0:00
0:00

0:00

25 stycznia 2024

Aborcja do 12. tygodnia legalna, ale bez dekryminalizacji. KO publikuje swój projekt

przeczytasz w 3 minuty

Do dwóch projektów Lewicy czekających w Sejmie na procedowanie dołączył trzeci – autorstwa KO. A szykuje się także czwarty – od Polski 2050. Z tego powodu najprawdopodobniej w piątek 26 stycznia projekty aborcyjne nie znajdą się w harmonogramie obrad – marszałek Hołownia chce je „czytać równocześnie”

Google News

Projekt aborcyjny Donald Tusk zapowiadał już kilkakrotnie. Miał się on pojawić jeszcze pod koniec 2023 roku, ale wtedy zobaczyliśmy jedynie projekty Lewicy. Tusk przypomniał o sprawie odpowiadając na pytanie Anity Werner w pierwszym wywiadzie telewizyjnym 12 stycznia. 23 stycznia posłanka Monika Rosa wysłuchała uwag organizacji pro-choice i 24 stycznia projekt pojawił się wreszcie na stronach Sejmu.

Projekt KO zakłada:

  • legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży, bez podania powodu i koniecznych konsultacji z psychologiem/lekarzem;
  • legalną aborcję po 12. tygodniu ciąży w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; gdy istnieje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do 24. tygodnia, chyba że choroba jest nieuleczalna i nie daje szans na przeżycie płodu, wtedy bez ograniczeń); gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 18. tygodnia);
  • w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia osoby w ciąży aborcję wykonuje się niezwłocznie, a w pozostałych przypadkach do 72 godzin od momentu „wyrażenia woli przerwania ciąży”;
  • uchylony byłby art. 2 Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, w którym definiuje się dziecko jako „każdą istotę ludzką od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”.
  • każda placówka, która posiada umowę z NFZ, musi zapewnić pacjentkom wykonanie wszystkich świadczeń, w tym właśnie przerwanie ciąży.

Po konsultacjach ze stroną społeczną z projektu zniknął zapis, że aborcji dokonuje lekarz – przerwania ciąży można dokonać „w podmiocie leczniczym lub poza nim”. Nie ma mowy o aborcji farmakologicznej, jednak przerwanie ciąży w podmiocie leczniczym odbywa się przy „zastosowaniu wszystkich metod zgodnym z aktualnym stanem wiedzy medycznej”. To zapewne oznacza także aborcję farmakologiczną, którą rekomenduje WHO.

Słowo „kobieta” zastąpiono słowami „osoba w ciąży”.

Po rozmowach konsultacyjnych rozwinięto też punkt dotyczący edukacji seksualnej – dodano art. 10, który określa, w jaki sposób edukacja seksualna trafi do szkół.

Depenalizacji brak

W projekcie nie ma wciąż mowy o dekryminalizacji pomocy w aborcji, chociaż to rekomendowała strona społeczna m.in. Aborcyjny Dream Team i Fundacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Natalia Broniarczyk z ADT podkreślała w rozmowie z OKO.press 23 stycznia, że ustawa bez tego nie spełni swojego zadania, bo lekarze nadal będą bali się wykonywać aborcję i mogą odmawiać jej wykonania. Kamila Ferenc z FEDERY mówiła: „Na idealną ustawę aborcyjną trzeba jeszcze poczekać i że jej niezbędnym uzupełnieniem musi być dekryminalizacja”.

Nie uwzględniono także poprawek, które złożył Strajk Kobiet dotyczących klauzuli sumienia.

Pierwotny projekt KO analizowaliśmy tutaj:

Aborcji w piątek nie będzie, bo za dużo projektów

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, o których pisaliśmy we wtorek 23 stycznia, prawdopodobnie projekty aborcyjne nie zostaną przesłane do pierwszego czytania już w ten piątek, 26 stycznia. 24 stycznia marszałek Sejmu, Szymon Hołownia powiedział: „Dzisiaj Lewica uzupełniła jeden ze swoich projektów o niezbędne opinie. To pozwoliło mi obu tym projektom nadać numery druków. Koalicja Obywatelska też szykuje swój projekt, który zapowiedział premier Donald Tusk i ma być z nim gotowa. Trzecia Droga również zapowiedziała swój projekt w tej sprawie, być może zgłosi go w ciągu tygodnia. Poczekam więc, aż te projekty wpłyną do Sejmu. Ale nie będzie mrożenia. Być może będzie trzeba zrobić tak, żeby te projekty przeczytać równocześnie. A nie każdy dyskutować innego dnia”.

Stan gry jest więc taki: projekty Lewicy mają numer druku, KO opublikowała swój projekt, a partia Hołowni jeszcze pisze. Nie znamy założeń ustawy, którą chce zaproponować Polska 2050, ale z zapowiedzi polityczek i polityków, z którymi rozmawialiśmy, wynika, że będzie to w jakiejś formie powrót do założeń tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku, czyli do zakazu aborcji z nielicznymi wyjątkami. Pisaliśmy o tym w OKO.press tutaj:

O szansach, jakie mają projekty Lewicy i KO na przegłosowanie pisaliśmy tutaj:

Nie wiadomo także, jak partie podejdą do projektów swoich koalicyjnych partnerów. Prawdopodobnie umówią się tak, że będą głosować za przesłaniem wszystkich projektów do komisji. Apeluje o to m.in. Strajk Kobiet. W petycji czytamy:

"Zbliża się pierwsze czytanie projektów dotyczących prawa do aborcji – dwóch projektów Lewicy i jednego projektu Koalicji Obywatelskiej. W związku z tym apelujemy do Was – wybranych w ostatnich wyborach posłanek i posłów.

SKIERUJCIE PROJEKTY ABORCYJNE DO PRACY W KOMISJACH!

Przypominamy, że 70 proc. polskiego społeczeństwa jest za legalizacją aborcji. W Waszych elektoratach poparcie dla legalizacji aborcji wynosi: Lewica – 97 proc., Koalicja Obywatelska – 94 proc., Polska 2050 – 84 proc., Polskie Stronnictwo Ludowe – 78 proc., Konfederacja – 52 proc., Prawo i Sprawiedliwość – 37 proc.".

Na zdjęciu Magdalena Chrzczonowicz
Magdalena Chrzczonowicz

Naczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Komentarze