Komitet Obrony Sprawiedliwości potępia "nieprofesjonalne" i "impertynenckie" wypowiedzi najważniejszych urzędników na temat Sądu Najwyższego. Stwierdza, że Duda, Dera, Mucha, Warchoł, Piebiak, Kanthak i Hernand podważają autorytet sądów i wywierają niedopuszczalne naciski na sędziów. A sugestie niewykonania orzeczeń SN to nawoływanie do anarchii

„Wypowiedzi i oświadczenia Prezydenta RP, ministrów w jego Kancelarii, wiceministrów sprawiedliwości oraz zastępcy Prokuratora Generalnego, zasługują w najwyższym stopniu na potępienie i stanowczą reakcję. Niezależnie od ich nieprofesjonalnego i impertynenckiego charakteru, przede wszystkim podważają one porządek prawny, zarówno krajowy, jak i unijny. Ponadto stanowią próbę wywołania wśród sędziów SN efektu mrożącego i wywierania na nich niedozwolonej presji” –  stwierdza Komitet Obrony Sprawiedliwości w oświadczeniu z 13 sierpnia 2018.

KOS przypomina też, że

„organy władzy wykonawczej i ustawodawczej są bezwzględnie zobowiązane wykonywać wszelkie orzeczenia SN, a standardy zachodnioeuropejskiej kultury prawnej nie akceptują pojęcia odmowy wykonania wyroku sądu”.

Za niesłychanie groźny precedens Komitet Obrony Sprawiedliwości uważa nawoływanie do niewykonywania orzeczeń SN. To po prostu grozi anarchią, ponieważ narusza podstawowe zasady funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego, gdzie zarówno organy państwa jak i każdy obywatel, są zobowiązani respektować wyroki sądów.

KOS krytykuje wypowiedzi

  • Prezydenta Andrzeja Dudy,
  • Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dery,
  • Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta Pawła Muchy,
  • Wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła,
  • Wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka,
  • rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości Jana Kanthaka,
  • zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda

odnoszące się do zadania przez Sąd Najwyższy 5 pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE  w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz do zastosowania środka zabezpieczającego w postaci zawieszenia stosowania art. 37, 39 i 111 ustawy o SN (dotyczących przechodzenia sędziów w stan spoczynku) do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości.

Wysocy rangą urzędnicy zarzucili sędziom SN „nieznajomość prawa” i „butę”. Określili orzeczenie SN jako „zaprzeczenie demokracji”, „eksces”, „pozór postanowienia”, a nawet „szereg naruszeń prawa” (co było  niepokojące zwłaszcza, że padło z ust zastępcy Prokuratora Generalnego).

  • 7 haniebnych wypowiedzi Prezydenta i innych urzędników

    • „To postanowienie w zakresie rzekomego »zawieszenia« obowiązywania niektórych przepisów ustawy uznać należy za nieważne z mocy prawa” – powiedział Prezydent RP Andrzej Duda („Dziennik Gazeta Prawna”);
    • „To orzeczenie, które nie ma podstawy prawnej. Nie może być tak, że coś, co nie ma podstawy prawnej w Polsce, ma obowiązywać. To właśnie zaprzeczenie demokracji” – powiedział Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP („Rzeczpospolita”);
    • „Czwartkowe postanowienie Sądu Najwyższego zostało wydane bez podstawy prawnej i nie odpowiada polskiemu prawu” – powiedział Paweł Mucha, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Orzekł, że w polskim systemie prawnym nie ma zawieszenia stosowania przepisów ustawy (TVN24);
    • „Sąd Najwyższy postawił się ponad Konstytucją, postawił się ponad obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym – stwierdził Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości (TVN24);
    • „Nie można respektować czegoś, co jest działaniem bezprawnym” – oświadczył Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości komentując czwartkowe postanowienie Sądu Najwyższego. Nazwał je „ekscesem”, „pozorem postanowienia”, „pozorem rozstrzygnięcia” (TVN24);
    • „Chciałbym wierzyć, że decyzja Sądu Najwyższego dotycząca zawieszenia trzech przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym to wyraz nieznajomości prawa, a nie buty prominentnych przedstawicieli środowiska sędziowskiego” – napisał w komunikacie Jan Kanthak, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości;
    • „Sąd Najwyższy wydając postanowienie zawierające pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE i zawieszając stosowanie niektórych przepisów ustawy o SN dopuścił się szeregu naruszeń prawa” oraz (postanowienie Sądu Najwyższego) „nie może być respektowane przez organy Państwa” – napisał w oświadczeniu Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego.

Komitet Obrony Sprawiedliwości przypomina Prezydentowi Dudzie i wysokim rangą urzędnikom, że:

  • Sąd Najwyższy będący sądem ostatniej instancji, w razie powzięcia wątpliwości co do zgodności przepisów krajowych z Traktatami, ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek zadania pytania prawnego Trybunałowi w Luksemburgu.
  • Zabezpieczenie zastosowane przez SN w postanowieniu z 2 sierpnia 2018 roku, wbrew gołosłownym twierdzeniom wyżej wskazanych wypowiadających się osób, wskazuje bardzo precyzyjnie podstawę prawną takiego rozstrzygnięcia.
  • Jest to postanowienie wydane przez siedmiu sędziów SN, a zatem poszerzony skład, który wydaje orzeczenia niezwykle rzadko i w sprawach bardzo istotnych.
  • Przeczytaj dlaczego Sąd Najwyższy miał prawo i obowiązek zadać pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości

    Zgodnie z art. 91 Konstytucji RP traktaty o Unii Europejskiej (TUE) i funkcjonowaniu UE (TFUE) stanowią część polskiego porządku prawnego i mają bezpośrednie zastosowanie, a także mają pierwszeństwo przed polskimi ustawami.

    Rzeczpospolita Polska ma obowiązek stosowania Traktatów i wtórnego prawa UE, o czym zdają się zapominać przedstawiciele rządzących i prokuratury. Procedura prejudycjalna przed Trybunałem Sprawiedliwości UE znajduje podstawę w art. 267 TFUE.

  • Na jakiej podstawie prawnej Sąd Najwyższy wydał postanowienie o zabezpieczeniu


    Sąd Najwyższy wydał to postanowienie na podstawie art. 732 w związku z art. 755 § 1 k.p.c. w związku z art. 267 akapit 3 TFUE oraz art. 4 ust. 3 TUE.
    Ponadto w uzasadnieniu SN wskazał orzecznictwo TSUE dopuszczające zawieszenie stosowania niektórych przepisów krajowych jako formę zabezpieczenia (C-213/89 sprawa Factortame i C-432/05 sprawa Unibet) oraz publikacje doktrynalne przychylne takiemu stanowisku.
    Nie jest więc w żadnym razie prawdą, że Sąd Najwyższy wydał postanowienie bez podstawy, stawiając się ponad prawem. Należy przy tym pamiętać, że jest to postanowienie wydane przez siedmiu sędziów SN, a zatem poszerzony skład, który wydaje orzeczenia niezwykle rzadko i w sprawach bardzo istotnych.

Poniżej pełny tekst oświadczenia KOS.

Po co jest KOS

Impulsem do powstania 4 czerwca 2018 Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS jest zagrożenie w dzisiejszej Polsce niezawisłości sędziów i niezależności sądów, adwokatów, radców prawnych, prokuratorów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych.

4 czerwca 2018 roku KOS powołało osiem organizacji:

  • Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy,
  • Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”,
  • Stowarzyszenie Sędziów „THEMIS”,
  • Stowarzyszenie Prokuratorów „LEX super omnia”,
  • Inicjatywa Obywatelska „Wolne Sądy”,
  • Helsińska Fundacja Praw Człowieka,
  • Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS,
  • Archiwum Osiatyńskiego powołane przez Fundację Ośrodek Kontroli Obywatelskiej „OKO”, wydawcę OKO.press.

Dołączyły do nich:

  • Forum Obywatelskiego Rozwoju,
  • Forum Współpracy Sędziów,
  • Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych,
  • polski oddział Amnesty International.

Działalność Komitet Obrony Sprawiedliwości KOS można śledzić na Facebooku i Twitterze.

KRS odmawia obywatelom prawa do sądu. KOS interweniuje

Czarna lista PiS. Niepokornym sędziom KRS blokuje awans, skreśla z SN. Interwencja KOS

KOS i Fundacja Batorego: „Skrócenie kadencji Prezes SN ustawą nie ma skutków prawnych”


prawniczka, asystent w Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Ukończyła Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Środkowoeuropejski w Budapeszcie. Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym