Projekt ustawy przekazującej TVP i PR ponad miliard złotych zdjęto z porządku obrad. „Ani złotówki, złamanego grosza na ten ściek. Bez względu na to, kiedy będą to głosować” – mówi OKO.press Jakub Stefaniak z PSL. „Gdy TVP nie wypełnia swojej misji, przelewanie jakichkolwiek pieniędzy to policzek dla Polaków”. Dziś protest przeciw propagandzie nienawiści
„Ponad miliard złotych, który lada chwila popłynie z portfeli Polaków do budżetu TVP, nie może zostać wykorzystany na propagowanie oszczerstw i nienawistnych kalumnii. Misją mediów publicznych musi być budowanie mostów porozumienia, a nie wznoszenie murów nienawiści”.
W środę 16 stycznia o godz. 18.00 miało się odbyć pierwsze czytanie projektu przekazującego Telewizji Polskiej SA 1,26 mld zł tzw. rekompensaty. Nie odbędzie się. Został zdjęty z porządku obrad.
„Myślę, że mają tam duży kryzys. Puszczania miliarda dla TVPPiS spowodowałoby jeszcze większą falę krytyki” – mówi OKO.press jeden z posłów opozycji. Od wtorku trwają spekulacje o odwołaniu Jacka Kurskiego z funkcji prezesa.
„Są tacy, którzy by chętnie pogrzebali Kurskiego, ale raczej po to, żeby wskoczyć na jego miejsce. W PiS ścierają się w tej sprawie różne frakcje. Jakbym miał obstawiać, to go nie zdejmą. To by był komunikat słabości” – mówi OKO.press poseł.
O godz. 18.00 w środę (16 stycznia) pod siedzibą TVP na Placu Powstańców Warszawy odbędzie się protest „Stop propagandzie nienawiści”. Bezpośrednim powodem jest materiał „Wiadomości” TVP z 14 stycznia. Pisaliśmy o nim w tekście „»Wiadomości« szczują w dniu śmierci Adamowicza”.
Organizatorzy manifestacji napisali:
„Ten protest jest przeciwko propagandzie nienawiści serwowanej przez publiczną telewizję. To nie jest protest przeciwko wolności słowa, a przeciwko serwowaniu takiego bagna jak wczoraj i przez ostatnie kilka lat za pieniądze obywateli.
Jako kluczowi fundatorzy TVP mamy święte prawo nie zgadzać się z takim przekazem, mamy święte prawo protestować. Planujemy przede wszystkim uczcić chwilą ciszy pamięć prezydenta Adamowicza, odwołać się do sumienia tych dziennikarzy, którzy tworzyli wczorajszy materiał, by odeszli z pracy. Bez nienawistnych haseł, bez emblematów partyjnych, bez okrzyków i gwizdów”.
„Apel o natychmiastowe odwołanie prezesa TVP Jacka Kurskiego” skierował do Jarosława Kaczyńskiego prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. W ciągu jednej doby petycję podpisało ponad 13 tysięcy osób.
„Ta granica była przesuwana i przesuwana” - mówi OKO.press Jakub Stefaniak. „Śmierć Adamowicza spowodowała, że ludzie to dostrzegli. Oni kroczek po kroczku szli do przodu”.
Petycję skomentował na Twitterze dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski: „Szef PSL domaga się odwołania prezesa TVP, bo twierdzi np. że na antenie telewizji publicznej nie są prezentowane »różne poglądy«. Dziwne. Swoje opinie Kosiniak Kamysz prezentował na antenach Telewizji Publicznej zaledwie 4 dni temu”.
Wygląda na to, że Olechowski nie przeczytał oficjalnych danych TVP na temat udziału polityków różnych opcji w programach. Pisaliśmy o nich w tekście „Program partii programem TVP. Sami podają statystyki”:
Jakub Stefaniak odpowiedział Olechowskiemu w rozmowie z OKO.press: „Kosiniak był 4 dni temu w TVP. A wcześniej - dwa lata temu. Raz na dwa lata go zapraszają. Ja tam nie byłem od występu u Rachonia. Nie płaczę z tego powodu. Życie jest z tego powodu o wiele prostsze”.
Podczas wywiadu w TVP Info Jakub Stefaniak zwracał się do prowadzącego Michała Rachonia „panie rzeczniku PiS“. Rachoń był działaczem PiS od 2002 roku, od 2008 do 2012 był rzecznikiem partii w Sopocie.
Projekt ustawy o rekompensacie wpłynął do Sejmu w piątek 11 stycznia 2019. Podpisali się pod nim posłowie PiS, m.in. Jan Krzysztof Ardanowski, Józefina Hrynkiewicz i Ryszard Terlecki. Jest to nowelizacja „ustawy o opłatach abonamentowych”.
„Art.15a. 1. W roku 2019 minister właściwy do spraw budżetu, na wniosek ministra właściwego do spraw kultury i dziedzictwa narodowego, przekaże jednostkom publicznej radiofonii i telewizji, skarbowe papiery wartościowe, jako rekompensatę z tytułu utraconych w latach 2018 i 2019 opłat abonamentowych z tytułu zwolnień, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy.
2. Łączna wartość nominalna skarbowych papierów wartościowych, stanowiących rekompensatę, nie może przekroczyć kwoty 1.260.000. tys. zł”.
Tak ogromne wsparcie mediów publicznych jest zdaniem wnioskodawców konieczne z braku „adekwatnego, stabilnego, przewidywalnego i długofalowego publicznego finansowania mediów publicznych w Polsce”. To prawda. Już w 2010 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji pisała w sprawozdaniu: „Obecnie obowiązujące rozwiązania prawne nie zapewniają mediom publicznym odpowiedniego i stabilnego finansowania”.
Wynika to ich zdaniem ze zwolnienia z abonamentu w 2008 roku (rząd PO-PSL) dużej grupy osób. To również prawda. Między 2007 a 2011 wpływy z abonamentu spadły prawie o połowę. Tyle że od 2012 roku zaczęły rosnąć.
Już w 2017 roku TVP otrzymała z budżetu państwa 800 milionów złotych. Pisaliśmy o tym w tekście „Telewizja jak kopalnie. Rząd wspiera TVP ogromną pożyczką”.
Media
Paweł Adamowicz
Władysław Kosiniak - Kamysz
Jacek Kurski
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej VIII kadencji
Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Uczy na Uniwersytecie SWPS. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!” W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.
Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Uczy na Uniwersytecie SWPS. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!” W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.
Komentarze