Węgry spada znacznie bardziej niewygodna rola polegająca na tym, że raz po raz zadajemy pytanie, czy Unia Europejska zmierza we właściwym kierunku” – mówił.
PHALS ma być kontynuacją polsko-amerykańskiego szczytu (PALS) organizowanego dotychczas w Stanach Zjednoczonych. Spotkania odbyły się tylko w 2018 i 2019 roku, a honorowy patronat nad tamtym wydarzeniem miał Andrej Duda, ówczesny prezydent RP.
USA
Władza
Przemysław Czarnek
Jarosław Kaczyński
Karol Nawrocki
Barbara Nowak
Daniel Obajtek
Donald Trump
Prawo i Sprawiedliwość
polityka międzynarodowa
Węgry
wybory na Węgrzech
Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".
Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".
Komentarze